REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Będziemy pokoleniem sandwich. I zapłacimy za to

Malwina Wrotniak2012-08-30 09:54redaktor naczelna Bankier.pl
publikacja
2012-08-30 09:54
Dodaj Bankier.pl w Google

Wychowują dzieci, spełniają własne zachcianki, a coraz częściej finansują też swoich rodziców. Dzisiejsi czterdziestolatkowie znaleźli się w mało komfortowej sytuacji. Jako tzw. pokolenie sandwich będą musieli stawić czoła nowemu źródłu finansowych problemów.

O finansowych kłopotach tzw. pokolenia sandwich jednocześnie łożącego na swoje dzieci i rodziców pisaliśmy w Bankier.pl już dwa lata temu. Gdyby jednak zastanowić się dłużej, można dojść do wniosku, że z takim dylematem społeczeństwo zmaga się od zarania dziejów. Teraz jednak problem ma większy kaliber. Od kiedy coraz więcej firm ma na celowniku seniorów, a młodzież częściej sięga po produkty finansowe, za tę samą co wcześniej naiwność i ignorancję bliskich płacimy więcej.

pokolenie sandwich
Źródło: liquidlibrary / Thinkstock

Wydatki jak dwie kromki chleba

Okolice czterdziestki, zawodowa aktywność, dzieci na utrzymaniu i wspieranie rodziców, którzy za sprawą niskiej emerytury albo zbyt dużych wydatków ledwie wiążą koniec z końcem – to typowe symptomy „pokolenia kanapki”, niczym dwiema kromkami chleba obłożonego wydatkami na najmłodszych i najstarszych członków rodziny.

Problem okazał się na tyle godny uwagi, że doczekał się nawet swojego święta - w lipcu Amerykanie obchodzili Miesiąc Świadomości Pokolenia Sandwich, w sytuacji osób odpowiedzialnych za finansowanie dwóch innych pokoleń dopatrzono się bowiem ryzyka popadnięcia w poważne pieniężne tarapaty. Tym bardziej, że główni zainteresowani często sami nie mają oszczędności wystarczających dla zabezpieczenia własnej przyszłości.

Wakacje na giełdzie

Bycie rodzicem kosztuje, dzieckiem też

Porównywanie kosztów posiadania dziecka do studni bez dna to alegoria stara jak świat. Młody człowiek w rodzinie to nieuniknione wydatki przez co najmniej kilkanaście lat. Po okresie dziecięctwa na horyzoncie pojawia się szkoła, dalej studia, pierwszy samochód i mieszkanie, a bywa, że i ono nie oznacza odcięcia pieniężnej pępowiny. Wszystko to sprawia, że rodzic prócz realizowania własnych zachcianek przez wiele lat sporą część domowego budżetu rezerwuje na potrzeby dziecka. I kiedy już wydaje się, że te dwa interesy można pogodzić, na horyzoncie pojawia się trzeci obiekt wydatków.

Do grona beneficjentów pokolenia sandwich mniej lub bardziej ochoczo dołączają bowiem także rodzice. Z niską emeryturą w kieszeni, słabszym zdrowiem i finansowymi pokusami za każdym rogiem miewają trudności, by dotrwać „do pierwszego”.

Uniknąć niestrawności

Ograniczenie wydatków na dzieci albo rodziców zahacza o kwestię moralności, sentymentów, poczucia obowiązku i innych, emocjonalnych względów. Zamiast więc na siłę uciekać spomiędzy dwóch kromek chleba, można wystarać się, żeby pieczywo było nam lżejszym. Wyrobienie tak w młodszym, jak i starszym pokoleniu pewnych nawyków finansowych mogłoby przynieść ulgę portfelom tych, którzy utknęli pomiędzy nimi.

Amerykańska organizacja North American Securities Administrators Association w jednym ze swoich raportów zaczepnie pyta przyszłych reprezentantów generacji kanapki: Czy jesteście finansowo gotowi? A dalej radzi, jak - we własnym interesie - uświadomić nie tylko dzieci, ale i rodziców.

Nie będzie z czego żyć na emeryturze

6 proc. - tylu Polaków jest zadowolonych ze swoich dochodów na emeryturze

Co trzeci Polak odkłada na emeryturę jakiekolwiek środki

63,8 - tyle lat spodziewamy się mieć, przechodząc na emeryturę

Na podstawie Barometru Finansowego ING, sierpień 2012.

Gdy mowa o najmłodszym pokoleniu, zaleca się głównie zapoznawanie dziecka z fundamentami finansów i wspólne ustalenie granic finansowania zachcianek. Rodziców z kolei warto uczulać na wymierzoną w nich nachalną sprzedaż produktów i usług, poznać ich finansowych doradców i służyć konsultacją w sprawie podpisywanych przez seniora umów.

Nowe problemy starszych

Niechlubny wkład w finansowe trudności pokolenia średniego szczebla będzie miała najstarsza generacja. Między innymi za sprawą niskiej odporności na sztuczki manipulacyjne i wyrafinowaną grę, jaką prowadzą z nim pracownicy instytucji finansowych. Połapanie się w niuansach niektórych ofert bywa trudne nawet dla przeciętnie znającego się na finansach Kowalskiego, skala problemu podwaja się w przypadku jego rodzica.

Złe finansowe wybory rodziców zostawiają ślady w postaci długów, które spłacać przyjdzie dzieciom. Ostatnia głośna historia końca Amber Gold to tylko jeden z przykładów daleko posuniętej ufności najstarszych klientów. A przecież rynek wciąż ma do sprzedania im tyle pozłacanych garnków i masujących koców z wełny merynosa.

Malwina Wrotniak, Bankier.pl

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~Marek
A kto pomorze nam? Kiedyś rodziny były wielodzietne teraz jedynak to prawie standard. Nie liczę na moje pociechy bo nie chcę być kulą u nogi lub być zależnym od pomocy dziecka w przyszłości. Puki mogą jestem jeszcze młody odkładam na starość. Miesiąc w miesiąc w getinie na lokatę wrzucam. Za 30 lat jak przejdę na emeryturę o ile A kto pomorze nam? Kiedyś rodziny były wielodzietne teraz jedynak to prawie standard. Nie liczę na moje pociechy bo nie chcę być kulą u nogi lub być zależnym od pomocy dziecka w przyszłości. Puki mogą jestem jeszcze młody odkładam na starość. Miesiąc w miesiąc w getinie na lokatę wrzucam. Za 30 lat jak przejdę na emeryturę o ile nie przedłużą znów to będę miał pakiet ratunkowy.
~PL
Zobaczcie ile starszych ludzi "okupuje" duże mieszkania/domy zamiast je sprzedać i zamienić na mniejsze lokum. Czasem to daje pare set tysięcy złotych wolnych środków pieniężnych. Potem dochodzi do tego mniejszy czynsz, rachunki itp. A jak podwyższa się jakość życia. Stać ich na prywatne zabiegi, wycieczkę itp. Do tego Zobaczcie ile starszych ludzi "okupuje" duże mieszkania/domy zamiast je sprzedać i zamienić na mniejsze lokum. Czasem to daje pare set tysięcy złotych wolnych środków pieniężnych. Potem dochodzi do tego mniejszy czynsz, rachunki itp. A jak podwyższa się jakość życia. Stać ich na prywatne zabiegi, wycieczkę itp. Do tego nie muszą sprzątać tak dużego mieszkania.
~też PL
już banksterzy się na ten majątek czają. hasło: odwrócona hipoteka. nadchodzi kolejny przekręt bankierskiej sitwy.
~sendłydż
Już teraz musze dotowac Rodziców w Polsce (200 funtów miesiecznie), dzieci wciąż małe, więc nie ma za dużo wydatków, ale jednak - był jeden duzy - większy dom, a to oznacza większy kredyt hipoteczny. Na zycie zostaje nam ledwie 600~800 funtów. Jak zyć, panie Płemierze?
~fitch10
tak, jak by to była wina Premiera....pomyśl człowieku zanim coś napiszesz... to jest wolna gospodarka, a z tymi samymi problemami stykają się lub będą stykać prawie wszystkie gospodarki, wielokrotnie lepsze od naszych...zatem, gdzie tu wina Premiera, raczej skutków kilkudziesięciu lat komunizmu,a teraz spijamy śmietankę, Miej pretensję tak, jak by to była wina Premiera....pomyśl człowieku zanim coś napiszesz... to jest wolna gospodarka, a z tymi samymi problemami stykają się lub będą stykać prawie wszystkie gospodarki, wielokrotnie lepsze od naszych...zatem, gdzie tu wina Premiera, raczej skutków kilkudziesięciu lat komunizmu,a teraz spijamy śmietankę, Miej pretensję do komuchów, a nie premiera...do niego mogą mieć pretensje nasze dzieci...czas pokaże, jak będzie, miejmy nadzieję, że nie będą miały gorzej... pozdrawiam
~olo
po pierwsze w rodzinie jest śr 1,3 dziecka
po drugie emeryci w RP licząc średnio nie mają tak źle , emerytura do pensji jest wysoka
To jest prawda.
~lol
cyt: "Po okresie dziecięctwa na horyzoncie pojawia się szkoła, dalej studia, pierwszy samochód i mieszkanie, a bywa, że i ono nie oznacza odcięcia pieniężnej pępowiny" - no cóż, ja mojemu dziecku na pewno samochodu i mieszkania nie kupię. Na takie luksusy to trzeba sobie samemu zarobić. No chyba, że nie będę miał nic lepszego cyt: "Po okresie dziecięctwa na horyzoncie pojawia się szkoła, dalej studia, pierwszy samochód i mieszkanie, a bywa, że i ono nie oznacza odcięcia pieniężnej pępowiny" - no cóż, ja mojemu dziecku na pewno samochodu i mieszkania nie kupię. Na takie luksusy to trzeba sobie samemu zarobić. No chyba, że nie będę miał nic lepszego do zrobienia z pieniędzmi.
~ameryk@777
o na pisze od rzeczy, nie była w USA czy tylko sciemnia/ / arttykuł idiotyczne , co za propaganda sofizmu
~Tomeczek_888
Co to za brednie? Jakas kryptoreklama paniusiu?
~rudaa
no tak..bo a w "ameryce obchodza"....hold i poklon

Powiązane: Dzieci

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki