Biuro Informacji Kredytowej podsumowało w czwartek zobowiązania Polaków. Okazuje się, że w ubiegłym roku byliśmy rekordowo rozrzutni, ale też wyjątkowo lojalnie spłacaliśmy swoje kredyty.


BIK podsumowuje kredyty Polaków – także frankowe
- W 2014 roku zaciągnęliśmy 7,6 mln kredytów o łącznej wartości prawie 78 mld złotych. O 11% więcej niż rok wcześniej i to rekordowa wartość w historii, tylu kredytów banki jeszcze nie udzieliły – relacjonuje dr Mariusz Cholewa, prezes Zarządu BIK. Okazuje się, że najbardziej rozrzutna jest północno-zachodnia część kraju. Tam wzrost w liczbie zaciąganych kredytów konsumpcyjnych w roku 2014 sięga nawet 20-25%. Kontrast dla tego regionu stanowi południowy wschód, gdzie ze znacznie większą powściągliwością podchodzi się do kredytów. Procent ich zaciągania, w porównaniu z rokiem 2013, wręcz spadł. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku kredytów mieszkaniowych.
Na pochwałę zasłużyli frankowicze. Choć prezentowane dane dotyczą roku ubiegłego, a więc okresu przed gwałtownym skokiem franka w połowie stycznia, ci kredytobiorcy sumienniej spłacali swoje zobowiązania, niż zadłużeni w złotówkach.- Kredyty frankowo spłacane są lepiej niż złotówkowe. Średni udział kredytów z przeterminowaniem spłaty o ponad 90 dni, w przypadku szwajcarskiej waluty wynosi 1,2%, w złotowych zaś to 1,7% i sądzę, że sytuacja ta znacząco nie zmieni się w 2015 – prognozuje prezes Cholewa. Biuro Informacji Kredytowej zaprezentowało też dwa nowe wskaźniki, które co miesiąc będą informować o dynamice składanych przez konsumentów wniosków w bankach o udzielenie kredytów konsumpcyjnych i mieszkaniowych. W styczniu 2015 wyniosły one kolejno 1,7% oraz minus 4,5%.




























































