REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Belka: Okres osiągania ponadprzeciętnej stopy zwrotu przez banki prawdopodobnie dobiegł końca

2015-10-27 13:03
publikacja
2015-10-27 13:03
Dodaj Bankier.pl w Google

Okres systematycznego osiągania ponadprzeciętnej stopy zwrotu z działalności bankowej prawdopodobnie dobiegł końca - ocenił we wtorek prezes NBP Marek Belka. Zaznaczył, że równoległe wprowadzenie w życie zarówno dodatkowego opodatkowania banków, jak i ustawowej restrukturyzacji kredytów walutowych może istotnie osłabić stabilność finansową.

fot. Marek Wiśniewski / / Puls Biznesu

"Polski sektor bankowy jest stabilny. Pozycja kapitałowa większości banków jest silna, jakość kapitału wysoka, a dźwignia finansowa stosunkowo niska. Tempo wzrostu akcji kredytowej od kilkunastu kwartałów jest zbliżone do nominalnego tempa wzrostu PKB, nie prowadzi zatem do narastania nierównowag" - powiedział we wtorek Belka podczas X Kongresu Ryzyka Bankowego.

Wakacje na giełdzie

Belka wskazał, że stabilność finansowa, podobnie jak stabilność cen, nie jest jednak dana raz na zawsze. "Dotychczasowe otoczenie funkcjonowania banków, w tym regulacyjne, ulegnie zmianie, więc należy się zastanowić na ile banki są na to przygotowane" - powiedział.

"Można, i należy stawiać pytania o to na ile korzystna sytuacja banków jest trwała w kontekście wyzwań, które staną przed sektorem w najbliższym czasie, ale także o konkretne okoliczności, w których banki osiągały dotychczas tę relatywnie wysoką rentowność" - dodał.

Jego zdaniem otoczenie niskich stóp procentowych, ostrzejszych regulacji kapitałowych i płynnościowych tworzy nowe warunki działalności dla sektora bankowego.

"Okres systematycznego osiągania ponadprzeciętnej stopy zwrotu z działalności bankowej prawdopodobnie dobiegł końca" - powiedział.

"Poważnym wyzwaniem o charakterze strukturalnym jest ryzyko związane z portfelem mieszkaniowych kredytów walutowych. Mimo że obecnie w ocenie NBP portfel ten nie stwarza zagrożenia systemowego - ze względu na istniejące bufory w sektorze bankowym i gospodarstw domowych - to banki muszą podjąć samodzielne działania w celu ograniczenia ryzyka" - powiedział.

"Frank szwajcarski jest w ocenie Szwajcarskiego Banku Narodowego, oraz wielu analityków, silnie przewartościowany. Mimo to, nie można jednoznacznie określić kierunku zmian kursów walutowych, a tym samym wykluczyć, że nie dojdzie do kolejnego skokowego umocnienia franka szwajcarskiego lub, co równie istotne z punktu widzenia kredytobiorców, wzrostu stóp procentowych we franku" - dodał.

Belka wskazał, że choć bankom na razie "upiekło się" z ustawowym rozwiązaniem tego problemu, to kwestia kredytów walutowych pozostanie przedmiotem zainteresowania i inicjatyw politycznych.

"Dlatego też inicjatywom nadzorczym muszą towarzyszyć realne i niepozorowane działania banków, które zmniejszą wrażliwość sektora" - powiedział.

"Niedawno przyjęta ustawa o wsparciu dla kredytobiorców znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej wyznacza pożądany kierunek tych działań, czyli przede wszystkim orientację na wsparcie dla kredytobiorców, którzy mają realny problem z obsługą zadłużenia ze względu na niskie zarobki, czy utratę pracy" - dodał.

Zaznaczył, że w kategoriach wyzwania trzeba myśleć o przedłużającym się utrzymywaniu niskich stóp procentowych i ich wpływie na marżę odsetkową netto.

"Banki w Polsce udowodniły już, że potrafią działać w takim otoczeniu, o czym świadczy fakt, że nawet w okresie obniżek stóp procentowych od 2012 r. osiągają dobre wyniki finansowe" - powiedział.

"Niższe obciążenia budżetów kredytobiorców odsetkami i mniejsze odpisy na +złe kredyty+ nie powinny jednak usypiać czujności i prowadzić do lekceważenia ryzyka kredytowego. Banki nie powinny ulegać pokusie zwiększania wolumenów udzielanych kredytów kosztem obniżania standardów oceny zdolności kredytowej, w tym powinny bardziej uwzględniać przyszłą zdolność kredytową" - dodał.

"Jak negatywne mogą być skutki luzowania standardów oceny kredytowej pokazały doświadczenia niektórych krajów rozwiniętych. Poza tym, niebezpieczne dla całego systemu może być nieuwzględnianie w wystarczającym stopniu scenariusza wzrostu stóp przy udzielaniu kredytów długoterminowych i tego jak mocno wpłynie on na zdolność do obsługi zadłużenia przez gospodarstwa domowe" - zaznaczył prezes NBP.

Wyzwania natury regulacyjnej

Belka wskazał, że przed bankami stoją też liczne wyzwania natury regulacyjnej, które mogą wygenerować znaczny i skoncentrowany w czasie wzrost obciążeń i trwale ograniczyć zyskowność sektora bankowego.

"W kontekście ściśle krajowego otoczenia prawnego duży wpływ na warunki prowadzenia działalności mają zapowiedzi niektórych inicjatyw legislacyjnych w przyszłej kadencji Sejmu" - powiedział.

"Przyjęcie ustawy o wsparciu dla kredytobiorców znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej, skutkującej obciążeniami na dedykowany fundusz - według szacunków NBP nawet kilka miliardów złotych - nie oznacza zakończenia debaty na temat restrukturyzacji mieszkaniowych kredytów walutowych na drodze ustawowej" - powiedział.

"Ewentualne skutki muszą być brane pod uwagę przez banki przy planowaniu polityki dywidendowej" - dodał.

Zaznaczył, że coraz wyraźniej artykułowane są plany dodatkowego opodatkowania banków, przy czym nieprecyzyjność i zmienność tych propozycji mocno utrudnia oszacowanie potencjalnych skutków.

"Mamy tam propozycje konstrukcyjnie bardzo od siebie odległe, takie jak opodatkowanie aktywów, opodatkowanie niestabilnych pasywów, opodatkowanie wyniku finansowego czy też opodatkowanie poszczególnych operacji finansowych. Niewykluczone jest równoległe wprowadzenie w życie zarówno dodatkowego opodatkowania, jak i ustawowej restrukturyzacji kredytów walutowych, co z punktu widzenia skumulowanego efektu i kluczowej roli banków w polskim systemie finansowym może istotnie osłabić stabilność finansową, która jest przecież warunkiem zrównoważonego wzrostu gospodarczego" - powiedział.

"Łączny efekt warunków rynkowych i już uchwalonych zmian legislacyjnych, będzie oddziaływał w kierunku pogorszenia perspektyw zyskowności dla sektora. Realizacja dodatkowych inicjatyw prawnych może natomiast negatywnie wpłynąć na odporność banków na szoki i istotnie osłabić stabilność finansową" - dodał.

Belka podkreślił, że zastanawiając się nad tym, jakie działania podjąć, aby ograniczyć spadek zyskowności, należy wziąć pod uwagę konieczność odbudowania reputacji banków.

"Można wyjść od diagnozy, że plany związane ze zwiększeniem obciążeń fiskalnych dla działalności bankowej i bardziej restrykcyjnym otoczeniem prawnym, związane są z czynnikiem politycznym, który z kolei jest odpowiedzią na oczekiwania społeczne" - powiedział.

"Sposób udzielania kredytów walutowych i niewystarczająca reakcja na zmiany kursów tych walut, zawyżanie opłat przy transakcjach kartowych, nieetyczne standardy sprzedaży niektórych instrumentów, np. polisolokat - tymi działaniami banki sprowadziły na siebie społeczne odium" - dodał.

"W najbliższym czasie wyzwaniem powinna być poprawa reputacji systemu bankowego w oczach społeczeństwa - banki muszą odbudować swoją pozycję jako instytucje zaufania publicznego" - zaznaczył prezes NBP.(PAP)

jba/ jtt/

Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
W portfelu ma 200 mln zł. „Najwięcej pieniędzy można zarobić tam, gdzie rynek się myli"
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~bezbe
-dobiegł końca ? to zbyt piękne aby było prawdziwe. Zaraz zadzwonię do Sorosa, i wszystko wróci do normy.Szalom.
~Franek_na_haju
Dość rozwalania Polski !!!!!!!!!

Frankowicz "miotający się jak narkoman na głodzie" na własne życzenie, z wytrzeszczem oczu na pieniądze publiczne lub gdziekolwiek one są. To taki typ człowieka nie odpuści, w 2006r-2008r też jechali jak na "SPIDZIE", myśleli, że towaru zabraknie, a tylko ceny wywindowali.
Dość rozwalania Polski !!!!!!!!!

Frankowicz "miotający się jak narkoman na głodzie" na własne życzenie, z wytrzeszczem oczu na pieniądze publiczne lub gdziekolwiek one są. To taki typ człowieka nie odpuści, w 2006r-2008r też jechali jak na "SPIDZIE", myśleli, że towaru zabraknie, a tylko ceny wywindowali.

Dochody musza być b. wstrzemięźliwie uwzględniane, bo chciwość nie zna granic !!!
a potem zwykły obywatel ponosi konsekwencje frankońskiego zachowania.

im nigdy dość
~mk
Ciekawe kiedy banki bekną za zmowę cenową wraz z kartelem karcianym....
~Obserwator
Tylko jest jeden problem że Belce nie bardo można wierzyć, to człowiek który był zamieszany w afery PO pozamiatane pod dywan. Dlatego dla mnie i dla innych jest osobą niewiarygodną tak jak jego zdanie

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki