Pod koniec czerwca komornik sądowy wystawił kolejny wniosek egzekucyjny, na kwotę prawie 8 mln złotych. Na tym koniec, ponieważ, jak twierdzi Ministerstwo Skarbu, wyczerpało ono wszelkie dostępne środki prawne do odzyskania należności.
Sprawa toczy się już od 7 lat. W kwietniu 1999 roku Ryszard J. stał się właścicielem PRCiP. Jak ujawniła niedawno prokuratura wszystko dzięki nieprawidłowościom przy prywatyzacji spółki. Obecnie PRCiP oraz sprawą jego prywatyzacji zajął się sąd. Szefowie spółki są oskarżeni o wielomilionowe oszustwa. Grozi im nawet do 10 lat więzienia. Oskarżony został większościowy udziałowiec PRCiP Ryszard J. i prezes firmy Zbigniew B., a także dwóch innych pracowników przedsiębiorstwa. Jednak Ministerstwo Skarbu zapewnia, że zrobiło wszystko, co w jego mocy, aby zabezpieczyć się przed taką sytuacją.
- Pan J. zobowiązał się dokonać zapłaty za nabyte udziały w trzech ratach - tłumaczą przedstawiciele Ministerstwa Skarbu. - Zabezpieczenie płatności rat stanowiło pięć weksli własnych "in blanco" wystawionych przez kupującego. Interes Skarbu Państwa został więc zabezpieczony należycie. Chyba jednak nie za bardzo. Jak stwierdziła prokuratura, w przetargu na zakup PRCiP Ryszard J. przedstawił fałszywe dokumenty. Miały one świadczyć o jego wiarygodności finansowej. W efekcie nabył 80 proc. udziałów spółki. Miał za nie zapłacić ponad 17 mln zł w trzech ratach. Do dziś zapłacił niecałe trzy miliony.
- W lutym 2002 do pana J. zostało wysłane wezwanie do zapłaty oraz odbioru wypełnionego weksla, na kwotę prawie 8 mln zł (w tej sumie zawiera się kwota drugiej raty kapitałowej, kwota oprocentowania, odsetki ustawowe) - wyjaśniają dalej pracownicy resortu skarbu. - Pan J. nie wpłacił żądanej kwoty. Sprawa o zapłatę została skierowana do sądu. I tam już pozostała. Po kolejnych odwołaniach Ryszarda J., Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał w mocy nakaz zapłaty. Wyrok został zaopatrzony w klauzulę wykonalności. Panu J. nie pomogła nawet skarga kasacyjna od wyroku do Sądu Najwyższego. Odmówił on przyjęcia skargi do rozpoznania. Komornik sądowy wystawił kolejny wniosek egzekucyjny. A egzekucja długu wciąż trwa i trwa i trwa...
NaszeMiasto.pl
Robert Kiewlicz
Źródło:NaszeMiasto.pl





























































