REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

BRE rozdaje karty: bank nie unika nawet najbardziej ryzykownych inwestycji

2002-06-01 14:42
publikacja
2002-06-01 14:42
Dodaj Bankier.pl w Google
BRE Bank wychodzi z karkołomnych interesów obronną ręką. Taką opinię o instytucji kierowanej przez Wojciecha Kostrzewę wyraża wielu analityków. BRE ma dwa oblicza: tradycyjne i inwestycyjne. Ostatnio bardziej wyraziste stało się to drugie.

BRE to w tej chwili w zasadzie jedyny polski bank, który nie unika działań kojarzących się bardziej z bakowością inwestycyjną niż tradycyjną. Dlatego nie stroni przed interesami, które dla większości instytucji finansowych są zbyt ryzykowne.

Ryzykowny Elektrim

Inwestycja w Elektrim należała do jednych z najbardziej spektakularnych posunięć BRE. Od czasu kwietniowego zgromadzenia akcjonariuszy jest on głównym rozgrywającym w Elektrimie. To on kieruje zmianami personalnymi w spółce, jego oferta zakupu udziałów Elektrimu w Elektrimie Telekomunikacja – w konsorcjum z Eastbridge –uzyskała wyłączność negocjacyjną. Sukcesem – na razie połowicznym, bo po akceptacji przez połowę obligatariuszy – zakończyły się na razie negocjacje z wierzycielami, prowadzone przez wykreowany przez BRE zarząd. Mimo złej atmosfery towarzyszącej inwestycji banku w Elektrimie, wiele wskazuje na to, że BRE na tym interesie nie straci. Oczywiście, szyki może mu pomieszać ogłoszenie upadłości holdingu, ale – po obwieszczeniu porozumienia z obligatariuszami – widmo bankructwa odsunęło się w czasie. Owszem, na akcjach Elektrimu bank może stracić 50-60 mln zł (chociaż nawet w tym przypadku starta nie jest przesądzona). BRE jest natomiast w stanie zarobić na kupnie i sprzedaży Elektrimu Telekomunikacja – powiedział PG Radosław Solan, analityk BDM PKO BP. Według nieoficjalnych informacji, BRE i Eastbridge oferują za pakiet Elektrimu w ET 400 mln euro. Nie wiadomo jednak, czy konsorcjum – po kupieniu ET – będzie chciało go sprzedać w całości czy też w częściach: oddzielnie Aster City, telefonię stacjonarna i Erę. Nie sądzę, by BRE był w stanie sprzedać ET z zyskiem w ciągu pół roku czy nawet roku – powiedział R. Solan. Na pozytywne efekty działań BRE w Elektrimie trzeba więc będzie poczekać.

Optimus z ITI z wieloma niewiadomymi

Chociaż dla wiekszości analityków transakcja BRE z Optimusem była nieustającym pasmem porażek, nie jest wcale pewne, że bank na inwestycji straci. Jest już prawie przesądzone, że BRE wyjdzie z inwestycji – preludium do zmian stanowiły najprawdopodobniej dokonane w tym tygodniu zmiany personalne, w wyniku których Jacka Krawczyka zastąpił na stanowisku prezesa Andrzej Widerszpil. Według pogłosek, akcje BRE ,miałaby odkupić grupa inwestorów. Sądząc z dotychczasowej historii BRE, bank zażąda za swoje udziały wysokiej ceny. Czy tak będzie istotnie i czy BRE zakończy interesy z Optimusem z zyskiem? Nikt nie daje na to odpowiedzi. BRE ma opinię, że z każdej inwestycji wychodzi z tarczą. W przypadku Optimusa to jednak tylko przypuszczenia – powiedział PG Jarosław Pasternak, analityk BDM PKO BP. Według niego, nie jest wcale pewne, czy grupie inwestorów, którzy mają zastąpić BRE, uda się znaleźć zagranicznego potentata zainteresowanego Optimusem.

Równie dużo niepewności towarzyszy – powiązanej z zakupem Optmusa – transakcji z ITI Holdings. BRE Bank za akcje Optimusa otrzymał obligacje zamienne na papiery ITI. Nie wiadomo jednak, kiedy ITI zadebiutuje na giełdzie. Jan Wejchert, prezes spółki, twierdzi, że wszystko jest możliwe, i że równie prawdopodobne jest to, że nastąpi jak i nie nastąpi w tym roku. Dopóki nie ma więcej faktów, i nie jest znana cena emisyjna, trudno cokolwiek powiedzieć o efektach interesów BRE z ITI – powiedział J. Pasternak.

Zastawiona Stocznia Szczecińska

BRE Bank jest jednym z 7 banków – wierzycieli, od których Stocznia Szczecińska chce uzyskać 40 mln USD kredytu pomostowego na uruchomienie wstrzymanej od marca produkcji. Niedawno okazało się jednak, że 85 proc. z 2 mln akcji, które skarb państwa miał przejąć aby kontrolować stocznię, jest obciążona zastawem rejestrowym na rzecz BRE Banku i BIG Banku Gdańskiego. Akcje te należą do Grupy Przemysłowej (34,92 proc. udziałów) i Porty-Eko-Cynk (8,70 proc. udziałów). W ten sposób banki, oferując stoczni kredyt, zabezpieczyły się przed jej ewentualną niewypłacalnością. W związku z zastawieniem akcji w BRE i BIG Banku Gdańskim rząd musi poszukać innych sposobów przejęcia kontroli nad stocznią. Jednym z rozważanych wariantów jest udzielenie skarbowi państwa nieodwołalnych pełnomocnictw przez wspomnianych akcjonariuszy i obniżenie kapitału akcyjnego. Na razie nie zapadły ostateczne decyzje w tej sprawie.  

Apetyt na energetykę

Jeśli potwierdzą się prasowe informacje BRE Bank może się stać znaczącym graczem w polskiej energetyce. Według Pulsu Biznesu w przyszłym tygodniu bank ma przejąć od Elektrimu 1-proc. udział w El-Dystrybucji, która ubiega się o kupno akcji grupy dystrybutorów energii elektrycznej z północy Polski, tzw. G-8 od skarbu państwa. Można być pewnym, że jeśli El-Dystrybucja wygra rokowania bank obejmie w niej znacznie więcej udziałów. Ponadto wielką szansą dla niego w tej transakcji jest jej finansowanie. Oczywiście niesamodzielne ale w bankowym konsorcjum. Można szacować, że 60-proc. pakiet akcji G-8, który chce sprzedać MSP jest wart w ofercie El-Dystrybucji ok. 4,2 mld zł. Z El-Dystrybucją, kontrolowana przez Jana Kulczyka konkuruje konsorcjum niemieckiego E.ON, którego oferta - według nieoficjalnych informacji - jest niższa od El-Dystrybucji o ok. 500 mln zł za 60-proc. pakiet. Grupa G-8 jest największą siecią dystrybutorów energii elektrycznej w Polsce z ok. 16-proc. udziałem w rynku. Tworzy ją osiem zakładów energetycznych: z Gdańska, Torunia, Słupska, Płocka, Elbląga, Olsztyna, Kalisza i Koszalina. W G-8 pracuje ponad 8 tysięcy osób.

Interes z PTE

Decyzja Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych zezwalająca na połączenie PTE Skarbiec Emerytura, ( którego stuprocentowym właścicielem jest BRE) i PTE BIG BG jest kolejnym sukcesem BRE. I to nie tylko, dlatego, że faktycznie przejmującym jest Skarbiec i powstałe z połączenie towarzystwo zachowa jego nazwę. Połączenie – jak twierdzą zgodnie wszyscy obserwatorzy rynku OFE – jest początkiem nowej tendencji, jaka rozwinie się po likwidacji poprzedniego nadzoru – Urzędu Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi, który nie chciał się godzić na fuzje małych i średnich PTE.

Decyzja KNUiFE nie ma jeszcze charakteru formalnego, ale jest to znakomita wiadomość dla rynku, a przede wszystkim naszych członków. Dzięki niej, już dziś mogę powiedzieć, że mogą się oni liczyć ze sporą obniżką kosztów. Dla członków OFE Ego( zarządzającego PTE BIG BG) oznacza to, że opłata zmniejszy się o 2 zł, z 7,9 na 5,9 – powiedział nam prezes PTE Skarbiec Emerytura, Jarosław Bauc. Nowe towarzystwo z aktywami ok. 876 mln zł będzie miało sześcioprocentowy udział w rynku pod względem liczby członków. Wciąż będziemy niewielkim funduszem, ale za to lepiej zarządzanym a jego koszty nie będą przewyższać kosztów funkcjonowania obecnego PTE Skarbiec Emerytura – zapewnia Jarosław Bauc. Po zakończeniu procesu łączenia PTE dojdzie zapewne do zapowiadanej przez prezesa Kostrzewę sprzedaży nowego towarzystwa, w którym drugi udziałowiec BIG BG obejmie 38,61 proc. akcji. Zdaniem analityków, ze sprzedaży swej części akcji ( prezes Kostrzewa mówił, że kupującym miałaby być firma ubezpieczeniowa), BRE mógłby osiągnąć sumę 35-97 mln zł

Cenni klienci mBanku

Największe zyski BRE Bank planuje osiągnąć z działalności kapitałowej, jednak jeszcze jesienią tego roku – zdaniem kierownictwa banku – zyski przyniesie detaliczna część BRE, internetowy mBank, do którego BRE na razie dopłaca. mBank będzie już wkrótce wydzielony ze struktur BRE i przeniesiony do Banku Częstochowa, kontrolowanego przez warszawski bank. BRE planuje odsprzedanie mniejszościowych udziałów w mBanku, jednak nie zamierza się pozbywać nad nim kontroli. Z inwestycji w mBank jesteśmy bardzo zadowoleni – twierdzi Wojciech Kostrzewa, dodając, że o jego klientów biją się inne banki.

Przypomnijmy, że uruchomiony w listopadzie 2000 r. mBank – pierwszy w pełni wirtualny bank w Polsce, zrealizował plany otwarcia do końca ubiegłego roku ok. 100-150 tysięcy rachunków oraz zgromadzenia 1 mld zł depozytów. Do końca 2001 r., w mBanku otwartych zostało ponad 188 tys. rachunków, na których zdeponowano ponad 1 mld zł (mBank stał się więc liderem internetowej bankowości detalicznej w Polsce). Obecnie liczba klientów mBanku zbliża się do ćwierć miliona. BRE dopłaca również do Multibanku, lecz i z tej inwestycji kierownictwo banku jest zadowolone – liczba udzielonych kredytów oraz otwartych rachunków szybko przybywa, podstawowy biznes bankowy kręci się więc coraz szybciej.

S.K., AKŁ, MAZA, DRAG, SAD
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rektor UW chce zdobyć kapitał żelazny i emitować obligacje. „Na dobry początek przydałoby się 10 mld zł”
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki