Pepco Group ocenia, że jest dobrze przygotowane do sezonu świątecznego. Spodziewa się utrzymania pozytywnych trendów w sprzedaży porównywalnej w 2027 roku - poinformował PAP Biznes prezes Stephan Borchert.


"To był dla nas przełomowy rok. Czwarty kwartał to jeden z najlepszych okresów, jakie zanotowaliśmy od czasu zmiany naszej strategii. To już ósmy kwartał z rzędu, w którym odnotowaliśmy dodatni wynik sprzedaży LFL" - powiedział PAP Biznes Borchert.
Jak wskazał, grupa nie publikuje jeszcze prognoz na rok obrotowy 2027, początek nowego roku zapowiada się obiecująco.
"Nie podajemy jeszcze prognoz na 2027 rok, ale rozpoczęliśmy kolejny rok obrotowy z bardzo dobrym impetem, realizując solidny plan handlowy, a poziom zapasów jest bardzo zdrowy dzięki wszystkim podjętym przez nas działaniom. Obserwujemy silny popyt konsumencki, a także przyspieszenie tempa otwierania nowych sklepów" - powiedział.
Dodał, że więcej informacji o wynikach za rok obrotowy 2026 kończący się 30 września 2026 r. oraz o planach na 2027 rok spółka przedstawi 9 grudnia.

We wtorek spółka poinformowała, że spodziewa się, iż przychody za cały rok obrotowy 2026 r. przekroczą 4,5 mld euro, co przy stałych kursach walutowych daje wzrost o ok. 8 proc., na górnej granicy zapowiadanego przedziału 6-8 proc., a bazowa EBITDA (wg MSSF 16) wzrośnie o kilkanaście procent. Spółka spodziewa się też, że wzrost bazowego zysku netto przekroczy 60 proc., a wcześniej oczekiwano wzrostu bazowego zysku netto na poziomie przekraczającym 50 proc.
W trwającym IV kwartale (do 20 września 2026 r.), przychody przy stałych kursach walutowych zwiększyły się o 15,6 proc., a przychody LFL z wyłączeniem FMCG o 9,5 proc. (i o 9,4 proc. wliczając FMCG).
Zdaniem prezesa, w czwartym kwartale widoczny był silny strukturalny wzrost sprzedaży w ujęciu LFL.
"Wykorzystaliśmy też silny wzrost marży do przeprowadzenia akcji wyprzedażowych i wyprzedawania zapasów w większym stopniu niż zwykle. Jesteśmy jednak przekonani, że dynamika wzrostu sprzedaży LFL z pewnością utrzyma się w 2027 roku" - powiedział Borchert.
Prezes wskazał, że bardzo dobre wyniki notuje polski rynek.
"Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyników w Polsce. Polska nieustannie poprawia wyniki w ujęciu porównywalnym po spadku koniunktury sprzed około 18 miesięcy. Obserwujemy wzrost liczby transakcji oraz większy ruch klientów w naszych sklepach. W niektórych obszarach rośnie również średnia wartość paragonu" - powiedział.
Pepco ocenia, że jest dobrze przygotowane do kluczowego sezonu świątecznego zarówno pod względem oferty handlowej, jak i logistyki.
"Po kilku ostatnich latach, w których musieliśmy się tłumaczyć, teraz czujemy się bardzo dobrze przygotowani do sezonu bożonarodzeniowego. Myślę, że mamy naprawdę bardzo mocną ofertę. Jesteśmy też bardzo dobrze przygotowani pod względem łańcucha dostaw. Nie przewiduję więc żadnych poważnych problemów w tym roku" - powiedział prezes.
Pytany o wpływ napięć geopolitycznych na transport towarów, odpowiedział: "Mamy zawarte długoterminowe umowy na transport kontenerowy, więc obecne zawirowania z powodu sytuacji geopolitycznej nie stanowią problemu. Oczywiście obserwujemy wzrost cen oleju napędowego, jednak na razie wciąż jesteśmy w stanie łagodzić te skutki dzięki dobrze zaplanowanym, długotrwałym relacjom z naszymi dostawcami. Jak na razie wszystko jest w porządku, ale oczywiście bacznie obserwujemy sytuację i mamy nadzieję, że z czasem sytuacja się ustabilizuje".
Wśród głównych priorytetów na kolejny rok obrotowy prezes Pepco wymienia utrzymanie atrakcyjnej oferty dla klientów, dalszą poprawę efektywności organizacyjnej oraz rozwój nowych inicjatyw wspierających wzrost.
"Nasze priorytety na ten rok to najlepszy produkt, najlepsza cena i dostępność w sklepie. Po drugie, to zapewnienie stabilności w organizacji, tak aby mogły postępować dalsze usprawnienia łańcucha dostaw, a po trzecie, biorąc pod uwagę naszą silną platformę, tworzenie dodatkowych filarów strategicznych wspierających wzrost oraz rentowny rozwój. Zamierzamy wdrożyć np. program lojalnościowy oraz inne elementy, nad którymi pracujemy w zakresie efektywności łańcucha dostaw. Nie jesteśmy odporni na czynniki makroekonomiczne, ale czujemy się bardzo odporni na ich wpływ dzięki naszej propozycji wartości" - powiedział Stephan Borchert.
Dodał, że obecnie grupa koncentruje się przede wszystkim na rozwoju marki Pepco.
"Skupiamy się na Pepco - realizujemy całkiem sporo inicjatyw strategicznych, czy to w zakresie usprawnienia łańcucha dostaw, modernizacji systemów informatycznych, czy też wielu innych aspektów cyfryzacji" - powiedział prezes.
Odnosząc się do ekspansji zagranicznej, prezes wskazał, że Pepco zamierza otworzyć ponad 600 sklepów w Europie Zachodniej w ciągu najbliższych czterech lat.
"Przeprowadziliśmy szeroko zakrojone badanie na wszystkich rynkach, i nadal dostrzegamy spore możliwości rozwoju na Półwyspie Iberyjskim i we Włoszech. Grecja również radzi sobie u nas bardzo dobrze. Sprawdzamy, jak duży jest jeszcze nasz potencjał na rynku niemieckim" - powiedział.
Spółka spodziewa się zakończyć rok obrotowy 2026 z ok. 250 nowymi sklepami Pepco netto i ich łączną liczbą na poziomie ok. 4.260.
Pepco Group poinformowało też, że zarząd zatwierdził utworzenie nowego, wieloletniego programu skupu akcji własnych o wartości do 400 mln euro. Ma on funkcjonować między rokiem obrotowym 2027 a rokiem obrotowym 2029. Grupa wcześniej zakończyła program o wartości 200 mln euro w maju 2026 (przed terminem) oraz specjalny, jednorazowy skup w wysokości 400 mln euro w sierpniu 2026 r.
Anna Pełka (PAP Biznes)
pel/ asa/































































