W ciągu kilku tygodni od wyznaczenia historycznych szczytów cena bitcoina spadła o 30 procent. Podobny los spotkał inne wirtualne waluty, co doprowadziło do
znacznego skurczenia się rozmiarów ich rynku.


Dziś rano na giełdzie bitstamp za jednego bitcoina płacono nieco mniej niż 2000 dolarów. Dla porównania w szczycie z 11 czerwca kurs wynosił ok. 2900 dolarów. Cena bitcoina wyrażona w złotych spadła w omawianym okresie z 11 360 zł do 7500 zł obecnie.
Tym samym wyrażona w dolarach cena bitcoina powróciła do poziomu sprzed prawie dwóch miesięcy. Warto jednak pamiętać, że mimo ostatniej przeceny, bitcoin wciąż jest o 1000 dolarów droższy niż na początku 2017 r.
Mocno tanieje także ethereum, czyli druga najpopularniejsza wirtualna waluta. Dziś rano za jej jedną jednostkę trzeba zapłacić 167 USD wobec 400 USD w szczycie. Spore spadki obserwujemy także na innych kryptowalutach, w efekcie czego łączna kapitalizacja ich rynku wynosi dziś 69 mld USD wobec 115 mld USD w trakcie czerwcowego szczytu.
Poza czynnikami natury psychologicznej i spekulacyjnej, wśród powodów ostatnich przecen wirtualnych walut często wymienia się ryzyko „wojny domowej” w środowisku zaangażowanym w rozwój bitcoina, jak również w „wydobywanie” wirtualnej waluty. Nie wdając się w techniczne szczegóły, wystarczy wspomnieć, że jej efektem może być podział bitcoina na dwie waluty. Ewentualna data bitcoinowej rewolucji to 1 sierpnia 2017 r. Do tego momentu możemy być świadkami podwyższonej zmienności na rynku wirtualnych walut.

Michał Żuławiński






























































