Amerykańska firma Remington produkująca broń palną od ponad dwustu lat złożyła wniosek o upadłość. Jako powód pogorszenia się warunków gospodarczych dla całej branży podawana jest, paradoksalnie, polityka Donalda Trumpa uznającego powszechny dostęp do broni – pisze CNN Money.
Remington został założony w 1816 roku. Teraz, żeby ratować swój biznes wnioskuje o uznanie bankructwa i w kolejnym etapie restrukturyzację biznesu. Spółka od lat jest własnością Cerberus Capital, które planuje pozbyć się udziałów w Remingtonie po uznaniu „reorganizacyjnego” bankructwa w myśl rozdziału 11 amerykańskiego kodeksu regulującego prawo upadłościowe.
Firma nadal planuje produkować broń. Zapowiedziała już w lutym, że proces wnioskowanie o uznanie bankructwa nie zakłóci prac w fabryce położonej w stanie Nowy Jork w mieście Ilion. Prawnik spółki informował również, że sprawa w żaden sposób nie dotknie klientów.
Przeczytaj także
W ramach postępowania spółka próbuje zredukować jej gigantyczny dług o 700 mln dolarów i przekazać spółkom córkom 145 mln dolarów. Sytuacja firmy pogarszała się w wyniku ostatnich kontrowersji – jej broń była wykorzystana przez sprawę strzelaniny, a rodziny ofiar domagały się odszkodowania w sądzie. Remington zmagał się również z pozwami dotyczącymi wadliwych strzelb.
ReklamaZobacz także
Nie pomaga także polityka Donalda Trumpa – te efekty dotyczą całej branży. Obywatele Stanów Zjednoczonych nie obawiają się już, że zostanie im odebrany powszechny dostęp do broni i nie kupują jej „na zapas”. Inne firmy również zgłaszały duże spadki zysków i przeprowadzały zwolnienia grupowe.

MG






























































