„Radujmy się, mamy go!” – tymi słowami szef polskiej dyplomacji ogłosił koniec trwającego 1860 dni dramatu. Andrzej Poczobut, symbol oporu wobec reżimu Alaksandra Łukaszenki, opuścił białoruską kolonię karną. Wycieńczony po latach spędzonych w nieludzkich warunkach, dziennikarz powrócił do kraju w ramach złożonej, międzynarodowej wymiany więźniów. W powitaniu na granicy wziął udział premier Donald Tusk, a operacja nie byłaby możliwa bez wsparcia administracji USA.


Andrzej Poczobut wolny! Witaj w polskim domu, Przyjacielu❤️🇵🇱 pic.twitter.com/TSs97ry7X1
— Donald Tusk (@donaldtusk) April 28, 2026
Andrzej Poczobut został zatrzymany przez białoruski reżim 25 marca 2021 r. i od tamtej pory przebywał za kratami.
Premier o uwolnieniu Poczobuta: To finał trwającej dwa lata skomplikowanej dyplomatycznej gry
Wymiana na polsko-białoruskiej granicy to finał trwającej dwa lata skomplikowanej dyplomatycznej gry - podkreślił premier Donald Tusk, nawiązując do uwolnienia Andrzeja Poczobuta. Dodał, że udało się to dzięki pracy służb, dyplomatów i prokuratury oraz wielkiej pomocy amerykańskich, rumuńskich i mołdawskich przyjaciół.
Premier we wpisie na X - który opatrzył zdjęciem, na którym wita się z Poczobutem - przytoczył też pierwsze słowa uwolnionego: „Będę mógł tam wrócić?”, na co Tusk odpowiedział: „Tylko ty decydujesz. Jesteś już wolnym człowiekiem”. „Niezłomny” - napisał premier o Poczobucie.
W innym wpisie szef rządu podkreślił, że wymiana na polsko-białoruskiej granicy to „finał trwającej dwa lata skomplikowanej dyplomatycznej gry, pełnej dramatycznych zwrotów akcji”.
Zaznaczył, że udało się to dzięki „świetnej pracy naszych służb, dyplomatów i prokuratury oraz wielkiej pomocy amerykańskich, rumuńskich i mołdawskich przyjaciół”. Tusk podziękował też wszystkim zaangażowanym „w imieniu Andrzeja Poczobuta i własnym”.
Szef MSZ: Poczobut po pobycie w bardzo surowym więzieniu jest wycieńczony
Szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski podczas konferencji prasowej wyraził nadzieję, że uwolnienie Poczobuta doprowadzi do nowego otwarcia w relacjach polsko-białoruskich, ale - jak zaznaczył - inicjatywa leży po stronie przywódcy Białorusi Alaksandra Łukaszenki. - Nie chcę tutaj składać jakichś obietnic bez pokrycia, ponieważ taki „fałszywy świt” wstawał już wcześniej - stwierdził. Zaznaczył także, że w stosunkach tych w przeszłości były epizody „odwilży”, w których na Białorusi nie było żadnych więźniów politycznych.
Sikorski podkreślił, że Poczobut, którego witał na granicy z Białorusią premier Tusk, jest obecnie wygłodniały i wycieńczony, ponieważ przebywał w bardzo surowym więzieniu przez pięć lat. Jego zdaniem jest on „symbolem oporu na Białorusi”. - Andrzej Poczobut był uwięziony wyłącznie dlatego, że mówił prawdę - zaznaczył.

Przypomniał również, że Polska była zmuszona do budowy fortyfikacji na granicy z Białorusią ze względu na operacje przerzutu migrantów prowadzone przez rząd Łukaszenki. - Zawsze jesteśmy gotowi odpowiadać na pozytywne gesty, ale to Białoruś musi najpierw chcieć stać się członkiem europejskiej rodziny narodów - powiedział Sikorski.
Wysłannik USA ds. Białorusi: To były bardzo złożone negocjacje
To były bardzo złożone negocjacje, w które zaangażowanych było kilka krajów – powiedział wysłannik USA ds. Białorusi John Coale po uwolnieniu trzech przetrzymywanych na Białorusi Polaków, w tym Andrzeja Poczobuta.
- To były bardzo złożone negocjacje, kilka krajów było w to zaangażowanych, ale w końcu się nam udało. Jesteśmy z tego bardzo zadowoleni – mówił Coale na wspólnej konferencji prasowej z wicepremierem, szefem MSZ Radosławem Sikorskim.
Jak powiedział, do tej pory udało się uwolnić 500 osób przetrzymywanych na Białorusi, lecz za każdym razem, gdy negocjował on z Łukaszenką „prowadziło to do powrotu ludzi, zwłaszcza tych trzech, którzy dzisiaj wracają”. - W dalszym ciągu będziemy naciskać (…). Ludzie muszą pamiętać, że zwolnienie więźnia wymaga obu stron. Potrzeba do tego Łukaszenki i potrzeba nas - powiedział.
Podziękował wszystkim zaangażowanym w sprawę, w tym prezydentowi Polski Karolowi Nawrockiemu, który, jak wskazał, „miał tutaj rolę wręcz instrumentalną”. \
Coale oraz Sikorski zostali zapytani przez dziennikarzy o formę wtorkowej wymiany. - Nie chcę tutaj źle wymawiać nazwisk, ale była to wymiana trzy na trzy i pięć na pięć, ogólnie 5, ale trzy z naszej strony - powiedział szef MSZ.
Szef MSZ: Uwolnienie Poczobuta nie byłoby możliwe bez Donalda Trumpa
Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski podkreślił, że uwolnienie Andrzeja Poczobuta jest przykładem doskonałego sojuszu polsko-amerykańskiego i nie byłoby możliwe bez decyzji prezydenta USA Donalda Trumpa. Poinformował, że Poczobut nie jest jedynym uwolnionym przez Białoruś Polakiem.
Premier Donald Tusk poinformował we wtorek, że polski dziennikarz i działacz mniejszości polskiej Andrzej Poczobut jest wolny. Witaj w polskim domu, Przyjacielu - napisał premier na X, dołączając zdjęcie z powitania z Poczobutem.
- Radujmy się, mamy go! Po 1860 dniach w więzieniu o zaostrzonym rygorze nasz bohaterski rodak, męczennik sprawy wolności, Andrzej Poczobut jest w Polsce cały i zdrowy - powiedział na konferencji szef dyplomacji.
Jak podkreślił, ten dzień „nie byłby możliwy bez prezydenta Donalda Trumpa, jego decyzji, a także bez specjalnego wysłannika USA ds. Białorusi Johna Coale'a i całego Departamentu Stanu”.
Sikorski dodał, że Poczobut nie jest jedynym uwolnionym Polakiem. Podziękował polskim służbom specjalnym, władzom Ministerstwa Sprawiedliwości, prokuratury, pracownikom MSZ, którzy we współpracy z instytucjami amerykańskimi i instytucjami kilku innych państw skoordynowały swoje działania, które doprowadziły do wymiany więźniów.
Wysłannik USA ds. Białorusi: Pomogłem doprowadzić do uwolnienia trzech Polaków i dwóch Mołdawian
Wysłannik USA ds. Białorusi John Coale przekazał we wtorek na platformie X, że wraz z zespołem pomógł doprowadzić do uwolnienia trzech Polaków i dwóch Mołdawian. Jak przekazał premier Donald Tusk, jeden z uwolnionych to Andrzej Poczobut.
„Dziś jako specjalny wysłannik prezydenta USA (Donalda) Trumpa ds. Białorusi, wraz z zespołem pomogłem doprowadzić do uwolnienia trzech Polaków i dwóch Mołdawian” - napisał Coale.
Podkreślił, że było to możliwe dzięki przywództwu Trumpa, zastępcy asystenta sekretarza stanu USA ds. Europy Wschodniej Christophera W. Smitha i Departamentu Stanu USA.
Dodał, że przy uwolnieniu współpracował z zaufanymi partnerami. Podziękował Polsce, Mołdawii i Rumunii za „nieocenione wsparcie”, a przywódcy Białorusi Alaksandrowi Łukaszence za „chęć kontynuowania konstruktywnych relacji ze Stanami Zjednoczonymi”.
Skazany za polskość, pominięty w wymianach. Sprawa Andrzeja Poczobuta
Poczobut przez wiele lat współpracował z polskimi mediami relacjonując sytuację na Białorusi. Za krytyczne wypowiedzi na temat przywódcy Białorusi Alaksandra Łukaszenki trafiał do aresztu i stawał przed sądem. 25 marca 2021 r. został zatrzymany.
Władze białoruskie przypisały jego działaniom – polegającym na kultywowaniu polskości i publikowaniu artykułów w mediach – znamiona „rehabilitacji nazizmu”.
Aktywistę długo przetrzymywano w areszcie, a 8 lutego 2023 r. skazano na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Apelacja została odrzucona przez białoruski Sąd Najwyższy i Poczobut przebywał w kolonii karnej w Nowopołocku.
Organizacje praw człowieka uznały Poczobuta za więźnia politycznego. Polskie władze domagały się jego uwolnienia i oczyszczenia go z politycznie motywowanych, nieprawdziwych zarzutów.
Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski poinformował we wtorek, że dzień wcześniej spotkał się ze specjalnym wysłannikiem USA ds. Białorusi Johnem Coale'm.
Przy udziale amerykańskich dyplomatów w 2025 r. odzyskało wolność kilka grup białoruskich więźniów politycznych - wówczas nie było wśród nich Poczobuta.
Cichanouska: To wielki dzień dla nas wszystkich. Andrzej Poczobut jest wolny
Liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska oznajmiła we wtorkowym komunikacie przesłanym mediom, w tym PAP, że Andrzej Poczobut jest wolny. Zaznaczyła, że „jest to wielki dzień dla nas wszystkich”. O uwolnieniu Poczobuta poinformował tego samego dnia premier Donald Tusk.
„To wielki dzień dla nas wszystkich. Andrzej Poczobut jest wolny. Po latach niesprawiedliwego więzienia i izolacji może wreszcie odetchnąć wolnością” - napisała liderka białoruskiej opozycji.
Cichanouska zwróciła uwagę na zaangażowanie Polski, Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej w walkę o uwolnienie więźniów politycznych. „Nie byłoby to możliwe bez konsekwentnej i pryncypialnej postawy Polski, która niestrudzenie walczyła o Andrzeja, oraz wszystkich naszych sojuszników — Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej — którzy nie przestają walczyć o naszych więźniów politycznych. Pamiętamy o wszystkich. Około 900 osób wciąż pozostaje za kratami” - zaznaczyła.
„Andrzej to polsko-białoruski bohater, utalentowany i niezłomny dziennikarz, który nigdy nie zdradził swoich zasad. Reżim nie zdołał go złamać ani uciszyć” - podkreśliła liderka białoruskiej opozycji.
Cichanouska dodała, że „przez wszystkie te lata walczyliśmy o Andrzeja. Od momentu uwolnienia mojego męża nosiłam jego zdjęcie w teczce, którą zabierałam ze sobą na każde spotkanie i forum”.
Pod koniec podziękowała po raz kolejny Polsce, USA i UE. „Jestem niezmiernie wdzięczna Polsce — rządowi i narodowi — za walkę o Andrzeja. Dziękuję Stanom Zjednoczonym i Unii Europejskiej. Bez Waszej presji i solidarności Andrzej nie byłby dziś wolny” - zaznaczyła.
mok/ mro/
































































