Amerykanie dostali czeki i ruszyli na zakupy

2020-06-26 16:00
publikacja
2020-06-26 16:00
fot. EDUARDO MUNOZ / Reuters

Uwolnieni z lockdownów Amerykanie w maju tłumnie ruszyli na zakupy, realizując czeki wysłane przez Wuja Sama. Jednakże gdy tylko „koronawirusowe” wsparcie się skończy, amerykański konsument nie będzie w stanie utrzymać poziomu życia sprzed marca 2020.

Majowe dane o dochodach i wydatkach Amerykanów stanowiły odwrotność raportu za kwiecień. Wydatki podskoczyły o 8,2% mdm po spadku o 12,6% mdm odnotowanym w kwietniu. Są to wyniki w żaden sposób nieporównywalny z danymi historycznymi – do marca 2020 roku zmiana tego wskaźnika o 0,5% mdm uchodziła za bardzo dużą.

/ Bankier.pl na podstawie danych BEA.

Majowy wzrost wydatków był najsilniejszym w sięgającej roku 1959 historii tych statystyk, ale mimo to wciąż były one aż o 9,3% niższe niż przed rokiem. Za majowym wzrostem stały zarówno realizacja odroczonego popytu (w kwietniu wiele sklepów było zamkniętych), ale też nadzwyczajne wsparcie fiskalne. W kwietniu Amerykanie otrzymali od rządu czeki opiewające na 1200 USD per capita.

/ Bankier.pl na podstawie danych BEA.

W rezultacie kwietniowe dochody Amerykanów odnotowały bezprecedensowy skok o 10,8% mdm. Do tego należy doliczyć hojne federalne dopłaty do stanowych zasiłków dla bezrobotnych (600 USD tygodniowo). W maju kurek z pieniędzmi podatników został przykręcony, a dochody ludności Stanów Zjednoczonych zaliczyły spadek o 4,2% mdm. A to i tak wyraźnie mniej od oczekiwanych przez ekonomistów -6% mdm.

/ Bankier.pl na podstawie danych BEA.

Zatem po wyczerpaniu się koronakryzysowych stymulantów Amerykanie nie będą w stanie utrzymać konsumpcji na dotychczasowym poziomie. Z blisko 22 mln etatów, które zniknęły z gospodarki w marcu i kwietniu, wiele nie wróci już nigdy. A wiele innych będzie powracać miesiącami i latami. W rezultacie po stronie dochodów osobistych z wyłączeniem transferów socjalnych zieje ogromna dziura, w maju szacowana na ponad bilion dolarów w ujęciu annualizowanym.

Lecz pełny jej wpływ na konsumpcję zapewne zobaczymy dopiero latem lub jesienią, gdy wyczerpią się transfery socjalne sfinansowane z pieniędzy „dodrukowanych” przez Rezerwę Federalną. Rządowa dopłata do zasiłków dla bezrobotnych (600 USD na tydzień) zakończy się już 31 lipca. I wtedy dopiero zacznie się prawdziwy recesyjny ból.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (8)

dodaj komentarz
bha
Cóż....Rządowa dopłata na kredyt do coraz droższej co roku spłaty wszystkich do zasiłków dla bezrobotnych (600 USD na tydzień) zakończy się już 31 lipca. I wtedy dopiero zacznie się prawdziwy recesyjny ból. Fakt prawdziwy Nie wielki tylko OGROMY kryzys dopiero przed większością i pudrowanie dodrukiem nawet nie pomoże.
adam.1983
A ty jesteś zwolennikiem pogłębienia tego stanu bo jakiś czas temu pisałeś że trzeba wszystkich pozamykać w domach a nie zmuszać do pracy jak to nazywałeś przez "dawców pracy" którzy na siłę narażali ludzi na śmierć.
innowierca odpowiada adam.1983
Zgadza sie.To on jest zwolennikiem zamrozenia gospodarek do czasu az odmiana wirusa grypy Covid zupelnie zniknie. Pogubil sie.
loool
Obecne pokolenie jest juz stracone. Wraca socjalizm 2.0 , ludziom przestało się cokolwiek chcieć. Nastanie era biedy bo dodruk dolara nie zapewni dobrobytu.
1as
Nie wiem, czy zacznie się recesyjny ból, nic przecież nie stoi na przeszkodzie dodrukować i rozdać kolejne pierdyliony.
obeznany
Tym bardziej, że idą wybory
ameba1
Problem się zacznie jak już wszystko wykupią i nic na półkach nie będzie. Nikomu nie chce się nawet na roli pracować. Kiedyś było tak, że w Japonii ludzie z głodu umierali bo myśleli, że z zagranicy zawsze będzie można dokupić żarcia, a okazało się , że w czasach konfliktów i embargo, lepiej jest być samowystarczalnym.Problem się zacznie jak już wszystko wykupią i nic na półkach nie będzie. Nikomu nie chce się nawet na roli pracować. Kiedyś było tak, że w Japonii ludzie z głodu umierali bo myśleli, że z zagranicy zawsze będzie można dokupić żarcia, a okazało się , że w czasach konfliktów i embargo, lepiej jest być samowystarczalnym. Np. dobrym pomysłem jest utrzymywać niedziałające linie produkcyjne amunicji i broni i je dotować, bo w czasie wojny nikt nam tego nie sprzeda. Takie "na wszelki wypadek" tak jak mamy dwie nerki, dwoje oczu. Nasz organizm musi utrzymywać zbędne części, ale natura rozumie, że nam się to opłaca. Gospodarka jest obecnie w stanie "optymalizuje albo giń" i myślę, że jak na ironię, tą optymalizacja zaprowadzi nas na samo dno. Także zapinajcie pasy moi drodzy, czeka nas niezła przejażdżka.

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki