

Na początku poniedziałkowej sesji kurs Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadał nawet o 10 proc. do 26,06 zł, wyznaczając tym samym historyczne minimum. Spółka podała przed sesją, że nie uruchomi planowanej emisji euroobligacji ze względu na warunki rynkowe. Analitycy uważają, że sytuacja ta może bardzo negatywnie odbić się na przyszłości JSW.

Spółka poinformowała ponadto, że przed podjęciem decyzji przeprowadziła serię spotkań z wybranymi inwestorami instytucjonalnymi w Stanach Zjednoczonych Ameryki oraz Wielkiej Brytanii na potrzeby planowanej emisji euroobligacji.
JSW podała w połowie października, że Credit Suisse Securities i JP Morgan Securities są globalnymi koordynatorami i współprowadzącymi księgę popytu w związku z planowaną emisją euroobligacji. Dodatkowo ING Bank i PKO Bank Polski zaangażowano jako współprowadzących księgę popytu.
Spadek kursu JSW o 10 procent sprawił, że akcje spółki są obecnie najtańsze w historii. Poprzednie minimum wynoszące 27,50 zł spółka z Jastrzębia wyznaczyła 17 października bieżącego roku. Warto dodać, że jeszcze trzy lata temu za papiery JSW płacono ponad 140 zł.
Analitycy obawiają się o perpektywy JSW
Piotr Nawrocki z DI investors uważa, że odwołanie emisji euroobligacji to jasny sygnał dla rynku, że inwestorzy międzynarodowi nie są zainteresowani zakupem obligacji JSW na warunkach akceptowalnych przez zarząd. Według analityka nieudana próba emisji euroobligacji może nieść na sobą dotkliwe konsekwencje.
- Brak finansowania dłużnego w momencie, kiedy przy niskich cena węgla spółka generuje ujemne przepływy pieniężne, może być bardzo dotkliwy – twierdzi Nawrocki - Na pewno JSW będzie musiało jeszcze bardziej zredukować nakłady inwestycyjne, co może prowadzić do zredukowania mocy produkcyjnych w perspektywie roku czy 2 lat. Jednakże kluczową kwestią będzie zapewne cięcie kosztów, w tym pracowniczych: bez tego za parę kwartałów spółka może się znaleźć w podobnej sytuacji co Kompania Węglowa.
Także Marcin Gątarz z UniCredit wskazuje, że pomóc spółce mogłoby obniżenie kosztów operacyjnych, szczególnie kosztów osobowych, jednak plan ten wydaje się dosyć trudny do zrealizowania. Według Gątarza może się okazać, że nawet jeżeli zakończy się on sukcesem, to mogą się w międzyczasie pojawić pewne turbulencje np. akcje strajkowe.
Akcje mogą być jeszcze tańsze
- To wszystko powoduje, że - przynajmniej w najbliższym okresie - inwestycja w akcje JSW jest obarczona bardzo wysokim ryzykiem. Nic więc dziwnego, że inwestorzy podejmują taką decyzję, że na dzień dzisiejszy tych akcji nie warto trzymać w portfelu – dodaje Gątarz.
Analityk UniCredit odniósł się także do historycznego minimum wyznaczonego dzisiaj przez akcje JSW -Uważam, że w obecnej sytuacji są przesłanki do tego, aby te akcje na koniec roku były jeszcze tańsze.
PAP/kuc/ ana/BPL/Adam Torchała

































































