„Choć formalnej decyzji o debiucie wciąż nie ma, Anwil już szuka doradcy inwestycyjnego i biura maklerskiego. Oficjalnej deklaracji, dotyczącej wprowadzenia spółki na GPW, można się spodziewać na początku sierpnia” donosi Parkiet.
„Włocławska firma, której wartość w księgach Orlenu wynosi zaledwie 176,2 mln zł, wyceniana jest przez analityków co najmniej 15 razy wyżej - na 2,5-3 mld zł. Z wcześniejszych deklaracji przedstawicieli płockiego koncernu wynika, że chcieliby oni wprawdzie zachować kontrolę nad włocławskimi zakładami, ale pozostałe akcje spółki chętnie by sprzedali. Prawdopodobnie swój pakiet, czyli 5,56 proc. akcji, sprzedałoby też MSP. Gdy doliczyć do tego emisję, łączna wartość oferty Anwilu - do której może dojść na przełomie tego i przyszłego roku - mogłaby sięgnąć nawet 1,5 mld zł i uczynić ją największą ofertą publiczną od czasu giełdowego debiutu PGNiG we wrześniu 2005 roku” czytamy w Parkiecie.
Udany debiut Anwilu uzależniony jest od cen gazu ziemnego – surowca, na którym opiera się branża chemiczna. Największy dostawca PGNiG zamroził ceny gazu na poziomie z początku roku do września, co wyraźnie widać w wynikach finansowych, takich spółek jak Police czy Puławy. Spekuluje się, że na zarząd PGNiG może być wywierana presja, aby końcoworoczna podwyżka cen gazu była tylko symboliczna. Z pewnością ułatwiłoby to udane wprowadzenie na giełdę Anwilu i być może Zakładów Azotowych Tarnów.
Więcej na temat giełdowego debiutu Anwilu i jego wpływu na ceny gazu w artykule Bartłomieja Mayera w Parkiecie na stronach 1, 2 i 5 w tekście „Oferta Anwilu może sięgnąć nawet 1,5 miliarda złotych”.
J.R.































































