REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Analiza: Stopniowa likwidacja ZUS koniecznością dla uzdrowienia gospodarki

2001-08-06 13:10
publikacja
2001-08-06 13:10
Dodaj Bankier.pl w Google

Stopniowa likwidacja ZUS koniecznością dla uzdrowienia gospodarki

Kampania wyborcza rusza pełną parą. Politycy zasypują nas mniej lub bardziej oryginalnymi pomysłami. Czasem, chyba przez przypadek pomysły polityków są doskonałe, nawet jeśli politycy zupełnie nie są świadomi przebłysku swojego geniuszu.

Otóż obniżenia składki odprowadzanej do ZUS o 30% (tzn. do ok. 30% płacy brutto) domagał się w piątek 3 sierpnia 2001 roku lider Samoobrony Andrzej Lepper. Dotychczas taka śmiała propozycja nie padła z ust żadnego polityka - chyba że był to radykalny działacz UPR. Tymczasem taką propozycję przedstawia Andrzej Lepper podczas konferencji prasowej, która odbyła się pod budynkiem oddziału ZUS w Rzeszowie.

Lepper proponuje aby ZUS ograniczył wydatki na pensje dla szefów, pracowników, na wyposażenie Wg niego ubezpieczenia społeczne powinny też gromadzić pewna kwotę pieniędzy na wypadek ryzyka, chociażby takiego jak powódź. Oznaczałoby to że ZUS mógłby przejąć część rynku ubezpieczeń majątkowych. Stałyby się one w pewnym stopniu obowiązkowe.

Zdaniem Andrzeja Leppera, wysoka składka na ZUS zwiększa bezrobocie. "W Polsce bezrobocie rośnie, gdyż ludzi nie stać na prowadzenie działalności gospodarczej, bo nie stać ich na ponoszenie wszystkich opłat" - To zdanie lidera samoobrony brzmi jak wyciągnięte z konwencji partii republikańskiej. Według Andrzeja Leppera, należy ujawnić wysokość płac ZUS od centrali do dołu". "To są nasze pieniądze, my płacimy na to wszystko, żeby oni tak żyli". To kolejna liberalna wypowiedź lidera związku. Lepper podkreślił również nieruchomości, które ZUS stawia w kraju, zdają się świadczyć o dużej niegospodarności i narnotrastwie środków.

Smutne jest to, że kluczową wg mnie sprawę ZUS porusza Andrzej Lepper. I po raz pierwszy należy przyznać rację. Proponowałem już wcześniej przed kryzysem, aby rozpocząć publiczną dyskusję na temat ZUS. Uważam, że czas najwyższy powoli wycofywać się z tego pomysłu. Bez stopniowej likwidacji ZUS nie uda się wprowadzić wzrostu gospodarczego powyżej 3% oraz zlikwidować bezrobocia. Z drugiej strony, mamy całą armię obecnych emerytów i rencistów, którym poprzedni system zabrał składki i pozostawił tylko zobowiązania.

Moja propozycja - płacić obowiązkowe składki tylko do OFE w wymiarze ok. 15% płacy brutto, których rynek całkowicie zliberalizować. Stary portfel przed-OFE-owy ujednolicić, tzn. ustanowić jeden wymiar emerytury i jeden wymiar renty - na poziomie nieco wyższym niż minimum socjalne. Wprowadzić na ten cel dodatkowy liniowy lub pogłówny podatek dochodowy, lub tak jak w przypadku służby zdrowia ustalić, jaka część podatku PIT idzie na stary portfel. Można też na ten cel przeznaczyć czesc podatku VAT zamiast PIT. Rozwiązanie to zlikwiduje o 95% zatrudnienie w ZUS, wyklaruje sytuacje w zakresie sposobu wyliczeń świadczeń, a także oczyści sytuację dla przyszłości. Podatek emerycki będzie zmniejszany wraz z wymieraniem emerytów ze starego portfela. I jeszcze jedno, byli funkcjonariusze SB i PZPR nie będą pobierać rekordowych emerytur.

Bez likwidacji ZUS, za ok. 10 -15 lat nasze państwo czeka tak potężny kryzys finansów publicznych, jaki sobie nawet nie wyobrażamy. Bo jeśli teraz, kiedy struktura demgraficzna jest korzystna (wyż w wieku produkcyjnym, a niż w wieku emerytalnym) są takie kłopoty to co będzie wówczas, kiedy zaczniemy być społeczeństwem staruszków ?

[Rafał Wójcikowski]
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki