Zadowolenie Amerykanów z tego, w jaki sposób politycy w Waszyngtonie rządzą ich krajem, sięgnęło historycznego minimum. Wśród obywateli USA narasta przekonanie, że potrzebna jest trzecia partia, która rozbije duopol Demokratów i Republikanów.
Tylko 18% Amerykanów jest usatysfakcjonowanych ze sposobu, w jaki sprawami państwa kierują politycy – wynika z najnowszego badania Instytutu Gallupa. To najniższy wynik w historii badania, przeprowadzanego od 1971 r. Poprzednie minimum odnotowano we wrześniu 2011 r., gdy politycy dochodzili do kompromisu w sprawie poprzedniego podniesienia limitu zadłużenia.
Odsetek zadowolonych spadł poniżej 50% w 2004 r. po tym, jak utrzymywał się powyżej tego kluczowego poziomu pod początku prezydentury Ronalda Reagana.
Największy spadek poziomu zadowolenia odnotowano wśród osób deklarujących poparcie dla Partii Demokratycznej (z 54% we wrześniu do 28% obecnie). Liczba zadowolonych Republikanów spadła z 11% do 8%, a niezależnych z 26% do 15%.
Narastające zmęczenie zachowaniem waszyngtońskich elit sprawia, że coraz więcej Amerykanów chciałoby, aby w ich kraju pojawiła się trzecia znacząca siła polityczna. Za powstaniem alternatywy dla Demokratów i Republikanów opowiada się już 60% badanych, co jest najwyższym wynikiem w 10-letniej historii przeprowadzania tego badania.

Oba badania zostały przeprowadzone w dniach 3-6 października na losowej próbie 1028 dorosłych Amerykanów zamieszkujących wszystkie 50 stanów oraz Dystrykt Kolumbii.
/mz





























































