Luka inwestycyjna w infrastrukturę w regionie Europy Środkowo-Wschodniej sięga 1 bln euro - poinformował we wtorek prezes Banku Gospodarstwa Krajowego Mirosław Czekaj. Podkreślił, że Europa potrzebuje kapitału - nie tylko publicznego, ale również prywatnego.


- Europa potrzebuje kapitału, potrzebuje więcej konkurencyjności, by sprostać współczesnym wyzwaniom - powiedział prezes Czekaj podczas konferencji BGK pt. „Kapitał dla Rozwoju”.
Zdaniem szefa polskiego banku rozwoju na pierwszym miejscu potrzeb regionu Europy Środkowo-Wschodniej pozostaje dostęp do kapitału, na drugim obronność i bezpieczeństwo, a na trzecim - suwerenność technologiczna. - Te wszystkie elementy będą możliwe do spełnienia dzięki kapitałowi. Kapitałowi zgromadzonemu w instytucjach publicznych, ale i kapitałowi - który może nie pracuje tak, jakbyśmy chcieli - kapitałowi prywatnemu, który często nie jest inwestowany – zauważył Czekaj.
Wskazał, że BGK w swojej strategii kładzie duży nacisk na wsparcie inwestycji prywatnych. Wymienił tu m.in. 2 mld zł przeznaczone przez bank w ramach programu Innovate PL, czy spółkę Chrobry, która ma realizować inwestycje z nowego unijnego Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności, łącznie to ok. 23 mld zł na inwestycje kapitałowe i infrastrukturę tzw. podwójnego zastosowania (dual-use).
Czekaj podsumował, że potrzebne jest uruchomienie kapitału dla inwestycji w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, gdzie luka inwestycyjna sięga blisko 1 bln euro.

W zaprezentowanym podczas konferencji raporcie „Capital investment in CEE: opportunities for local and global investors” BGK ocenił, że Europa Środkowo-Wschodnia (CEE) oferuje „unikalne połączenie dobrze rozwiniętych ram instytucjonalnych, silnych perspektyw wzrostu gospodarczego, znaczących potrzeb inwestycyjnych oraz słabo rozwiniętych rynków kapitałowych”.
Bank rozwoju zwrócił uwagę, że region ten odnotował silny wzrost gospodarczy i stopniowo zbliżał się pod względem rozwoju do Europy Zachodniej. „Jednak kluczowe wskaźniki makroekonomiczne nadal wskazują na utrzymującą się lukę między tymi krajami a bardziej rozwiniętymi częściami Europy, co podkreśla skalę wciąż istniejących potrzeb inwestycyjnych” - zaznaczył BGK. Jedną z wymienionych przez niego różnic jest wydajność pracy, która w regionie CEE wynosi ok. 72 proc. średniej dla Unii Europejskiej.
Według BGK luki można również zidentyfikować w sektorach infrastrukturalnych; infrastruktura drogowa w wybranych krajach regionu jest w tyle o ok. 30 proc. pod względem całkowitej gęstości sieci drogowej na tysiąc km kw. Bank szacuje, że roczne potrzeby inwestycyjne w zakresie infrastruktury w regionie wynoszą ok. 65-75 mld euro, a kolejne 50 mld euro rocznie musi być wydawane na utrzymanie istniejącej infrastruktury.
„W długim okresie przekłada się to na łączną lukę inwestycyjną wynoszącą około 1 biliona euro, której zamknięcie może zająć od 10 do 20 lat” - stwierdził BGK. Bank uważa, że model finansowania infrastruktury w regionie CEE, historycznie oparty na środkach unijnych i długu publicznym, zbliża się do granic swojej efektywności.
Wyższa w regionie CEE jest za to - jak podał BGK - emisyjność sektora elektroenergetycznego - nawet o 50 proc. niż w innych krajach Europy. Zdaniem banku zwiększa to koszty produkcji, obniża konkurencyjność i osłabia bezpieczeństwo energetyczne regionu. Wyższa emisyjność w ocenie BGK wynika ze stosunkowo dużego znaczenia energochłonnych sektorów oraz niższej efektywności energetycznej.
Bank zwrócił też uwagę na różnice w konstrukcji systemów emerytalnych. W jego ocenie przyczyniają się one do „znacznych dysproporcji w głębokości rynków kapitałowych”. BGK podał, że aktywa kapitałowych systemów emerytalnych przekraczają 200 proc. PKB w Danii, podczas gdy w krajach CEE wynoszą około 10 proc. PKB. „Znacząco ogranicza to zdolność regionu do rozwoju silnych ekosystemów finansowania private equity oraz innowacji. W rezultacie przedsiębiorstwa często polegają na finansowaniu zewnętrznym, a rozwój ciągłego krajowego cyklu inwestycyjnego – od finansowania wczesnych etapów rozwoju po kapitał wzrostowy – pozostaje ograniczony” - napisał bank.
W ocenie BGK płytka pozostaje też kapitalizacja giełdowa, która w 2024 r. w regionie CEE wynosiła 17 proc. PKB, podczas gdy w Niemczech przekraczała 40 proc., a w Szwecji sięgała 170 proc. PKB. „Dodatkowo ogranicza to dostęp przedsiębiorstw do kapitału wzrostowego oraz rozwój rynków prywatnych” - wskazał BGK.
Bank Gospodarstwa Krajowego to polski bank rozwoju, który wspiera zrównoważony rozwój społeczno-gospodarczy Polski. Realizuje strategiczne projekty infrastrukturalne, wspiera innowacje oraz rozwój polskich przedsiębiorstw w kraju i zagranicą. (PAP)
jls/ mmu/






























































