REKLAMA

Anna Moskwa: wysokie zasolenie Odry mogło aktywować substancje toksyczne w wodzie lub w osadzie dennym

2022-08-13 22:42, akt.2022-08-14 18:46
publikacja
2022-08-13 22:42
aktualizacja
2022-08-14 18:46
Anna Moskwa: wysokie zasolenie Odry mogło aktywować substancje toksyczne w wodzie lub w osadzie dennym
Anna Moskwa: wysokie zasolenie Odry mogło aktywować substancje toksyczne w wodzie lub w osadzie dennym
fot. Marek Lapis / / Forum

Wysokie zasolenie Odry mogło aktywować inne substancje toksyczne znajdujące się w wodzie lub osadzie dennym. Wykonanie badań ryb pod kątem toksykologii pozwoli ustalić ewentualne szkodliwe substancje – powiedziała PAP minister klimatu i środowiska Anna Moskwa.

W sobotę minister klimatu i środowiska Anna Moskwa poinformowała na Twitterze, że uzyskane przez stronę polską wyniki badań z niemieckich laboratoriach nie potwierdzają pogłoski, że za wymieranie ryb w Odrze odpowiedzialna jest rtęć i dodała, że wskazują one na wysokie zasolenie wody w rzece.

"Wyniki badań w naszych laboratoriach dotyczące zasolenia Odry są spójne z wynikami badań przeprowadzonymi przez stronę niemiecką. Obecne zasolenie Odry jest wysokie” – powiedziała minister Anna Moskwa, odpowiadający na pytanie PAP o to, czy wyniki badań niemieckich są spójne z tym, co wynika z polskich badań.

Dodała, że pierwsze wyniki badania toksykologii ryb, wykonane przez Państwowy Instytut Weterynaryjny, wykluczyły rtęć jako powód śnięcia ryb. Jej zdaniem, może istnieć związek między wysokim zasoleniem Odry a śnięciem ryb.

"Wysokie zasolenie Odry mogło aktywować inne substancje toksyczne znajdujące się w wodzie lub osadzie dennym. Wykonanie badań ryb pod kątem toksykologii pozwoli ustalić ewentualne szkodliwe substancje, które mogły przyczynić się do ich obumarcia” – powiedziała minister klimatu.

Przypomniała, że dopuszczalne normy zasolenia wód są określone w rozporządzeniu ministra właściwego do spraw gospodarki wodnej, czyli aktualnie Ministra Infrastruktury. W sytuacji, kiedy dochodzi do przekroczenia poziomu zasolenia, inspekcja Ochrony Środowiska kontroluje podmioty, które posiadają pozwolenie wodno-prawne do dokonywania takich zrzutów.

"Większa ilość wody doprowadza do rozcieńczenia zawartych w wodzie zanieczyszczeń. W ostatnim czasie ze względu na opady deszczu w Czechach doszło do zwiększenia poziomu wód w Odrze. Jednak było to zjawisko chwilowe” – powiedziała Anna Moskwa, odpowiadając na pytanie, czy poziom zasolenia można zmniejszyć poprzez skierowanie do Odry większej ilości wody np. ze zbiorników retencyjnych.

"Ze względu na to, że nie wiemy, jaka jest to substancja toksyczna i o ile w ogóle występuje, nie jesteśmy w stanie ustalić sposobu jej neutralizacji" – dodała. "Jednocześnie stale prowadzone są badania próbek wody w celu ustalenia źródła skażenia.

Przypomniała, że cały czas służby usuwają śnięte ryby z rzeki na całej jej długości, aby nie doszło do wtórnego skażenia.

"Pracujemy też nad oszacowaniem szkody na środowisku. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Zrobimy wszystko, by zatrzymać i surowo ukarać sprawcę, ale także zapobiec dalszym skutkom, ograniczając do minimum negatywny wpływ na środowisko. Działania prowadzi też policja i prokuratura” – powiedziała minister.

PAP dowiedziała się w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, że na niedzielę w Szczecinie została zaplanowana konferencja prasowa, w której obok polskiej minister klimatu i środowiska Anny Moskwy ma wziąć udział m.in. minister środowiska Niemiec Steffi Lemke.

Minister Moskwa: Państwowy Instytut Weterynaryjny wykluczył metale ciężkie jako powód śnięcia ryb

Państwowy Instytut Weterynaryjny zakończył badania ryb na obecność metali ciężkich. Wykluczył metale ciężkie jako powód śnięcia ryb w Odrze – poinformowała w sobotę wieczorem w mediach społecznościowych minister klimatu i środowiska Anna Moskwa.

Szefowa resortu klimatu napisała w na Twitterze, że Państwowy Instytut Weterynaryjny zakończył badania ryb na obecność metali ciężkich. "Wykluczył metale ciężkie jako powód śnięcia ryb" - podała.

Dodała we spisie, że trwają dalsze analizy.

Wcześniej minister Moskwa informowała, że Instytut przebadał 7 gatunków i wykluczył rtęć jako powód śnięcia ryb w Odrze.

Od końca lipca obserwowany jest pomór ryb w Odrze na odcinku od Oławy w dół. Śnięte ryby zaobserwowano również m.in. w okolicach Wrocławia. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu bada sprawę śniętych ryb w Odrze od chwili otrzymania pierwszego zgłoszenia pod koniec lipca. Zakaz wstępu do Odry został wprowadzony w województwach zachodniopomorskim, lubuskim i w dolnośląskim.

Błaszczak: Ponad 200 żołnierzy oczyszcza Odrę

Dziękuję żołnierzom, którzy pełnią służbę na Odrze. Ponad 200 wojskowych oczyszcza rzekę, to żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej i wojsk operacyjnych – poinformował w sobotę szef MON Mariusz Błaszczak.

Minister Błaszczak podczas pikniku wojskowego na stadionie PGE Narodowym w Warszawie podziękował żołnierzom za ich codzienną służbę. Poinformował przy tym, że wojskowi uczestniczą też w działaniach związanych z usuwaniem skażenia Odry.

"Dziękuję żołnierzom, którzy pełnią swoją służbę dziś na Odrze, oczyszczając rzekę. Ponad 200 żołnierzy wykonuje takie działania. Są to żołnierze zarówno z Wojsk Obrony Terytorialnej, jak i z wojsk operacyjnych" – mówił.

Żołnierze WOT: mimo ciągłego oczyszczania Odry, wiele ryb nadal leży na dnie rzeki

Niemal 100 terytorialsów w Górzycy (powiat słubicki) oczyszcza 20-kilometrowy brzeg Odry ze śniętych ryb. W niedzielę wyciągnęliśmy około pięć ton ryb, ale nadal wiele ryb leży na dnie rzeki - powiedział major Robert Urbanek z 12. Wielkopolskiej Brygady OT.

Terytorialsi zostali podzieleni na grupy, aby realizować zadania w czterech różnych lokalizacjach i oczyścić jak największy odcinek brzegu Odry. Równocześnie z WOT-em działa 50 żołnierzy wojsk operacyjnych, którzy wykonują zadania w powiecie krośnieńskim.

"Dziś pracujemy w Świecku, Kunicach, Górzycy i w Nowym Lubuszu. Dodatkowo mamy wydzielony oddzielną grupę żołnierzy, którzy są przygotowani do likwidowania dużych skupisk śniętych ryb, które szukamy poprzez patrole na quadach i łodziach" - powiedział w niedzielę w rozmowie z PAP major Robert Urbanek, pełniący obowiązki dowódcy 151. Batalionu Lekkiej Piechoty 12. WBOT.

Żołnierze i strażacy wyławiają ryby podbierakami, ubrani są w wodery, mają rękawice. Obok nich, na brzegu leżą worki, do których wkładane są wyłowione ryby. Wokół unosi się fetor. Nad śniętymi rybami krążą ptaki. W wodzie pływają martwe małże i ślimaki.

Zebrane ryby składane są do foliowych worków i przenoszone na koronę wału przeciwpowodziowego, skąd zabiera je specjalny wóz z Urzędu Wojewódzkiego i przewozi do punktu utylizacji.

Jak powiedział Urbanek, w niedzielę żołnierze wyciągnęli pięć ton śniętych ryb, w poprzednie dni około czterech ton. "Mimo ciągłego oczyszczania Odry, dużo tych ryb nadal leży na dnie rzeki. I jeszcze zanim te największe okazy wypłyną spod wody, to jeszcze trochę czasu minie. Dlatego cały czas będziemy prowadzić akcję patrolowania i szukania tych większych skupisk śniętych ryb" - podsumował.

Żołnierze WOT przez najbliższe dni nadal będą pomagać w oczyszczaniu brzegu rzeki na odcinku od Słubic do Kostrzyna. W okolicach Krosna wsparcia udzielają wojska operacyjne 5. Kresowy Batalion Saperów z 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej.(PAP)

Autorka: Agnieszka Gorczyca

ag/ jann/

Przekazał przy tym, że w tym celu używany jest m.in. specjalistyczny sprzęt wojskowy. "Tak, żeby wspierać służby cywilne i żeby wykonywać te zadania, które są ważne z punktu widzenia bezpieczeństwa ekologicznego naszego kraju" – dodał.

Zwrócił tez uwagę, że 3,2 tys. żołnierzy wspiera też działania Straży Granicznej na granicy polsko białoruskiej. "A więc służą bezpieczeństwu naszej ojczyzny codziennie. Są zawsze gotowi, są zawsze blisko. Możemy na nich liczyć" – powiedział Błaszczak.

W Odrze, na odcinku od Oławy, doszło do katastrofy ekologicznej. Sygnały o masowym pomorze ryb były zgłaszane od końca lipca. Od piątku obowiązuje zakaz wstępu do rzeki w woj. zachodniopomorskim, lubuskim i w dolnośląskim. Trwa oczyszczanie rzeki z martwych ryb. Setki ochotników włączyły się w zbieranie martwych zwierząt po niemieckiej stronie rzeki, we wschodniej Brandenburgii. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu bada sprawę śniętych ryb w Odrze od chwili otrzymania pierwszego zgłoszenia pod koniec lipca.

Jak informowały WOT, od piątku ochotnicy z 12 Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej pomagają w usuwaniu skutków katastrofy ekologicznej i oczyszczaniu brzegu Odry. Według zapowiedzi WOT wypełniają zadania na lądzie i na strażackich łodziach. W każdym zespole jest ratownik wodny. Żołnierze zostali wyposażeni w środki ochrony osobistej – rękawice, wodery i w maski.

Strażacy nadal usuwają skutki zanieczyszczenia Odry

Na Dolnym Śląsku nadal trwa akcja usuwania skutków zanieczyszczenia Odry. Strażacy z pomocą żołnierzy WOT usuwają z wody martwe ryby. W sobotę największa ich ilość - 350 kg - zebrana została na zalewie Bajkał pod Wrocławiem.

Jak poinformowała Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu, tylko w sobotę w akcję związaną z katastrofą ekologiczną na Odrze zaangażowanych było 16 zastępów PSP i 13 zastępów OSP oraz 20 łodzi. Oprócz patrolowania Odry na całym dolnośląskim odcinku, strażacy, z pomocą żołnierzy WOT, usuwają z wody martwe ryby.

„Niedaleko Wrocławia, w Kamieńcu Wrocławskim z zalewu Bajkał odłowiono ich w sobotę ok. 350 kg. Na terenie powiatu średzkiego w miejscowości Prężyce w głównym nurcie brak był śniętych ryb, jednak w zatoce wyłowiono ok. 30 sztuk” – przekazała w niedzielę PAP st. str. Magdalena Cwynar z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej PSP. Zaznaczyła przy tym, że w większości regionów na terenie województwa dolnośląskiego nie zaobserwowano martwych ryb.

Strażacy kontynuują działania w niedzielę. „Obecnie śnięte ryby są podejmowane jedynie z wody na terenie wrocławskiego Parku Szczytnickiego, a także, podobnie jak w sobotę, z rozlewiska Bajkał w Kamieńcu Wrocławskim. Pozostałe odcinki są patrolowane i obecnie działań jako takich nie prowadzimy” - powiedział PAP dyżurny wojewódzkiej straży pożarnej we Wrocławiu.

Od końca lipca obserwowany był pomór ryb w Odrze na odcinku od Oławy w dół biegu rzeki.

12 sierpnia został wprowadzony zakaz wstępu do Odry w województwach zachodniopomorskim, lubuskim i w dolnośląskim. Trwa oczyszczanie rzeki z truchła ryb, co jest konieczne, by nie pogłębiły się skutki tej katastrofy ekologicznej. (PAP)

autorzy: Marek Siudaj, Agata Tomczyńska, Mateusz Mikowski

lgs/ mhr/ ms/ ato/ mmu/ mm/ joz/

Źródło:PAP
Tematy
Zrealizuj plany dzięki Pożyczce Internetowej. RRSO: 9,04%

Zrealizuj plany dzięki Pożyczce Internetowej. RRSO: 9,04%

Komentarze (74)

dodaj komentarz
osiemgwiazd
Cwany Pinokio ma niezłego nosa do prywatnych biznesów. Dowiaduje się, że Idzie wojna i dewaluacja złotego, zapomina kupić obywatelom węgiel, bo kupuje sobie skrojone pod jego potrzeby obligacje antyinflacyjne. Odra będzie zatruta i na dziesięciolecia martwa, sprzedaje swe działki we Wrocławiu, które dostał niemal za darmo, po znajomości Cwany Pinokio ma niezłego nosa do prywatnych biznesów. Dowiaduje się, że Idzie wojna i dewaluacja złotego, zapomina kupić obywatelom węgiel, bo kupuje sobie skrojone pod jego potrzeby obligacje antyinflacyjne. Odra będzie zatruta i na dziesięciolecia martwa, sprzedaje swe działki we Wrocławiu, które dostał niemal za darmo, po znajomości od kościoła katolickiego ze szkodą wszystkich obywateli ( działki kościół dostał najpierw gratis od państwa, czyli od nas). Nawet do Wrocławia Pinokio teraz, w czas kryzysu już nie jeździ. Bo po co? Interesiki chyba kręci gdzie indziej? Może na widłach do wyławiania śniętych ryb lub ina utylizacji rybiego truchła?
polonu
Już wcześniej były sygnały o dużym stężeniu wirusa w ściekać , gdzie rząd wylewa szczepionki , bo cały czas towar jest dostarczany , gdzie oni to wylewają o tym cisza nawet nikt nie odważy się wspomnieć ile tego wylano i gdzie jak to zostało zutylizowane, cisza, tematu nie ma . W tej Odrze musiała być nie zła zupa , duże stężenie Już wcześniej były sygnały o dużym stężeniu wirusa w ściekać , gdzie rząd wylewa szczepionki , bo cały czas towar jest dostarczany , gdzie oni to wylewają o tym cisza nawet nikt nie odważy się wspomnieć ile tego wylano i gdzie jak to zostało zutylizowane, cisza, tematu nie ma . W tej Odrze musiała być nie zła zupa , duże stężenie , różnych substancji to się wymieszało , inne ścieki doszły , Już tyle czasu to trwa i nic nie idzie wykryć w tej wodzie , gołym okiem widać cała sprawa jest tuszowana , ukrywana , dokonano dwóch zrzutów wody ,aby te zupę rozcieńczyć , Co ten rząd jeszcze robi w Warszawie na co jeszcze społeczeństwo czeka , mało tego ,Ci cwaniacy z tej konferencji na brzegu Odry mieli się obowiązkowo wykąpać w tej wodzie, trzeba było to dopilnować . Dziwny naród , cisza , nikt nie reaguje , oficjalnie trują , wcześniej pozamykali POZ , przez to masa zgonów , nikt za to nie odpowiada , podwoili zadłużenie kraju , inflacja bije rekordy , złotówka gwałtownie traci na wartości , pieniędzy z UE nie ma , obywatele są okradani z oszczędności życia , wciągnęli podstępnie w kredyty , ,niegospodarność ,podpisywanie niekorzystnych kontraktów , to są działania na szkodę narodu Polskiego , przypadki łamania konstytucji RP. ,tego jest dużo więcej na jesień każą założyć maski , to nie jest rząd Polski polaków , to jest mafia na usługach Ameryki Kto jest w rządzie- osoby pochodzenia lub o korzeniach żydowskich ,jeszcze się śmieją z Polaków / chłopek roztropek ,Janusz z kromką chleba nad Bałtykiem /, Na co jeszcze społeczeństwo czeka mało tego, chcą skończyć tak jak te ryby w Odrze , bo może się okazać że w wodzie pitnej z kranu jest obecny nowy wariant wirusa.
niedziela16
Wystarczyło, że ktoś w Oławie wrzucił do Odry telewizor włączony na TVN i tragedia gotowa.
dr__house
Odgapiłeś od Kaczysława, który był pierwszy i bardziej zabawny:
"2022-08-14 16:57
Ktoś wrzucił do Odry telewizor i włączył tvp info.
Ryby nie wytrzymały z tym ściekiem."

Nie stać cię na więcej?
nasch_tschalnik
Trucizna już spłynęła do Zalewu Szecińskiego i tam - choć mocno rozcieńczoną - truje. A PiS bada jakość wód w Odrze. Pisiurowe krętacze. Wg nich jest przecież w Polsce deflacja
dr__house
Poobsadzali ważne stanowiska pociotkami (jak wójt Pcimia w Orlenie) i dopóki nie trzeba nic robić to jest dobrze, kasa płynie :)
Ale jeśli trzeba się czymś zająć to wychodzi, że nic nie potrafią.
prs
Podejrzewam.. jakis jelop wrzucil cos do rzeki..
Czegos sie pozbyl, dlatego nie wiedza co to jest..jakby cos lezalo na dnie..

Podejrzewajac "firme", znalezionoby podwyzszona ilosc substancji przy ujsciu firmy..

Policyjny milion zlotych nagrody czeka..
nasch_tschalnik
Podobno osobisty mąż Moskwy, wiceprezes Wód Polskich, dostał niedawno wysoka podwyżkę i zarabia ponad. 50 tys. miesięcznie plus premie. Czy to prawda? Sejmowa Nadzwyczajna Komisja Śledcza i NIK muszą te draństwa ujawnić!
ehud
Osobisty mąż? Myślałem, że ona jest wciąż do wzięcia :)

Powiązane: Katastrofa ekologiczna na Odrze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki