Somalijscy piraci zabili pięciu członków załogi porwanego tankowca MT Honour 25, zanim jednostkę odbiły siły bezpieczeństwa Puntlandu – poinformowały we wtorek władze tego autonomicznego regionu Somalii. Według Reutera to prawdopodobnie pierwsze od ponad dekady ofiary śmiertelne somalijskich piratów.


Tankowiec pływający pod banderą położonego w Oceanii państwa Palau, przewoził produkty naftowe i miał 17-osobową załogę; został porwany w kwietniu. Władze Puntlandu nie przekazały bliższych informacji o zabitych.
W ubiegłym tygodniu siły morskie Puntlandu odbiły, objęty amerykańskimi sankcjami, tankowiec Sibu 1, który w sierpniu uprowadzili piraci.
Według brytyjskiego think tanku Royal United Services Institute (RUSI) w 2026 r. gwałtownie wzrosła aktywność piratów u wybrzeży Somalii. Od 2012 r. do początku 2026 r. porwano zaledwie trzy statki handlowe, podczas gdy od końca kwietnia piraci uprowadzili sześć, w tym cztery tankowce, oraz wiele kutrów rybackich. W ich rękach pozostaje ponad 40 osób różnych narodowości - szacuje RUSI.
Ośrodek wiąże wzrost piractwa m.in. z przeniesieniem części międzynarodowych sił wojskowych z rejonu Somalii w okolice cieśnin Ormuz i Bab al-Mandab w związku z wojną z Iranem i konfliktem z jemeńskimi rebeliantami Huti. Wzrost cen ropy zwiększył też atrakcyjność tankowców jako celów. Jednocześnie, jak podkreślił brytyjski instytut, żaden ze statków porwanych w 2026 r. nie miał na pokładzie uzbrojonej ochrony.(PAP)

baj/ piu/
























































