REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na Giełdzie

    Akcje spółki Fortum Wrocław w podziemnym obrocie

    2006-05-20 07:32
    publikacja
    2006-05-20 07:32
    Spekulant zapłaci od ręki złotówkę za jedną akcję. Szefowie firmy proponują co prawda obecnym i byłym pracownikom kilka razy więcej, ale ostatnią ratę przekażą prawdopodobnie dopiero za dwa lata.

    Po naszych wcześniejszych tekstach o Fortum Wrocław (dawny MPEC) do naszej redakcji zadzwoniło kilku byłych pracowników i kilku ze spółek zależnych. Wszyscy skarżyli się, że władze przedsiębiorstwa nie informują ich, kiedy i na jakich warunkach skupią akcje pracownicze.

    Tę sytuację próbują wykorzystać ludzie, którzy są gotowi od ręki wypłacić gotówkę. Tyle że dużo mniej niż wyniósł kurs, zanim spółka została wycofana z giełdy. Udało się nam dotrzeć do jednego z nich. Mówi, że zebrał dosyć – Podobno skupuje pan akcje MPEC-u. Jestem pracownikiem i chciałbym sprzedać swoje, bo zależy mi na czasie. Ile pan daje? – zapytaliśmy. – Mogę zaoferować co najwyżej złotówkę za akcję – odparł mężczyzna. Po krótkich negocjacjach podniósł ofertę do 1,20 zł. – Więcej nie dam. Mam ich już tak dużo, że specjalnie mi nie zależy – upierał się.

    Po pewnym czasie znów zadzwoniliśmy. Tym razem zagraliśmy w otwarte karty, nie kryjąc, że jesteśmy dziennikarzami. Zapytaliśmy, czy ten interes jest legalny? – Ja żadnych akcji nie skupuję. To pomyłka – usłyszeliśmy w słuchawce. Głos jednak był ten sam.

    Zgodnie z prawem akcje pracownicze można sprzedać dopiero po dwóch latach od ich przyznania. Niektórzy pracownicy, a zwłaszcza emeryci, nie chcą czekać tak długo. Na to właśnie liczą cwaniacy, skupujący walory. – Oni niewiele ryzykują, a w przyszłości będą mogli zarobić nawet 700 procent – tłumaczy Jarosław Augustynowicz ze Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.

    Z naszych informacji wynika, że Fortum zaproponowało pracownikom firmy ponad sześć złotych za akcję, a tym ze spółek zależnych – 4,70 zł. Tyle samo proponuje emerytom.

    Część pieniędzy ma być wypłacona teraz, zaś cała transakcja zostanie sfinalizowana dopiero po dwóch latach, by nie łamać przepisów. – Radzę trzymać akcje. Trzeba walczyć o wyższą cenę – uważa Jarosław Augustynowicz. Jego zdaniem, nawet sześć złotych to zbyt niska cena i w przyszłości spółka będzie musiała zapłacić więcej. Kiedy spółka wyszła z giełdy, akcja kosztowała 10 zł.

    Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
    Łukasz Pałka, Janusz Michalczyk
    Źródło:
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (0)

    dodaj komentarz

    Powiązane:

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki