REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Alert RCB i wycie syren po nowemu. Rząd modyfikuje procedury ostrzegania obywateli

2026-08-20 09:25
publikacja
2026-08-20 09:25
Dodaj Bankier.pl w Google

Zawsze jest potencjalne niebezpieczeństwo, że rakieta wystrzelona w kierunku zachodniej Ukrainy zmieni tor, dlatego zdecydowaliśmy, że gdy podrywane są nasze myśliwce, będziemy wysyłać SMS - powiedział w czwartek szef MSWiA Marcin Kierwiński. Dodał, że procedury zmieniono po wnioskach z ostatnich doświadczeń.

Alert RCB i wycie syren po nowemu. Rząd modyfikuje procedury ostrzegania obywateli
Alert RCB i wycie syren po nowemu. Rząd modyfikuje procedury ostrzegania obywateli
fot. @MSWiA_GOV_PL / / Twitter

W czwartek po godz. 4 PAP opublikowała alert RCB o treści: „UWAGA! UWAGA! UWAGA! NA OBSZARZE ZACHODNIEJ UKRAINY TRWA ZMASOWANY ATAK POWIETRZNY. ŚLEDŹ KOMUNIKATY”. Taką samą wiadomość otrzymali mieszkańcy potencjalnie zagrożonych powiatów z województw lubelskiego i podkarpackiego. Po ok. godzinie alert został odwołany, o czym ponownie w wiadomości SMS poinformowani zostali mieszkańcy.

To pierwszy raz, gdy RCB poinformowało o ataku na obszarze zachodniej Ukrainy oraz odwołało alert.

Odnosząc się w czwartek w TOK FM do tej sprawy, szef MSWiA Marcin Kierwiński ocenił, że „zawsze jest potencjalne niebezpieczeństwo, że rakieta wystrzelona w kierunku zachodniej Ukrainy zmieni tor”.

- Zdecydowaliśmy po ostatnich doświadczeniach, że wtedy, gdy podrywane przez wojsko są nasze myśliwce, aby patrolować przestrzeń powietrzną, będziemy wysyłać SMS-a - niemówiącego o tym, że nadchodzi zagrożenie, tylko że potencjalnie, żeby każdy był przygotowany - powiedział Kierwiński.

Wakacje na giełdzie

Dodał, że po wysłaniu takiego alertu zawsze będzie procedura odwołująca. - Modyfikujemy procedury, wyciągamy wnioski - zaznaczył. Podkreślił, że dzieje się tak po każdym incydencie.

Na uwagę prowadzącej, że gdy 30 lipca rakieta naruszyła polską przestrzeń powietrzną Krajowy System Ostrzegania i Alarmowania zadziałał z opóźnieniem, bo napotkał na problemy ludzkie i proceduralne, odpowiedział, że syrena wyje wtedy, kiedy służba cywilna otrzymuje informacje od wojska, że zagrożenie jest bardzo realne.

- I oczywiście, ten system w dzisiejszej konstrukcji ma swoje opóźnienie. Ktoś, kto fizycznie uruchamia tę syrenę, przecież on nie wie, on ma tylko informację: nadchodzi realne zagrożenie, włącz syrenę. Czy ten system jest dzisiaj doskonały? Czy jest lepszy niż był 3 lata temu? Tak - powiedział Kierwiński.

Szef MSWiA zapewnił, że system jest nadal rozbudowywany. - Do końca tego roku chcemy podpisać porozumienia, aby zarządzanie kryzysowe w takich sytuacjach było przekazane z powiatów do Państwowej Straży Pożarnej, bo tam jest stały dyżur. Pracujemy, żeby do końca roku wszystkie powiaty podpisały stosowne umowy w tym zakresie. Pracujemy nad tym, aby system syren mógł być uruchomiony automatycznie dla danego obszaru z poziomu albo komendy wojewódzkiej, albo komendy głównej PSP albo Rządowego Centrum Bezpieczeństwa - mówił Kierwiński.

Dodał, że chce, aby do końca roku „każdy z nas mógł pobrać aplikację, która będzie mówić o zagrożeniu”. - Równolegle pracujemy także nad systemem broadcastowym, czyli takie trochę automatyczne przejęcie naszej komórki, która działa jako syrena alarmowa. Ale tutaj jesteśmy też technologicznie uzależnieni od operatorów - powiedział.

O rozesłanych w czwartek rano alertach mówił w RMF FM także wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski, który zauważył, że taki rodzaj alertu został wysłany po raz pierwszy. - Dobrze, że został wysłany. Pamiętamy sytuację sprzed kilkunastu dni, więc dobrze, że taka decyzja została podjęta - powiedział.

Jednocześnie zaznaczył, że treść komunikatu zapewne zostanie dostosowana. - Pierwszy z komunikatów musi być alarmujący, bo dotyczy zagrożenia. Drugi komunikat, dotyczący odwołania zagrożenia, wówczas powinien być informujący - powiedział.

- Cały czas RCB razem z DORSZ pracuje nad dostosowywaniem komunikatów, ale pamiętajmy, że jest to sytuacja bardzo dynamiczna, w której sekundy wymagają decyzji oraz podjęcia działania, bo zagrożenie jest realne - dodał.

W czwartek nad ranem Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że w związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej. Przekazano, że działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów.(PAP)

mchom/ zol/ agz/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (1)

dodaj komentarz
peluquero
Te alerty są w 99% przypadków albo nietrafione albo niepotrzebne, pojawiają się tylko dlatego żeby albo wystraszyć, albo być 4literykrytką, bo gdy nie wyślesz a obywatela zabije drzewo w trakcie burzy to prokurator może zapytać, a po co.

Niedługo alert będzie o tym żeby się regularnie wypróżniać, to nie są w żaden sposób informacje
Te alerty są w 99% przypadków albo nietrafione albo niepotrzebne, pojawiają się tylko dlatego żeby albo wystraszyć, albo być 4literykrytką, bo gdy nie wyślesz a obywatela zabije drzewo w trakcie burzy to prokurator może zapytać, a po co.

Niedługo alert będzie o tym żeby się regularnie wypróżniać, to nie są w żaden sposób informacje przydatne dla obywatela, wyślijcie alert o podręczniku zarządzania kapitałem pt. „Dlaczego nie powinieneś wierzyć rządowi”

Powiązane: Bezpieczeństwo narodowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki