REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Amerykański rynek pracy wreszcie wysłał pozytywny sygnał

2021-11-05 13:30
publikacja
2021-11-05 13:30
Amerykański rynek pracy wreszcie wysłał pozytywny sygnał
Amerykański rynek pracy wreszcie wysłał pozytywny sygnał
fot. View Apart / / Shutterstock

Po silnych rozczarowaniach z poprzednich dwóch miesięcy tym razem statystyki z amerykańskiego rynku pracy nareszcie przewyższyły oczekiwania analityków. Październik przyniósł solidny wzrost zatrudnienia i dalszy spadek stopy bezrobocia w Stanach Zjednoczonych.

Liczba etatów w sektorach pozarolniczych (ang. non-farm payrolls) w październiku była o 531 tys. wyższa niż we wrześniu – poinformowało rządowe Biuro Statystyki Pracy (BLS). Rynkowy konsensus kazał się spodziewać przyrostu zatrudnienia o 450 tys.

Miesiąc temu amerykańskie „payrollsy” mocno rozczarowały: zamiast oczekiwanych 500 tys. nowych etatów raport BLS pokazał tylko 194 tysiące. Dziś dane te zostały zrewidowane w górę do 312 tys. Wcześniej zawiodły także statystyki za sierpień, gdy zamiast 750 tys. nowych etatów przybyło tylko 235 tys. (i 366 tys. po pierwszej, a 483 po drugiej korekcie).  Natomiast dane za lipiec pokazały przyrost aż 1053 tys. etatów (po rewizji w górę z  943 tys. etatów), co było wówczas pozytywną niespodzianką.

Sektor prywatny utworzył 604 tys. nowych miejsc pracy, podczas gdy oczekiwano 400 tys. W sektorze publicznym ubyło 73 tys. stanowisk. Za większość przyrostu zatrudnienia odpowiadał sektor usługowy, który wydłużył listy płac o 496 tys. etatów. W budownictwie przybyło 44 tys. miejsc pracy, a w przemyśle 108 tys.

Stopa bezrobocia (agregat U-3) obniżyła się do 4,6% wobec 4,8% we wrześniu. Ekonomiści spodziewali się spadku tego wskaźnika tylko do 4,7%. Dla porównania, w lutym 2020 roku bezrobocie wynosiło zaledwie 3,5%. Niezależne od danych urzędowych badanie aktywności ekonomicznej ludności wskazało na wzrost liczby pracujących o 359 tysięcy, przy spadku liczby bezrobotnych (czyli aktywnie poszukujących pracy) o 255 tys. Liczba Amerykanów biernych zawodowo (czyli niepracujących i nie poszukujących aktywnie zatrudnienia) wzrosła o 38 tys.

Przeciętna stawka godzinowa w USA wzrosła o 0,4% względem września i była o 4,9% wyższa niż rok temu. Ekonomiści spodziewali się dynamiki płac na poziomie 0,5% mdm po wzroście o 0,6% mdm odnotowanym we wrześniu.

Uważa się, że comiesięczne statystyki z rynku pracy są jednym z najważniejszych kryteriów branych pod uwagę przy ustalaniu parametrów polityki monetarnej przez Rezerwę Federalną (drugim jest poziom indeksu S&P500). Na listopadowym posiedzeniu kierownictwa Fedu podjęto decyzję o ograniczeniu programu skupu aktywów (QE) o 15 mld USD w listopadzie i tyle samo w grudniu. Ilościowe luzowanie polityki monetarnej ma się zakończyć do połowy 2022 roku. Także wtedy rynek spodziewa się pierwszej podwyżki stopy funduszy federalnych.

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (9)

dodaj komentarz
mooooo
Ten caly sekret amerykańskiej ekonomi leży w robotach drogowych gdzie jest istotna ,,,Plaga,, są wszędzie i o każdej porze dnia i nocy ,,giełda spada na pysk to dodają tysiące robót drogowych zakład produkcyjny pada to 3-4 tygodnie czeka się na zasilek dadzą wyrównanie a za miesiąc przyjdzie oferta z zatrudniaka której nie możesz Ten caly sekret amerykańskiej ekonomi leży w robotach drogowych gdzie jest istotna ,,,Plaga,, są wszędzie i o każdej porze dnia i nocy ,,giełda spada na pysk to dodają tysiące robót drogowych zakład produkcyjny pada to 3-4 tygodnie czeka się na zasilek dadzą wyrównanie a za miesiąc przyjdzie oferta z zatrudniaka której nie możesz odmówić praca na ,,, workers construction,, I tak oto s historyczne szczyty I solidne rekordy
bha
Niech podają przy tych danych ... Za ile średnio jest ta proponowana nowa na rynku praca i na jakich umowach to czar propagandy szybko pryśnie.
luxferre
Coraz więcej muszą dać, bo społeczeństwa zachodnie nauczyły się, że nie warto pracować - utrzymają ich inni pracujący, więc do roboty, nawet za godziwą zapłatę skore nie są.
bha odpowiada luxferre
To chory żerujący od wielu lat system demokapitalizmu i jego rynek pracy, zatrudniana, gospodarka zrobiła i robi cały czas od lat krecią robotę by zniechęcać coraz szybciej i częściej ludzi do pracy za niestety w większości proponowane na rynku minimum lub niewiele więcej i to w ogromie branż i zawodów. Komu się marzy i uśmiecha To chory żerujący od wielu lat system demokapitalizmu i jego rynek pracy, zatrudniana, gospodarka zrobiła i robi cały czas od lat krecią robotę by zniechęcać coraz szybciej i częściej ludzi do pracy za niestety w większości proponowane na rynku minimum lub niewiele więcej i to w ogromie branż i zawodów. Komu się marzy i uśmiecha latami pracować dla tylko szczytnej minimalnej idei lub bez podwyżki, na niepełnym etacie, śmieciowym lub szaro-czarnym nie rzadko w dodatkowym stresie i nerwówce i niepewności. Rynek sam sobie zrobił i robi krecią robotę, stąd też nie bez powodu w wielu firmach rotacje, rotacje coraz szybciej gonią rotacje. Ludzie chcą zarabiać za sumienną fachową, wydajną pracę godnie, a nie marne grosze na coraz mniej wystarczające.
the_mind_renewed
Ludzie globalnie zostali okradzeni ze środków finansowych, (oszczędności to fikcja papierowa) świadczeń emerytalnych i funduszy pracowniczych. A wepchnięto świat w pierdylionowy dług. Ale spokojnie rządy znalazły rozwiązanie. Poniżej.
the_mind_renewed
Ludzie którzy nie ogarniają obecnej sytuacji ekonomicznej to po prostu psychiczni inwalidzi.
Tak Pitu Pitu Bara Bara. Wreszcie wiecie jak to ma wyglądać? Przez zimę zostaniemy ciężko doświadczeni Brakami energii surowców i czego tam jeszcze. Wpierw pandemia następnie ceny w górę aż do zupełnego braku zasobów energetycznych i
Ludzie którzy nie ogarniają obecnej sytuacji ekonomicznej to po prostu psychiczni inwalidzi.
Tak Pitu Pitu Bara Bara. Wreszcie wiecie jak to ma wyglądać? Przez zimę zostaniemy ciężko doświadczeni Brakami energii surowców i czego tam jeszcze. Wpierw pandemia następnie ceny w górę aż do zupełnego braku zasobów energetycznych i pozostałych. Następnie rządy się pochylą nad nad problemem i pojawi się szansa na pojawienie się nagle tych produktów za zupełnie inną cenę i środki płatnicze. (Właściwy reset).
Właśnie ujawnieniem tego Morawiecki w zawoalowany sposób dał znak Brukseli że jeśli Polska nie otrzyma obecnie kasy to on ten spisek ogłosi na cały świat. Pytanie dla niedowiarków. Czy nagle w europie parę elektrowni i gazociągów wylecieło w powietrze, że mamy to co mamy? A może dramatycznie wzrosło zużycie? Pozdrawiam miłego weekendu.
kimdzongtusk
Skoro jest tak dobrze to czemu jest tak żle ? Szalony Powell drukuje na potęgę i trzyma stopy% ujemne. Tluste koty z 1% ubermenschen coraz bogatsze a dzięki pompowaniu baniek na surowcach, żywności i nieruchomościach miliony ludzi w Europie i USA popada w ubóstwo.Dostępność mieszkań spadła drastycznie bo fundy za darmową kase wykupują Skoro jest tak dobrze to czemu jest tak żle ? Szalony Powell drukuje na potęgę i trzyma stopy% ujemne. Tluste koty z 1% ubermenschen coraz bogatsze a dzięki pompowaniu baniek na surowcach, żywności i nieruchomościach miliony ludzi w Europie i USA popada w ubóstwo.Dostępność mieszkań spadła drastycznie bo fundy za darmową kase wykupują całe kwartały * z tego spora część stoi pusta) a normalni ludzie chcący kupić mieszkanie na swoje potrzeby nie są w stanie tego zrobić. FED to prywatna instytucja wall stret, o charakterze przestępczym nie będaca pod żadną kontrolą
obiektywny_komentator
Dobrze kombinujesz, ale o jednej rzeczy nie napisałeś. Z tzw. dodruku zostało zaoszczędzonych w USA przez Amerykanów ponad 2,5 bln dolarów . Sporo tego. I o to toczy się teraz gra, a konkretnie o przetransferowanie tej kasy do oligopoli, w znacznej mierze poprzez Wall Street. Zasadniczo kasę można tam "odzyskać" od drobnicy Dobrze kombinujesz, ale o jednej rzeczy nie napisałeś. Z tzw. dodruku zostało zaoszczędzonych w USA przez Amerykanów ponad 2,5 bln dolarów . Sporo tego. I o to toczy się teraz gra, a konkretnie o przetransferowanie tej kasy do oligopoli, w znacznej mierze poprzez Wall Street. Zasadniczo kasę można tam "odzyskać" od drobnicy nieszablonowymi wahaniami, a szczególnie dużą nieoczekiwaną zmiennością na poziomie 50-70% zniesienia fali wzrostowej. Część kapitału nawet się z tym nie kryje, np. Morgan Stanley, czeka na wejście z olbrzymią ilością gotówki gdy krew będzie się lała. O czym oficjalnie informowali.
samsza
Czyli 255 tys. ludzi zmieniło status na 359 tys. + 38 tys., co daje 142 tys. całkiem "nowych" ludzi w grze...

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki