W trakcie kampanii wyborczej Trump obiecał "obniżyć ceny" w supermarketach i w całej gospodarce. Jednak plan masowych deportacji może przekreślić te plany. Mniej pracowników oznacza mniej żywności i wyższe ceny - ostrzegają amerykańskie stowarzyszenia rolnicze.


Wielkie zaskoczenie - tyle można powiedzieć o wygranej Donalda Trumpa w tegorocznych wyborach. 6 listopada 2024 roku Demokraci przecierali oczy ze zdumienia. Nie zmienia to faktu, że w styczniu przyszłego roku Trump powróci do Białego Domu i zacznie realizację swoich obietnic wyborczych.
Kontrowersyjny skład nowego gabinetu Trumpa zaskakuje nawet Republikanów. Prezydent-elekt zapowiedział powołanie komisji Elona Muska do cięcia wydatków i demontażu biurokracji. Z kolei znany z antyszczepionkowych poglądów Robert F. Kennedy jr. zostanie szefem resortu zdrowia, a Chris Wright - zwolennik paliw kopalnych zostanie ministrem energii USA. Pomijając jednak polityczną szachownicę, coraz głośniej mówi się o obiecanych przez Trumpa deportacjach.
Stan nadzwyczajny, wojsko i masowe deportacje
Prezydent-elekt Donald Trump popiera wprowadzenie stanu nadzwyczajnego jako części swojej polityki dotyczącej masowej deportacji nielegalnie przebywających w USA migrantów – podało w poniedziałek amerykańskie wydanie "Newsweeka".
Podczas kampanii wyborczej Trump zapowiadał, że w pierwszym dniu swojej prezydentury uruchomi "największy program deportacji przestępców w historii Ameryki", a proces deportacji będzie realizowany przez funkcjonariuszy Gwardii Narodowej oraz inne agencje rządowe. Jeszcze przed wyborami, "New York Times" opublikował artykuł, w którym przytaczano groźby Donalda Trumpa i ostrzegano: "uwierzcie mu". Rząd federalny oszacował, że na początku 2022 roku w Stanach Zjednoczonych przebywało około 11 milionów nielegalnych imigrantów.

Oprócz kwestii moralnych, prawnych i logistycznych podniesionych przez tę obietnicę wyborczą, masowe deportacje grożą pozbawieniem kluczowych branż tak bardzo potrzebnych pracowników. I być może żadna branża nie polega na nieudokumentowanych pracownikach bardziej niż przemysł spożywczy i rolniczy - odnotowuje CNN.
40% pracowników amerykańskiego rolnictwa to nielegalni imigranci
"Jeśli zabierzesz tych pracowników, nie będziesz miał produkcji. Jest tylko jeden sposób, w jaki zmienią się ceny. Wzrosną dramatycznie" - powiedział cytowany przez CNN Chuck Conner, prezes i dyrektor generalny National Council of Farmer Cooperatives oraz były zastępca sekretarza Departamentu Rolnictwa USA.
Zgodnie z danymi U.S. Department of Agriculture (USDA), w latach 2018-2020 tylko 36% pracowników rolnych było obywatelami USA, a 23% było imigrantami z prawem pobytu. Pozostali - 41% - nie posiadali zezwolenia na pracę.
Według analizy przeprowadzonej w 2021 r. przez Center for American Progress, w rolnictwie i uprawie roślin w 2021 r. pracowało prawie 300 tys. nielegalnych imigrantów, w tym prawie 200 tys. przy produkcji roślinnej i 66 tys. przy produkcji zwierzęcej. Łącznie szacuje się, że 1,7 miliona nielegalnych imigrantów pracuje w całym łańcuchu dostaw żywności.
"Nie ma wątpliwości, że masowa deportacja imigrantów zakłóci rolnictwo i przemysł przetwórstwa spożywczego, co doprowadzi do poważnych niedoborów siły roboczej, wyższych kosztów, a tym samym wyższych cen szerokiej gamy artykułów spożywczych" - powiedział CNN Mark Zandi, główny ekonomista w Moody’s Analytics. "Jedyne pytanie brzmi, jak wysokie będą ceny" - dodał.
Wysokie cła dołożą swoje
Stany Zjednoczone importują znaczną ilość żywności z zagranicy, od owoców tropikalnych i owoców morza po orzechy i kawę. Produkty te mogą zostać objęte proponowanymi przez Trumpa 20-procentowymi cłami na import.
Produkty spożywcze, których dostarczenie do sklepu spożywczego wymaga zazwyczaj pracy rąk ludzkich, będą najbardziej narażone na skoki cen - dotyczy to zwłaszcza produktów, które często są zbierane ręcznie: owoców takich jak jabłka i truskawki oraz warzyw, takich jak pomidory i sałata.
Możliwe, że Trump wycofa się ze swoich obietnic wyborczych, aby uniknąć ponownego rozpalenia inflacji. Możliwe również, że wysiłki Trumpa mające na celu deportację milionów pracowników zostaną wstrzymane w sądzie lub zablokowane przez problemy logistyczne - podaje CNN.
Przypomnijmy, że w październiku 2024 roku inflacja CPI w USA przyspieszyła do 2,6%. Był to nie tylko najwyższy odczyt od trzech miesięcy, ale też w dalszym ciągu przewyższający 2-procentowy cel Rezerwy Federalnej. Wzrosty cen byłyby jeszcze wyższe, gdyby nie niższe ceny ropy naftowej r/r.






























































