Benedykt XVI podkreślił, ze Chrystus przyszedł na świat, aby głosić pokój między wszystkimi narodami ponieważ wszystkie narody pochodzą od tego samego Boga. W homilii prosił o pokój i pojednanie przede wszystkich dla tych, którzy zamieszkują ziemię, do której przybył. Powiedział, że jest ona uważana za Świętą zarówno przez chrześcijan, żydów jak i muzułmanów.
"Niech jak najszybciej spełni się proroctwo Izajasza: swe miecze przekują na lemiesze, a swe włócznie na sierpy. Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza, nie będą się więcej zaprawiać do wojny" - modlił się papież.
Benedykt XVI dodał, że w kontekście tego wezwania jeszcze głębsza staje się tęsknota za pełną zgodą między wszystkimi chrześcijanami. Dlatego - mówił papież - podowodem do radości jest udział w Mszy świętej wiernych różnych rytów katolickich. Bendykt XVI podkreślił, że ryty te są wyrazem wspaniałej różnorodności Kościoła.
Papież powiedział na zakończenie homilii, iż pragnął, by ta wizyta była odczuwalnym znakiem miłości i duchowej bliskości ze strony całego Kościoła dla wspólnoty chrześcijan w Turcji. Dodał, że jest ona w tym kraju niewielką mniejszością, która każdego dnia doświadcza dużych wyzwań i trudności.
W swoich rozważaniach Benedykt XVI wiele miejsca poświęcił także Maryi. Mówił o momencie, w którym Jezus na Krzyżu powierza jej swego ucznia Jana. W ten sposób - mówił papież - Jezus uznał w nich pierwociny nowej rodziny, którą przyszedł założyć na Ziemi, a także zalążek Kościoła i nowej ludzkości.
Benedykt XVI odprawił mszę świętą w tak zwanym Domku Maryi, sanktuarium, do którego pielgrzymują zarówno chrześcijanie jak i muzułmanie. Położony na zachodnim wybrzeżu Turcji Efez był miejscem działalności św. Pawła Apostoła oraz św. Jana Ewangelisty. Jak głosi tradycja, było to miejsce zaśnięcia Maryi.
Źródło:IAR






























































