Po wtorkowych ukraińsko-amerykańskich rozmowach intencje Rosji w sprawie wojny zostaną wystawione na publiczną próbę - ocenił w środę portal BBC dodając, że po wznowieniu wymiany informacji wywiadowczych z Ukrainą i amerykańskiej pomocy militarnej" to Rosja może teraz odczuwać presję".


Publicysta BBC uważa, że zdanie z amerykańsko-ukraińskiego komunikatu brzmiące "USA przekażą Rosji, że wzajemność z jej strony jest kluczem do osiągnięcia pokoju", jest jednym najważniejszych elementów tekstu ogłoszonego po rozmowach w Dżuddzie.
Portal przypomina, że wielokrotnie słyszano, czego od Ukrainy oczekuje prezydent USA Donald Trump i jak ma zamiar "podporządkować sobie Kijów". Obecnie zaś "nadszedł czas, aby intencje Rosji zostały wystawione na próbę, i to publicznie".
BBC zastrzega, że wiele ważnych kwestii nie jest na razie jasnych. Dopracowania wymaga ustalenie, że umowa między USA i Ukrainą w sprawie zasobów mineralnych miałaby zapobiec przyszłym wrogim działaniom Rosji. Choć w oświadczeniu zapisano ukraińskie stanowisko głoszące, że "europejscy partnerzy powinni być zaangażowani w proces pokojowy", to nie wiadomo, jak Waszyngton "postrzega zakres europejskiego zaangażowania".
Doceniając reset za jaki uważa się rozmowy przeprowadzone w Arabii Saudyjskiej, BBC podkreśliła, że nie oznacza on pełnej zgody pomiędzy przywódcami USA i Ukrainy. "Prezydent (Wołodymyr) Zełenski wie, że ma do czynienia z kapryśnym, niestabilnym prezydentem USA, dla którego zobowiązania lojalności i zasady dyplomatyczne niewiele znaczą" - twierdzi BBC.

Portal przypomniał komentarz sekretarza stanu USA Marca Rubio, który powiedział, że piłka jest teraz po stronie Rosji. Zełenski "zrobi co się da, żeby piłka pozostała po stronie Kremla, ale zdaje sobie sprawę, że może wrócić do niego" - ocenił portal brytyjskiego nadawcy. (PAP)
os/ ap/



























































