Okres systematycznego osiągania ponadprzeciętnej stopy zwrotu z działalności bankowej prawdopodobnie dobiegł końca - ocenił we wtorek prezes NBP Marek Belka. Zaznaczył, że równoległe wprowadzenie w życie zarówno dodatkowego opodatkowania banków, jak i ustawowej restrukturyzacji kredytów walutowych może istotnie osłabić stabilność finansową.
"Polski sektor bankowy jest stabilny. Pozycja kapitałowa większości banków jest silna, jakość kapitału wysoka, a dźwignia finansowa stosunkowo niska. Tempo wzrostu akcji kredytowej od kilkunastu kwartałów jest zbliżone do nominalnego tempa wzrostu PKB, nie prowadzi zatem do narastania nierównowag" - powiedział we wtorek Belka podczas X Kongresu Ryzyka Bankowego.

Belka wskazał, że stabilność finansowa, podobnie jak stabilność cen, nie jest jednak dana raz na zawsze. "Dotychczasowe otoczenie funkcjonowania banków, w tym regulacyjne, ulegnie zmianie, więc należy się zastanowić na ile banki są na to przygotowane" - powiedział.
"Można, i należy stawiać pytania o to na ile korzystna sytuacja banków jest trwała w kontekście wyzwań, które staną przed sektorem w najbliższym czasie, ale także o konkretne okoliczności, w których banki osiągały dotychczas tę relatywnie wysoką rentowność" - dodał.
Jego zdaniem otoczenie niskich stóp procentowych, ostrzejszych regulacji kapitałowych i płynnościowych tworzy nowe warunki działalności dla sektora bankowego.
"Okres systematycznego osiągania ponadprzeciętnej stopy zwrotu z działalności bankowej prawdopodobnie dobiegł końca" - powiedział.
"Poważnym wyzwaniem o charakterze strukturalnym jest ryzyko związane z portfelem mieszkaniowych kredytów walutowych. Mimo że obecnie w ocenie NBP portfel ten nie stwarza zagrożenia systemowego - ze względu na istniejące bufory w sektorze bankowym i gospodarstw domowych - to banki muszą podjąć samodzielne działania w celu ograniczenia ryzyka" - powiedział.
"Frank szwajcarski jest w ocenie Szwajcarskiego Banku Narodowego, oraz wielu analityków, silnie przewartościowany. Mimo to, nie można jednoznacznie określić kierunku zmian kursów walutowych, a tym samym wykluczyć, że nie dojdzie do kolejnego skokowego umocnienia franka szwajcarskiego lub, co równie istotne z punktu widzenia kredytobiorców, wzrostu stóp procentowych we franku" - dodał.
Belka wskazał, że choć bankom na razie "upiekło się" z ustawowym rozwiązaniem tego problemu, to kwestia kredytów walutowych pozostanie przedmiotem zainteresowania i inicjatyw politycznych.
"Dlatego też inicjatywom nadzorczym muszą towarzyszyć realne i niepozorowane działania banków, które zmniejszą wrażliwość sektora" - powiedział.
"Niedawno przyjęta ustawa o wsparciu dla kredytobiorców znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej wyznacza pożądany kierunek tych działań, czyli przede wszystkim orientację na wsparcie dla kredytobiorców, którzy mają realny problem z obsługą zadłużenia ze względu na niskie zarobki, czy utratę pracy" - dodał.
Zaznaczył, że w kategoriach wyzwania trzeba myśleć o przedłużającym się utrzymywaniu niskich stóp procentowych i ich wpływie na marżę odsetkową netto.
"Banki w Polsce udowodniły już, że potrafią działać w takim otoczeniu, o czym świadczy fakt, że nawet w okresie obniżek stóp procentowych od 2012 r. osiągają dobre wyniki finansowe" - powiedział.
"Niższe obciążenia budżetów kredytobiorców odsetkami i mniejsze odpisy na +złe kredyty+ nie powinny jednak usypiać czujności i prowadzić do lekceważenia ryzyka kredytowego. Banki nie powinny ulegać pokusie zwiększania wolumenów udzielanych kredytów kosztem obniżania standardów oceny zdolności kredytowej, w tym powinny bardziej uwzględniać przyszłą zdolność kredytową" - dodał.
"Jak negatywne mogą być skutki luzowania standardów oceny kredytowej pokazały doświadczenia niektórych krajów rozwiniętych. Poza tym, niebezpieczne dla całego systemu może być nieuwzględnianie w wystarczającym stopniu scenariusza wzrostu stóp przy udzielaniu kredytów długoterminowych i tego jak mocno wpłynie on na zdolność do obsługi zadłużenia przez gospodarstwa domowe" - zaznaczył prezes NBP.
Wyzwania natury regulacyjnej
Belka wskazał, że przed bankami stoją też liczne wyzwania natury regulacyjnej, które mogą wygenerować znaczny i skoncentrowany w czasie wzrost obciążeń i trwale ograniczyć zyskowność sektora bankowego.
"W kontekście ściśle krajowego otoczenia prawnego duży wpływ na warunki prowadzenia działalności mają zapowiedzi niektórych inicjatyw legislacyjnych w przyszłej kadencji Sejmu" - powiedział.
"Przyjęcie ustawy o wsparciu dla kredytobiorców znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej, skutkującej obciążeniami na dedykowany fundusz - według szacunków NBP nawet kilka miliardów złotych - nie oznacza zakończenia debaty na temat restrukturyzacji mieszkaniowych kredytów walutowych na drodze ustawowej" - powiedział.
"Ewentualne skutki muszą być brane pod uwagę przez banki przy planowaniu polityki dywidendowej" - dodał.
Zaznaczył, że coraz wyraźniej artykułowane są plany dodatkowego opodatkowania banków, przy czym nieprecyzyjność i zmienność tych propozycji mocno utrudnia oszacowanie potencjalnych skutków.
"Mamy tam propozycje konstrukcyjnie bardzo od siebie odległe, takie jak opodatkowanie aktywów, opodatkowanie niestabilnych pasywów, opodatkowanie wyniku finansowego czy też opodatkowanie poszczególnych operacji finansowych. Niewykluczone jest równoległe wprowadzenie w życie zarówno dodatkowego opodatkowania, jak i ustawowej restrukturyzacji kredytów walutowych, co z punktu widzenia skumulowanego efektu i kluczowej roli banków w polskim systemie finansowym może istotnie osłabić stabilność finansową, która jest przecież warunkiem zrównoważonego wzrostu gospodarczego" - powiedział.
"Łączny efekt warunków rynkowych i już uchwalonych zmian legislacyjnych, będzie oddziaływał w kierunku pogorszenia perspektyw zyskowności dla sektora. Realizacja dodatkowych inicjatyw prawnych może natomiast negatywnie wpłynąć na odporność banków na szoki i istotnie osłabić stabilność finansową" - dodał.
Belka podkreślił, że zastanawiając się nad tym, jakie działania podjąć, aby ograniczyć spadek zyskowności, należy wziąć pod uwagę konieczność odbudowania reputacji banków.
"Można wyjść od diagnozy, że plany związane ze zwiększeniem obciążeń fiskalnych dla działalności bankowej i bardziej restrykcyjnym otoczeniem prawnym, związane są z czynnikiem politycznym, który z kolei jest odpowiedzią na oczekiwania społeczne" - powiedział.
"Sposób udzielania kredytów walutowych i niewystarczająca reakcja na zmiany kursów tych walut, zawyżanie opłat przy transakcjach kartowych, nieetyczne standardy sprzedaży niektórych instrumentów, np. polisolokat - tymi działaniami banki sprowadziły na siebie społeczne odium" - dodał.
"W najbliższym czasie wyzwaniem powinna być poprawa reputacji systemu bankowego w oczach społeczeństwa - banki muszą odbudować swoją pozycję jako instytucje zaufania publicznego" - zaznaczył prezes NBP.(PAP)
jba/ jtt/





























































