REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Azerbejdżan: 16 wojskowych zginęło w walkach wokół Górskiego Karabachu

2016-04-05 11:55
publikacja
2016-04-05 11:55
Dodaj Bankier.pl w Google

16 wojskowych zginęło w ciągu ostatnich dwóch dni w walkach wokół Górskiego Karabachu, ormiańskiej enklawy na terytorium Azerbejdżanu - podało we wtorek ministerstwo obrony tego kraju, oskarżając Armenię o eskalowanie przemocy.

"Całą odpowiedzialność za to, co się dzieje, ponosi Armenia, która nie jest zainteresowana rozwiązaniem konfliktu i lekceważy prawo międzynarodowe" - oświadczył w Baku azerbejdżański wiceminister spraw zagranicznych Chalaf Chalafow.

Również Górski Karabach, wspierany wojskowo i finansowo przez Armenię, wysuwał takie same oskarżenia pod adresem Azerbejdżanu.

Reklama

Starcia, z wykorzystaniem czołgów, helikopterów i artylerii toczą się wzdłuż zaminowanej szerokiej linii oddzielającej od 1994 roku siły wspierane przez Armenię stacjonujące u stóp gór Karabachu, od oddziałów azerbejdżańskich okopanych na pozycjach na równinach poniżej.

Wakacje na giełdzie

Z kolei w komunikacie wydanym przez siły zbrojne Górskiego Karabachu napisano, że "Azerbejdżan dzień po dniu używa broni coraz większego kalibru". Dodano, że siły azerbejdżańskie wykorzystywały w poniedziałek w nocy w walkach m.in. systemy artylerii rakietowej Smiercz produkcji rosyjskiej, którymi atakowano zarówno cele cywilne, jak i wojskowe.

W komunikacie nie wspomniano o nowych ofiarach po stronie Górskiego Karabachu.

Natomiast irańska agencja prasowa Fars podała we wtorek, że wystrzelony przez siły ormiańskie pocisk spadł na terytorium północnego Iranu, nie powodując ofiar. Według innych mediów irańskich, trzy pociski spadły już na Iran już w sobotę. W poniedziałek rząd w Teheranie zaapelował do obu stron konfliktu o powściągliwość, oferując jednocześnie swoją pomoc.

We wtorek szef dyplomacji Iranu Mohammad Dżawad Zarif zadzwonił do swego armeńskiego odpowiednika Edwarda Nalbandiana, by zaproponować mediację.

Górski Karabach stał się w ostatnich dniach ponownie terenem starć sił Erywania i Baku.

Z terenu objętego walkami pomiędzy wojskami azerbejdżańskimi i armeńskimi dochodzą sprzeczne informacje co do liczby zabitych i rannych. Obie strony podają liczbę zabitych po stronie przeciwnika w setkach, lecz jest ona natychmiast dementowana. Strony konfliktu obwiniają się nawzajem o ostrzeliwanie zamieszkanych obszarów.

We wtorek w Wiedniu ma się rozpocząć posiedzenie Mińskiej Grupy OBWE do spraw uregulowania konfliktu w Górskim Karabachu. W skład grupy wchodzą przedstawiciele Rosji, USA i Francji. Oczekuje się też, że sytuacja w faktycznie niezależnej od władz azerskich enklawie będzie zapewne tematem rozmów szefów dyplomacji Iranu, Azerbejdżanu i Turcji, którzy spotykają się w Ramsarze w Iranie.

Konflikt zbrojny o Górski Karabach wybuchł w 1988 roku, u schyłku ZSRR. Starcia przerodziły się w wojnę między już niepodległymi Armenią a Azerbejdżanem. Wojna pochłonęła 30 tys. ofiar śmiertelnych, były setki tysięcy uchodźców. W 1994 roku podpisano zawieszenie broni. Nieuznawana przez świat, związana z Armenią enklawa formalnie wciąż pozostaje częścią Azerbejdżanu.(PAP)

kot/ kar/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Łatwiejszy dostęp do broni

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki