Aktywa PGE są warte znacznie mniej, niż zakładała spółka. W efekcie energetyczny gigant dokona odpisu, który obciąży wyniki kwotą aż 5,8 mld zł. Tymczasem kapitalizacja, czyli wartość giełdowa PGE po piątkowej sesji wynosi 5,2 mld zł.


- Wyniki testów przeprowadzonych przez PGE wskazują na utratę bilansowej wartości wybranych rzeczowych aktywów trwałych w segmencie energetyki konwencjonalnej w wysokości ok. 7,5 mld złotych. Równocześnie wystąpiły przesłanki do odwrócenia odpisu w segmencie energetyki odnawialnej w wysokości ok. 0,4 mld złotych - napisano w komunikacie. Warto dodać, że według stanu koniec września 2019 aktywa PGE warte były 82,1 mld zł.
- Stosowne korekty aktualizujące wartość aktywów trwałych zostaną uwzględnione w skonsolidowanym sprawozdaniu finansowym PGE za 2019 rok. Powyższe zdarzenie ma charakter niegotówkowy. Obniży ono wynik netto Grupy PGE za 2019 rok o ok. 5,8 mld złotych - dodano.
Spółka informuje, że prezentowane wielkości mają charakter szacunkowy i mogą ulec zmianie. Warto także podkreślić, że aktualizacja wartości aktywów nie jest operacją gotówkową. Po prostu aktywa, które spółka ma w swoim bilansie, okazują się w rzeczywistości być warte mniej, niż wskazywał na to do tej pory bilans. Stąd aktualizuje się ich wartość, by bilans jak najlepiej oddawał stan majątkowy spółki. Taka aktualizacja w dół (odpis) generuje stratę netto, ale nie odpływ gotówki, jest to bowiem operacja czysto księgowa.
Warto dodać, że na Bankier.pl niejednokrotnie sugerowaliśmy, że z aktywami spółek energetycznych coś jest nie tak. Widać to choćby po wskaźniku cena do wartości księgowej, który obrazuje ile inwestorzy są skorzy zapłacić za każdą złotówkę zapisaną w aktywach spółki (pomniejszoną o zobowiązania). Choć za normalną uznaje się wartość około 1, dla PGE sięgała ona ledwie 0,11! To ledwie 11 groszy za każdą złotówkę wartości księgowej. Wskaźnik ten fatalnie wyglądał jeszcze przed koronawirusowymi spadkami. Sugerowało to, że albo inwestorzy skrajnie nie doceniają PGE, albo spółka ma zawyżoną wartość aktywów.

Przeczytaj także
Po odpisie wskaźnik cena do wartości księgowej dla PGE nadal będzie niski. Spółki energetyczne jednak w końcu zauważyły problem ze swoimi aktywami. Na początku marca odpisów dokonał już Tauron, teraz przyszła pora na PGE. I choć 7,5 mld zł może wydawać się gigantyczną kwotą, warto pamiętać, że polskie spółki energetyczne wciąż mają pod górkę. Wszystko przez nadmierne uzależnienie od węgla i brak odpowiedniego przygotowania do unijnej polityki dekarbonizacyjnej. Więcej na ten temat pisaliśmy w artykule "Giełdowa katastrofa polskiej energetyki".
Adam Torchala





























































