REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Biedapraca przekonuje Polaków do wyjazdu za granicę

Łukasz Piechowiak2012-01-11 07:00główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2012-01-11 07:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Gdyby pracujący Polacy mieli możliwość od jutra otrzymania wyższego wynagrodzenia za wykonywaną przez siebie pracę za granicą, to ponad połowa nie zastanawiałaby się nad wyjazdem z Polski – tak wynika z najnowszego wydania Monitora Rynku Pracy przeprowadzanego przez Instytut Badawczy Randstad.

W ciągu ostatniego półrocza pracę zmieniło 19,2% badanych. Eksperci Randstad zwracają uwagę, że zmianie uległa tendencja spadkowa wśród Polaków, którzy w tym czasie zmienili pracę. W sierpniu 2011 roku odsetek ten wynosił 17%, a w maju 21,2%. Większy odsetek odnotowano tylko w Wielkiej Brytanii, gdzie w ciągu ostatnich sześciu miesięcy zatrudnienie zmieniło blisko 21% respondentów. Średnia dla krajów UE, w których przeprowadzono badanie wynosi 17,2%.

Kliknij, aby powiększyć
Źródło: Randstad

Za wyższym wynagrodzeniem z Polski wyjechałoby 52% respondentów. Jednocześnie głównym motywatorem zmiany zatrudnienia w Polsce nie jest możliwość otrzymania wyższej pensji, ale zmiany struktury firmy. Na tę odpowiedź wskazało 34% badanych, podczas gdy średnia w badanych krajach UE wynosi 27%. Lepsze warunki pracy znajdują się dopiero na drugim miejscu – na ten czynnik wskazuje 26% badanych Polaków i aż 37% respondentów z pozostałych krajów.

Co interesujące powodem najrzadziej wskazywanym przez polskich respondentów były osobiste ambicje w obszarze bieżących zadań. Na tę odpowiedź w Polsce wskazało tylko 4% badanych. Respondenci z pozostałych badanych krajów uznali to za dużo ważniejszy powód, gdyż średnio aż 18% wskazało, że jest to jeden z decydujących czynników do zmiany pracy. Z kolei na niezadowolenie z pracodawcy w Polsce wskazało 21%, a za granicą 20%.

Wciąż relatywnie duży odsetek badanych obawia się o swoje zatrudnienie



W Grecji, Hiszpanii, na Węgrzech czy Portugalii średnio ponad 35% badanych uważa, że ryzyko utraty pracy jest duże lub umiarkowane. O ile dane te nie szokują w krajach dotkniętych lub najbardziej zagrożonych kryzysem, o tyle dużo powodów do zastanowienia pozostawiają nastroje w Polsce.

Otóż 10% badanych Polaków twierdzi, że istnieje duże a 22%, że umiarkowane ryzyko utraty przez nich pracy. Pod tym względem wypadamy gorzej niż sąsiadujący z nami Czesi i Niemcy gdzie o swoje zatrudnienie obawia się odpowiednio 30% i 18% badanych. Najmniej zagrożeni utratą pracy czują się obywatele Norwegii gdzie takie obawy ma tylko 13% badanych.

Polacy obawiają się także, że po utracie pracy będą mieli problem ze znalezieniem jakiegokolwiek zatrudnienia - 72% wierzy, że uda im się znaleźć byle jaką pracę, a tylko 64% porównywalną do tej jaką obecnie wykonują. Dla porównania w dotkniętej kryzysem Grecji odsetek ten wynosi odpowiednio 40% i 35%.

Co ciekawe, aż 63% badanych Polaków jest zadowolonych z wykonywanej przez nich pracy. Dla 27% jest to obojętne. Niezadowoleni stanowią 7%, a bardzo niezadowoleni jedynie 3% badanych. Niestety odsetek zadowolonych zmniejszył się o 10 pp w porównaniu do pierwszego kwartału 2011 roku.

Lepsza taka praca niż żadna



Na tle innych państw wypadamy raczej źle. Ponad połowa (52%) Polaków byłaby skłonna opuścić kraj, gdyby tylko miała możliwość znalezienia podobnej pracy, ale z wyższą pensją. We Włoszech, w Turcji i na Słowacji odsetek ten jest taki sam. Więcej chętnych do emigracji zarobkowej jest tylko w Grecji (64%), na Węgrzech (57%). Na podobny krok nigdy nie zdecydowałoby się 67% Niemców i 61% Czechów.

Niestety spada poziom zadowolenia Polaków z wykonywanej pracy. Większość również nie przejawia wielkiej gotowości do zmiany zatrudnienia. Głównym czynnikiem motywującym do zmiany pracodawcy jest zmiana struktury w firmie. Wewnętrzne potrzeby zmian, lepsze warunki pracy oraz niezadowolenie z pracodawcy nie są czynnikami równie ważnymi jak w innych krajach europejskich.

Najprawdopodobniej Polacy są wstanie pogodzić się z tym, że ich obecna praca nie przynosi im wielkiej satysfakcji z powodu marnej szansy na znalezienie lepszej lub porównywalnej. Innymi słowy Polacy pracują, bo muszą - obawiają się ryzyka, nie zmieniają pracy nawet jeżeli ta ich nie satysfakcjonuje i nie daje szans na rozwój. Polacy zawsze byli narodem pesymistów, ale biorąc pod uwagę stosunkowo niskie zarobki oraz 2 milionową armię bezrobotnych, trudno podejrzewać kogoś o optymizm.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
 
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Siedem spółek, które wyjdą na prostą w drugim półroczu. „Akcje to nie zakład, który ma się rozstrzygnąć w ciągu miesiąca”
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~bigbandzoo
Ale ilość urzędników rośniem nam w astronomicznym tempie (tak jalk zadłużenie).
W PRLu było 100 tys. urzędników - teraz jest ok. 400 tys.\
PRL z0ostawił długi na poziomie 40 mld $ - teraz jest ok 400.
A pensje posłów i senatorów rosną. Rząd planuje okradzenie przyszłych emerytów poprzez wydłużenie okresu pracy do 67 lat.
Ale ilość urzędników rośniem nam w astronomicznym tempie (tak jalk zadłużenie).
W PRLu było 100 tys. urzędników - teraz jest ok. 400 tys.\
PRL z0ostawił długi na poziomie 40 mld $ - teraz jest ok 400.
A pensje posłów i senatorów rosną. Rząd planuje okradzenie przyszłych emerytów poprzez wydłużenie okresu pracy do 67 lat. Czyli mężczyźni będą okradani przez 2 lata ale za to kobiety aż przez 7 lat.
Chcieliście SolidarNości to ją macie.
~fullwypasbezrobocie
Biedapraca to inaczej fullwypasbezrobocie :) jak nowomowa to na calosc :) dosc dawno nie bylem w Pl i sie chwilowo nie wybieram

trzymajcie sie Rodacy
Powodzenia

u
~k
wywalono sto tys urzednikow, odwrotnie niz w Polsce
~gosc
połowa mówi żeby wyjechała, wyjechałaby połowa z połowy, a kolejna połowa z tej połowy wróciłaby po 3 miesiącach. Połowa z pozostałej połowy wróciłaby po roku, a połowa z tej ostatniej połowy w ciągu 5 lat. Pytanie ile procent ankietowanych zostałoby po 5 latach??

~Janusz
Wróciliby po spłaceniu tych lichwiarskich kredytów na mieszkanie ...heheheheh
~gosc odpowiada ~Janusz
lichwiarskich kredytów i bandyckich cen mieszkań.
A potem piszą że 30 letnie bloki cieszą sie duzym powodzeniem.
No tak niedługo kontenery pod miastem będą cieszyć się większym.
ciekawe kogo sstać brac mieszkanie: zarobki w ciągu lat +15%, nieruchomości +100%.
~art
Normalnie człowiek ma ochotę im kości połamać. I jeszcze taka menda łapy po koperty wyciąga.
~jajun
teraz najlepszym rozwiązaniem jest iść do pierdla :) jeść dostajesz, pić dostajesz, siłownię, tv ( może niedługo internet dodadzą) za darmo, sobie na spacerki chodzisz, nie musisz pracować masz czas dla siebie, kobieta ci d nie zawraca :D:D:D
piękne życie nie to co na bezrobociu, płacz i strach za co kupię małemu książki do szkoły
teraz najlepszym rozwiązaniem jest iść do pierdla :) jeść dostajesz, pić dostajesz, siłownię, tv ( może niedługo internet dodadzą) za darmo, sobie na spacerki chodzisz, nie musisz pracować masz czas dla siebie, kobieta ci d nie zawraca :D:D:D
piękne życie nie to co na bezrobociu, płacz i strach za co kupię małemu książki do szkoły i kiedy ode mnie żona odejdzie bo nie zarabiam :/

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki