We własnych portfelach raczej tej podwyżki VAT nie odczujemy - powiedział szef NBP w czwartek w TVP Info.
Rządowy Wieloletni Plan Finansowy Państwa przewiduje podwyższenie stawki podstawowej VAT (dotychczas 22 proc.) o 1 pkt proc., podwyższenie stawki na żywność nieprzetworzoną z 3 proc. do 5 proc., obniżenie stawki na żywność przetworzoną z 7 proc. do 5 proc. oraz podwyższenie z 7 proc. do 8 proc. stawki np. na budownictwo, leki, niektóre media. W efekcie stawki podatku VAT wyniosą: 5, 8 i 23 proc.
"Wpływ decyzji w sprawie podwyżki VAT na inflację będzie bardzo niewielki. Żywność nie powinna zdrożeć, ale trzeba dokładnie przeanalizować, jak będą wyglądały decyzje cenowe producentów" - powiedział Belka. Zauważył, że popyt wśród polskich konsumentów jest słaby, "więc producenci nie zawsze będą mogli przerzucić na nich podwyżkę VAT".
Zdaniem Belki, w najbliższym czasie nie należy obawiać się inflacji. "To jest daleka perspektywa, a NBP stoi na straży, żeby ona się nigdy nie zmaterializowała" - powiedział. Dodał, że stopy procentowe będą zmieniane "wtedy, kiedy będzie trzeba".
Belka przestrzegł przed bezkrytyczną oceną korzyści płynących z zaciągania kredytów walutowych. Jego zdaniem "nie muszą okazać się one najlepszym rozwiązaniem". "Trzeba pamiętać, by czasem wzrost raty nie był zbyt wielki w wyniku dewaluacji złotego, a ludzi interesuje przecież to, by rata kredytu była jak najniższa" - powiedział prezes NBP.
W opinii Belki ograniczenie od 23 sierpnia możliwości udzielania przez banki kredytów mieszkaniowych do 80 proc. wartości mieszkania to dobre rozwiązanie. Podkreślił, że zaciąganie kredytów na 100 czy 120 proc. wartości nieruchomości przy braku zabezpieczeń i możliwości spłaty rodzi zagrożenie, że klienci przestaną je spłacać. "Należy zapobiegać takim sytuacjom" - dodał. (PAP)
awk/ bos/ mag/
Komentuje Grzegorz Marynowicz, MamBiznes.pl:
W środę rząd przedstawił informację na temat stanu finansów państwa. Co prawda z dyskusji w parlamencie niewiele dowiedzieliśmy się o stanie finansów, ale poznaliśmy nowe poglądy gospodarcze premiera Donalda Tuska i ministra Jacka Rostowskiego.
Otóż ku zaskoczeniu wszystkich dowiedzieliśmy się, że winna obecnych kłopotów budżetowych jest obniżka podatków oraz składki rentowej dokonana w poprzedniej kadencji. Minister liberalnego (przynajmniej w deklaracji) rządu skrytykował obniżkę podatków i nią uzasadniał konieczność podwyższenia VAT-u. Jednocześnie dwa zdania wcześniej ponownie usłyszeliśmy o Polsce jako zielonej wyspie na tle czerwonego oceanu kryzysu.
Więcej...
Zobacz też:
» PiS: wzrost VAT nawet o 1 proc. może spowodować wzrost cen żywności
» 42 mld zł mniej w budżecie po obniżce PIT-ów
» Pawlak: rząd uzgodnił rozsądny kompromis ws. stabilności finansów
» Skarb Państwa zachowa ponad 25 proc. udziałów w PKO BP i PZU
» KIG: Podwyżka VAT zaszkodzi gospodarce
» Wieloletni Plan Finansowy: ok. 50 mld zł z prywatyzacji
» Premier: w tym sezonie bez zmian w becikowym
» Analitycy: gdy wzrośnie VAT, podrożeje paliwo
» PiS: wzrost VAT nawet o 1 proc. może spowodować wzrost cen żywności
» 42 mld zł mniej w budżecie po obniżce PIT-ów
» Pawlak: rząd uzgodnił rozsądny kompromis ws. stabilności finansów
» Skarb Państwa zachowa ponad 25 proc. udziałów w PKO BP i PZU
» KIG: Podwyżka VAT zaszkodzi gospodarce
» Wieloletni Plan Finansowy: ok. 50 mld zł z prywatyzacji
» Premier: w tym sezonie bez zmian w becikowym
» Analitycy: gdy wzrośnie VAT, podrożeje paliwo
Źródło:PAP































































