Narodowy Bank Polski we wrześniu dokonał sporych zakupów złota i szybko zmierzał w stronę zadeklarowanego celu 700 ton królewskiego metalu - wynika ze statystyk płynnych aktywów i pasywów w walutach obcych.


Na koniec września 2026 roku Narodowy Bank Polski posiadał 21,634 mln uncji złota – podał polski bank centralny w ramach publikacji comiesięcznego raportu o płynnych aktywach i pasywach w walutach obcych. Wynika z tego, że stan posiadania królewskiego metalu w poprzednim miesiącu zwiększył się o 801 tys. uncji. W ten sposób z grubsza potwierdzone zostały szacunki Bankier.pl sprzed dwóch tygodni.
W przeliczeniu daje to niemal blisko 673 ton będących w posiadaniu NBP. To o 24,9 ton więcej niż w sierpniu. Od początku 2026 roku NBP powiększył rezerwy złota o 122,7 ton. To efekt decyzji z 20 stycznia, kiedy to zarząd NBP zadecydował o zwiększeniu polskich rezerw złota do 700 ton. Aby zrealizować postawiony cel, na koniec września trzeba było dokupić jeszcze nieco ponad 27 ton. Niewykluczone, że część (albo nawet i całość) tej ilości zostało dokupione w ciągu poprzednich trzech tygodni.
Zobacz także
Chiny gonią Polskę, a Rosja sprzedaje kruszce
Jak wynika z wyliczeń analityków Societe Generale w ostatnich piętnastu latach pozycję liderów zakupów wśród banków centralnych tworzyło wąskie grono instytucji z zaledwie kilku państwa, w tym Rosji, Chin, i Turcji. Wszystko wskazuje na to, że NBP po raz trzeci wyprzedzi je wszystkie zostając największym kupującym.
- Zakupy złota przez Polskę nie mają na celu zastąpienia zasobów euro lub dolarów amerykańskich. „Chodzi raczej o stworzenie bardziej zróżnicowanej struktury rezerw” – powiedział Tomasz Małkowski, główny dealer złota i walut w Narodowym Banku Polskim na październikowej, dorocznej konferencji dotyczącej metali szlachetnych, organizowanej przez London Bullion Market Association, cytowany przez branżowy portal Kitco.

Od początku 2026 roku NBP powiększył rezerwy kruszcowe o 122,7 ton. Rok wcześniej w skarbcach polskiego banku centralnego przybyły 102 tony, w 2024 blisko 90 ton, a w 2023 – 130 ton. Królewski metal cały czas jest akumulowany przez Ludowy Bank Chin, który w tym roku kupił już 2,580 mln uncji, czyli aż 80,2 t królewskiego metalu.
W przeciwnym kierunku podążają za to rezerwy Banku Rosji, który od początku roku sprzedał już 62 tony królewskiego metalu. To największa fala wyprzedaży rosyjskiego złota od bankructwa tego kraju w roku 1998. Wtedy Bank Rosji bez powodzenia próbował podtrzymać płynność systemu finansowego, wyprzedając 118 ton złota.
Od początku roku Centralny Bank Rosji co miesiąc sprzedaje swoje rezerwy złota. Jak pokazały najnowsze dane opublikowane 20 października 2026 r., wynosiły one na koniec poprzedniego miesiąca 72,8 mln uncji (2264,31 t) wobec 73 mln uncji raportowanych na koniec sierpnia. Oznacza to spadek rezerw o 200 tysięcy uncji w ciągu miesiąca (6,22 t).
Polska w gronie 10 złotych potęg
Tymczasem Polska jeszcze w maju awansowała na 10. pozycję w rankingu światowych rezerw złota, to w ujęciu względnym „barbarzyński relikt” nie waży aż tak dużo. Nasz kraj nie mieści się nawet w pierwszej 30. państw o największym udziale złota w rezerwach walutowych ogółem. W tej statystyce prym wiodą Wenezuela, Uzbekistan, USA oraz Niemcy, Liban i Francja. We wszystkich tych krajach udział złota w rezerwach walutowych przekracza 80%.
Narodowy Bank Polski ma już więcej kruszcu niż Europejski Bank Centralny, Wielka Brytania czy Hiszpania. Wiosną udało się wyprzedzić Turcję, a w maju Holandię. A tym miejscu Polska może pozostać po realizacji planów powiększenia rezerw kruszcowych do 700 ton. Ponieważ kolejna w rankingu Japonia ma 846 ton żółtego metalu i nie zamierza go sprzedawać.






























































