

Biznes przepowiadania przyszłości wciąż ma się nieźle, ale złote czasy chyba minęły - czytamy w "Gazecie Wyborczej".
W 2013 r. z serwisów ezoterycznych korzystało miesięcznie prawie 3,8 mln osób, w tym roku ponad 1 mln mniej - 2,57 mln internautów (według Gemiusa), zazwyczaj od 35. roku życia.
Tego rodzaju usługi są rozproszone - po domowych gabinetach, internecie, programach telewizyjnych. Wróżbiarski biznes opiera się też w dużej mierze na usługach premium w telefonii komórkowej, czyli numerach i SMS-ach o podwyższonej płatności.
ZOBACZ TEŻ:Biznesowy hokus-pokus
Jednak wg cytowanych przez gazetę ekspertów, chociaż zainteresowanie takimi usługami jest słabsze, wciąż będzie grupa chętnych na nie.

Więcej w "Gazecie Wyborczej". (PAP)
sto/
Źródło:PAP






























































