REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Biden o demonstracjach na uczelniach: agresywne protesty nie są chronione przez prawo

2024-05-02 19:25
publikacja
2024-05-02 19:25
Dodaj Bankier.pl w Google

USA nie są państwem autorytarnym, ale nie są też krajem bezprawia, a protesty, którym towarzyszy agresja, nie są chronione przez prawo - powiedział w czwartek prezydent Joe Biden na temat fali propalestyńskich demonstracji na uczelniach. Opowiedział się jednak przeciw użyciu wojska do przywrócenia porządku.

Biden o demonstracjach na uczelniach: agresywne protesty nie są chronione przez prawo
Biden o demonstracjach na uczelniach: agresywne protesty nie są chronione przez prawo
fot. TOM BRENNER / /  Reuters / Forum

"Wszyscy widzieliśmy te obrazki i wystawiają one na próbę dwie fundamentalne amerykańskie zasady: pierwsza to wolność słowa, prawo do pokojowych zgromadzeń i wysłuchania. Druga to praworządność. Obie muszą być przestrzegane" - powiedział Biden podczas niezapowiadanego wcześniej wystąpienia w Białym Domu na temat protestów na uczelniach. "Nie jesteśmy państwem autorytarnym, gdzie ucisza się ludzi lub tłamsi sprzeciw (...). Ale nie jesteśmy też państwem bezprawia i porządek musi zwyciężyć" - dodał.

Prezydent po raz pierwszy szerzej zabrał głos na temat trwających od tygodni protestów, które sparaliżowały pracę wielu uczelni i doprowadziły do starć z policją oraz między zwolennikami obu stron konfliktu. Wcześniej Biden jedynie potępił antysemickie incydenty podczas demonstracji, a jednocześnie tych "którzy nie wiedzą, co się dzieje z Palestyńczykami".

W czwartek prezydent stwierdził, że choć popiera pokojowe protesty, to prawo nie chroni tych demonstracji, które wiążą się z przemocą, zastraszaniem studentów, wandalizmem czy zmuszają do zamykania uczelni.

"Nic z tego nie jest pokojowym protestem (...). To wbrew prawu. Sprzeciw jest konieczny dla demokracji, ale nie może prowadzić do nieporządku lub pozbawiania praw innych, żeby studenci mogli dokończyć semestr i swoją edukację" - podkreślił.

Wakacje na giełdzie

Propalestyńskie demonstracje prowadzone są na ponad 100 amerykańskich uczelniach. W wielu przypadkach demonstranci - często spoza uczelni - stworzyli obozowiska, okupując części kampusów. W tym tygodniu wiele z nich została rozbita przez policję. We wtorek policja usunęła i zatrzymała okupujących budynki Uniwersytetu Columbia w Nowym Jorku, który stanowił epicentrum obecnej fali protestów, a w środę i czwartek doszło do kolejnych takich akcji. W czwartek nad ranem kalifornijska policja usunęła stojący od tygodnia obóz w Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles (UCLA).

Pytany po wystąpieniu, czy protesty zmieniły jego zdanie na temat polityki wobec izraelskiej operacji w Gazie, Biden odpowiedział, że nie. Sprzeciwił się też użycia Gwardii Narodowej do rozpędzenia protestów.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ fit/ kar/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Protesty i zamieszki w USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki