Co najmniej 1,3 tys. Irańczyków, w tym kobiety i dzieci poniżej 12. roku życia, zginęło w wyniku trwających od 28 lutego ataków amerykańsko-izraelskich; potwierdzono też zniszczenie 21 720 budynków - wynika z najnowszych wyliczeń Irańskiego Czerwonego Półksiężyca (IRFC).


IRFC skoncentrował się w swoim raporcie na irańskich stratach materialnych, informując, że w wyniku ataków z użyciem pocisków i bomb najbardziej ucierpiały domy, których zniszczono 17 353. W ruinę zamieniono również 4122 sklepów i budynków użyteczności publicznej, w tym 65 szkół i 77 ośrodków zdrowia.
Modżtaba Chaledi, rzecznik IRFC, powiedział w środę w rozmowie z państwową telewizją irańską IRIB, że „niektóre szpitale z powodu uszkodzeń nie przyjmują pacjentów”. Wspominając o szkodach materialnych, dodał, że w nalotach zginęło 11 pracowników służby zdrowia, a 55 zostało rannych, w tym lekarze, pielęgniarki i pracownicy służb ratunkowych.
Według urzędników irańskich, ostatnia fala ataków amerykańsko-izraelskich nie oszczędziła obiektów sportowych i rekreacyjnych. Jednym z najtragiczniejszych incydentów był atak rakietowy na halę sportową w mieście Lamerd w prowincji Fars. Zginęło wówczas 18 siatkarek, uczestniczących w sesji treningowej, a rannych zostało 100 osób przebywających w budynku, w tym wielu sportowców różnych dyscyplin.
W trwającej od 28 lutego wojnie Iran atakowany jest przez Stany Zjednoczone i Izrael, ale również sam wystrzeliwuje rakiety i drony na Izrael, a także na amerykańskie bazy wojskowe w krajach regionu Zatoki Perskiej.

W uderzeniach tych w Izraelu zginęło 13 osób, a Stany Zjednoczone straciły siedmiu zabitych i około 140 rannych żołnierzy. Ośmiu z nich, według środowego raportu Pentagonu, doznało poważnych obrażeń. W Zjednoczonych Emiratach Arabskich zginęło sześć osób, a w Libanie, gdzie Izrael prowadzi niezależną od Iranu operację wojskową - 634. (PAP)
tebe/ rtt/




























































