Od tygodnia toczy się ona w moskiewskim sądzie arbitrażowym – pisze Parkiet. Według rosyjskiego fiskusa, spółka zalega mu a 99,7 mld rubli. Na dodatek minister finansów zapowiedział, że to dopiero początek roszczeń wobec Jukosu.
Akcje spółki tanieją, z przerwami już od połowy ubiegłego roku, kiedy to do więzienia trafił właściciel Jukosu Michaił Chodorkowski oraz jego współpracownik Płaton Lebiediew. Tymczasem wczoraj, niespodziewanie, kurs spółki bardzo mocno poszedł w górę. Pojawiły się spekulacje, że proces zostanie ponownie odłożony, ponieważ rosną szanse na porozumienie stron. Żadna ze stron nie chciała jednak wczoraj komentować informacji o ewentualnym porozumieniu.































































