Amsterdam rozważa zakaz sprzedaży marihuany turystom

Amsterdam od lat zmaga się z lawiną turystów, która zalewa miasto, niekiedy je paraliżując. Nic więc dziwnego, że burmistrz Femke Halsema wraz z radą miejską szukają rozwiązań, by ograniczyć popularność stolicy Holandii. Jednym z nich ma być zakaz sprzedaży marihuany turystom.

(fot. Kata Pal / Pexels)

Odwiedziny w coffee shopie to niemal zawsze jeden z punktów obowiązkowych zwiedzania w Amsterdamie. Można w nich legalnie kupić marihuanę. Rada miasta zleciła specjalne badanie, które ma pokazać, czy gdyby wprowadzono zakaz sprzedaży narkotyku, to liczba turystów uległaby zmniejszeniu. Wyniki nie były zaskoczeniem.

Ponad 50 proc. ankietowanych odpowiedziało, że wizyta w coffee shopach to jeden z głównych powodów ich przyjazdu do Amsterdamu. Tuż za tą atrakcją turystyczną uplasowały się: wycieczki rowerowe po mieście (21 proc.). 

Po wprowadzeniu zakazu sprzedaży marihuany:

  • 42 proc. turystów rzadziej odwiedzałoby Amsterdam,
  • 12 proc. nie przyjechałoby ponownie.

Oczywiście znaleźliby się i "kombinatorzy":

  • 22 proc. pojechałoby do innego miasta, by kupić marihuanę,
  • 18 proc. próbowałoby znaleźć inny sposób jej zakupu w Amsterdamie (np. przez mieszkańca - "konika").

Każdego roku do Amsterdamu, w którym mieszka około milion Holendrów, przybywa 17 mln turystów. Jeszcze nie wiadomo, kiedy dokładnie zakaz lub też poważne ograniczenie sprzedaży marihuany wejdzie w życie. 

Zakaz sprzedaży marihuany byłby nie pierwszym sposobem na zatrzymanie powodzi podróżnych. 1 kwietnia zakończą się słynne wycieczki do "dzielnicy czerwonych latarni". Stało się to na prośbę samych pracujących tam osób, które czuły się napastowane przez turystów i fotografowane bez zgody. Od 1 kwietnia będzie trzeba się w tej dzielnicy znanej z lekkich obyczajów poruszać po ściśle wytyczonych trasach. Nałożono także dodatkowe obostrzenia. 

aw

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
8 26 pakamera

wszędzie gdzie lewactwo dojdzie do władzy,zaczyna swoje rządy od wprowadzenia zakazów

! Odpowiedz
6 13 pdox

Miejscowe słupy na socjalu klaszczą z zachwytu, do czasu aż kolejnym socjalistycznym edyktem wprowadzi się zioło na kartki.

! Odpowiedz
4 34 hfjdj

Czy by nasze panstwo nie moglo kasiory na turystach w ten spoaob trzepac? Przeciez to dla nas grube portfele. Turysci w amsterdamie biedni nie sa.

! Odpowiedz
4 18 andre_van_danswijk

To może nie być ten rodzaj turystów, który warto przyciągać. Wiadomo, że nie wszyscy, ale duża część to brytyjska klasa niższa, awanturnicza i niezbyt zamożna.

! Odpowiedz
2 19 dziki_losos odpowiada andre_van_danswijk

Zasmucę Cię - do Krakowa ("destynacja" numer jeden w Polsce) przyjeżdżają też głównie Brytyjczycy, i też głównie zainteresowani piciem piwa i robieniem wieczorów kawalerskich.

! Odpowiedz
3 9 hfjdj odpowiada andre_van_danswijk

Jacy by nie byli to moze sie oplacic chargowac mocno za wszystko. im to bez roznicy czy piwo kosztuje 10 czy 20zl a dla nas to duzy zarobek.

! Odpowiedz
3 23 antek10

Zakazy sa bez sensu. Człowiek powinien mieć wybor czym chce sie truć lub odurzać.

! Odpowiedz
1 11 andre_van_danswijk

To nie jest dla ochrony zdrowia tylko przed zajechaniem miasta przez turystów. To jedna z kilku inicjatyw zmierzająca do zmniejszenia ich liczby (także przejmowanie Czerwonej Dzielnicy przez miasto, ograniczanie AirBnB, podnoszenie tourist tax, zabronienie beerbike).

! Odpowiedz
1 9 wkupiesila

Ty taki amator Rembrandta, że nie było czasu zapalić ?

! Odpowiedz
9 10 mikroprzedsiebiorca

To co lepiej, żeby nie było turystów? Patrzę idioci nie tylko w Polsce mieszkają.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne