Światowy rynek metali szlachetnych wkroczył w fazę nadzwyczajnej zmienności, napędzanej przez eskalację konfliktów zbrojnych na Bliskim Wschodzie oraz gwałtowne przetasowania w globalnych łańcuchach dostaw. Najnowszy raport Banku Światowego informuje, że srebro wśród metali szlachetnych może zostać liderem wzrostów, choć analitycy ostrzegają przed zbliżającym się „sufitem”.


Commodity Markets Outlook to okresowy raport Banku Światowego o sytuacji i prognozach na globalnych rynkach surowców. Dotyczy energii, metali, rolnictwa i metali szlachetne oraz zawiera prognozy cen dla 46 surowców. Raport jest publikowany dwa razy w roku, w kwietniu i październiku. W praktyce to jedno z ważniejszych źródeł dla analityków bo łączy prognozy cen z komentarzem o czynnikach ryzyka.
Srebro z największym wzrostem średniej ceny
Prognozy Banku Światowego dla srebra na rok 2026 opublikowanego w ostatnim raporcie są imponujące. Przewiduje się, że średnia roczna cena tego kruszcu osiągnie rekordowy poziom 70 USD za uncję. Oznacza to wzrost o niemal 76 proc. w porównaniu do średniej z roku 2025, która wyniosła 39,8 USD.
W pierwszym kwartale ceny srebra gwałtownie rosły, napędzane rosnącą niepewnością geopolityczną, silnym popytem spekulacyjnym i statusem metali jako tzw. bezpiecznej przystani. Uległy jednak wyhamowaniu i częściowemu odwróceniu po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie, głównie ze względu na realizację zysków przez inwestorów.
Jak zauważono w raporcie niedawna korekta cen złota i srebra prawdopodobnie odzwierciedla częściowe odwrócenie spekulacyjnej gorączki, która ogarnęła rynki metali szlachetnych w ostatnich miesiącach. Wzrost cen energii, podsycił obawy o inflację i zwiększył oczekiwania co do podwyżek stóp procentowych. Bank Światowy przewiduje jednak, że ceny metali szlachetnych odnotują rok solidnych wzrostów, a srebro ma być w tym aspekcie liderem.

W zaktualizowanej prognozie analitycy przewidują, że ceny złota wyniosą w tym roku średnio około 4700 dolarów za uncję, co stanowi wzrost o 37 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym. Z kolei średnia cena platyny w 2026 roku jest prognozowana na poziomie 1950 USD za uncję, co oznacza wzrost o ponad 52 proc. Cały indeks metali szlachetnych Banku Światowego ma wzrosnąć w 2026 roku o 42 proc.
Liczne ryzyka na horyzoncie
Prognozy obarczone są wysokim stopniem niepewności. Bank Światowy wskazuje, że rosnące napięcia geopolityczne czy zmienność rynków finansowych mogą spowodować wzrost cen powyżej obecnych prognoz. Z kolei słabość gospodarcza Chin jako największego konsumenta metali może osłabić popyt, zwłaszcza na srebro i platynę.
Największym ryzykiem pozostaje jednak wyższa inflacja spowodowana gwałtownym wzrostem cen energii i innych towarów. „To z kolei zwiększyłoby koszt alternatywny posiadania metali szlachetnych, które są aktywami nieoprocentowanymi. Trwałe złagodzenie napięć geopolitycznych mogłoby również osłabić przepływy do bezpiecznych przystani, a gwałtowne spowolnienie zakupów dokonywanych przez banki centralne – po kilku latach wyjątkowo intensywnej akumulacji – mogłoby wyeliminować kolejne ważne źródło wsparcia cen” – stwierdzili analitycy.
Srebro może być szczególnie podatne na wahania, jeśli rosnąca niepewność gospodarcza doprowadzi do spowolnienia wzrostu, co odbije się na popycie przemysłowym. „Niespodzianki w postaci spadku cen mogą być znaczące, zwłaszcza jeśli nastąpi gwałtowne odwrócenie spekulacyjnego wzrostu popytu obserwowanego od początku 2025 r. w wyniku realizacji zysków i rebalansowania portfela” – stwierdzili analitycy.
Przesilenie tuż za rogiem?
Mimo rekordowego roku 2026, Bank Światowy przewiduje, że w 2027 roku nastąpi schłodzenie rynku. Cały indeks metali szlachetnych spadnie o około 8 proc., przy czym średnia cena złota ma spaść o 8,5 proc., do poziomu 4300 USD za uncję, cena platyny ma obniżyć się o 12,8 proc. do 1700 USD za uncję, a cena srebra ma wynieść średnio 65 USD za uncję, czyli o 7,1 proc. mniej od średniej prognozowanej na 2026 r.
Rok 2026 ma zapisać się w historii jako czas rekordowych cen srebra, napędzanych unikalnym splotem geopolitycznych napięć i transformacji technologicznej. Jednak prognoza na rok 2027 przypomina inwestorom o cykliczności rynków surowcowych. Choć srebro łączy cechy „bezpiecznej przystani" i jest kluczowym metalem nowoczesnej gospodarki, jego cena jest obecnie powyżej poziomu, który Bank Światowy definiuje jako sufit obecnego cyklu wzrostowego. Obecnie średnia cena srebra wynikająca z notowań w 2026 r. wynosi około 81,50 dolarów. Na koniec kwietnia srebro było wyceniane poniżej 75 USD za uncję.
W środę 6 maja ceny wzrosły do ponad 78 USD za uncję, zyskując przeszło 6 proc. w związku z nadziejami rynków na zakończenie wojny USA i Izraela z Iranem po ostatnich informacjach o trwających rozmowach. Przypomnijmy, że sekretarz stanu USA Marco Rubio oznajmił, że operacja Epicka Furia się zakończyła. Oznaczałoby to zakończenie działań militarnych ze strony USA przeciwko Iranowi.
Z analizy Banku Światowego wynika, że obecne historyczne maksima jakie notujemy na średnich cenach metali szlachetnych w 2026 r. należy traktować nie jako wstęp do kolejnej fali hossy, lecz jako kulminację cyklu, po której rynek wejdzie w fazę stabilizacji, nawet korekty, która odbije się na średnich cenach już w 2027 r. To zatem głos ekspertów, którzy zwiastują zbliżające się przesilenie.





























































