REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Afera podsłuchowa w rządzie. Minister: "Państwo polskie istnieje tylko teoretycznie"

2014-06-14 13:44
publikacja
2014-06-14 13:44
Dodaj Bankier.pl w Google
Afera podsłuchowa w rządzie. Minister: "Państwo polskie istnieje tylko teoretycznie"
Afera podsłuchowa w rządzie. Minister: "Państwo polskie istnieje tylko teoretycznie"
fot. M. Śmiarowski/KPRM / / Kancelaria Premiera RP

Tygodnik "Wprost" napisał w sobotę, że posiada nagrania spotkań ministrów rządu Donalda Tuska z prezesem NBP Markiem Belką, a także szefa NIK z biznesmenem Janem Kulczykiem. Na razie nie ma komentarza ani rzecznika rządu, ani NBP. Politycy opozycji domagają się powołania komisji śledczej. Prokuratura i BOR nie będą komentować do czasu zapoznania się z nagraniami. Premier Donald Tusk zapowiedział, że w poniedziałek o godz. 15 na konferencji prasowej odniesie się do informacji "Wprost". "Przykra sprawa. Nie lekceważę jej" - napisał na Twitterze Tusk.

"Wprost" podał w sobotę, że jest w posiadaniu nagrań z rozmowy szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza z prezesem NBP Markiem Belką o tym, by NBP pomógł w finansowaniu deficytu budżetowego i tym samym pomógł Platformie w trudnych wyborczych latach; Belka miał w zamian żądać dymisji ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego. Podobnych nielegalnych nagrań ma być więcej - twierdzi "Wprost", wymieniając m.in. rozmowę szefa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego z biznesmenem Janem Kulczykiem czy innych ministrów z szefem CBA lub innymi biznesmenami.

Pierwsze nagranie opublikowane

"Handel głową Rostowskiego" - pod takim tytułem tygodnik Wprost ujawnił pierwszą taśmę mającą skompromitować ekipę rządzącą.

Na taśmie słychać głos należący prawdopobnie do szefa NBP Marka Belki i szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza. Rozmawiają oni między innymi o odejściu ministra finansów Jacka Rostowskiego.

Wakacje na giełdzie

Źródło: Wprost

Wprost publikuje pierwsze stenogramy. Jak czytamy na stronie, uczestnicy spotkania w restauracji rozmawiają miedzy innymi o finansowaniu deficytu przez NBP, by poprawić wyniki gospodarki. Cel jest oczywisty - pisze tygodnik - nie dopuścić w ten sposób do zwycięstwa PiS.

"Sienkiewicz nie ma wątpliwości, że takiej operacji specjalnej nie da się przeprowadzić z ministrem finansów Jackiem Rostowskim - bo powie w życiu! Marek Belka nie widzi problemu. Mówi: dobrze." - czytamy. Według taśmy "Wprost" szef NBP zaczyna wymieniać swoje warunki: dymisja ministra finansów oraz powołanie niepolitycznego ministra finansów, który znajdzie w banku centralnym pełne wsparcie. W tym momencie, zdaniem gazety, na kilka miesięcy przed rekonstrukcja rządu, przesądził się los urzędującego jeszcze wtedy ministra finansów.

W poniedziałek konferencja premiera

Rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska poinformowała PAP, że w poniedziałek o godz. 15 premier odniesie się publicznie do sprawy. A premier Donald Tusk napisał na Twitterze: "Przykra sprawa. Nie lekceważę jej".

Rzecznik prokuratora generalnego prok. Mateusz Martyniuk powiedział PAP, że nie będzie komentował informacji "Wprost" ani w żaden sposób odnosił się do nich przed zapoznaniem się z nagraniami. Tygodnik zapowiada, że je upubliczni.

Sprawy - jak powiedział PAP rzecznik Biura Ochrony Rządu Dariusz Aleksandrowicz - do czasu upublicznienia nagrań nie skomentuje BOR. Rzecznik prasowy Centralnego Biura Antykorupcyjnego Jacek Dobrzyński powiedział PAP jedynie, że z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem kontaktuje się wiele osób i uczestniczy on w wielu spotkaniach.

Z kolei rzecznik NIK Paweł Biedziak w przesłanym PAP oświadczeniu napisał, że w czasie rozmowy z Janem Kulczykiem szef NIK poinformował go, że ze swoimi problemami przedsiębiorca powinien zgłosić się do innych organów państwa.

Niektórzy politycy opozycji już mówią o konieczności powołania komisji śledczej.

"Konieczne natychmiastowe powołanie komisji śledczej oraz dymisja Sienkiewicza i Belki" - oświadczył szef Polski Razem i były poseł PO Jarosław Gowin.

Wtóruje mu szef Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro. "Domagamy się natychmiastowej dymisji rządu. W każdym cywilizowanym państwie wobec kompromitującej i niebywałej wagi informacji to by nastąpiło. Domagamy się też pilnego powołania komisji śledczej, która by tę sprawę wyjaśniła" powiedział Ziobro na konferencji prasowej w Rzeszowie.

"Póki co mamy doniesienia medialne. Jak będą opublikowane nagrania, to będziemy komentować" - kwituje poseł PO Paweł Olszewski.

Ostrożny w komentowaniu jest koalicjant Platformy. Szef PSL Janusz Piechociński po sobotniej Radzie Naczelnej PSL powiedział dziennikarzom, że ostatnio w Polsce jest za dużo "kolejnych wybuchów, sensacji i taśm". "Polska polityka nasączona jest plotkami i insynuacjami" - dodał.

W sobotę tygodnik "Wprost" napisał, że jest w posiadaniu nagrań dwóch rozmów, które odbyły się w warszawskiej restauracji Sowa i Przyjaciele. Pierwsza z nich odbyła się w lipcu 2013 roku. Miały w niej uczestniczyć trzy osoby: minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz, prezes Narodowego Banku Polskiego Marek Belka oraz jego najbliższy współpracownik i były minister Sławomir Cytrycki.

Druga rozmowa miała mieć miejsce na początku lutego 2014 roku i brać w niej mieli udział b. minister transportu Sławomir Nowak, b. wiceminister finansów Andrzej Parafianowicz oraz były szef GROM-u Dariusz Zawadka.

Według "Wprost" z nagrań wynika, że Sienkiewicz załatwia "polityczny deal" z Belką. Jak podaje gazeta, Sienkiewicz chciał, aby NBP pomógł w finansowaniu deficytu budżetowego i tym samym pomógł Platformie w trudnych wyborczych latach. Belka w zamian za to miał żądać głowy ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego i nowelizacji ustawy o banku centralnym.

"Kilka miesięcy później obie rzeczy się dokonują: Rostowski traci stanowisko podczas listopadowej rekonstrukcji rządu, ministrem zostaje, jak chciał Belka, +techniczny i niepolityczny+ Mateusz Szczurek" - podał "Wprost".

"Wprost" zauważa także, że 28 maja tego roku do Rady Ministrów wpływa projekt założeń nowelizacji o NBP z zapisami, o których Belka i Sienkiewicz rozmawiali.

Jak informuje "Wprost", druga taśma została nagrana cztery miesiące temu. Sławomir Nowak spotkał się wówczas z Andrzejem Parafianowiczem, byłym wiceministrem finansów i byłym szefem Głównego Inspektoratu Informacji Finansowej. W spotkaniu brał też udział były dowódca GROM Dariusz Zawadka. Rozmowa miała dotyczyć kontroli finansów żony Nowaka.

Według "Wprost" podobnych taśm jest więcej - nagrane miało zostać spotkanie wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem, szefa Najwyższej Izby Kontroli Krzysztofa Kwiatkowskiego z biznesmenem Janem Kulczykiem, a także Kulczyka z sekretarzem generalnym PO Pawłem Grasiem. Nagrane miało zostać również spotkanie związanego z Platformą biznesmena Piotra Wawrzynowicza z wiceministrem skarbu Rafałem Baniakiem.

Według "Wprost" zarejestrowane miało być również spotkanie szefa Najwyższej Izby Kontroli Krzysztofa Kwiatkowskiego z najbogatszym Polakiem Janem Kulczykiem.

Rzecznik NIK Paweł Biedziak w przesłanym w sobotę PAP oświadczeniu napisał, że "prezes NIK spotyka się z wieloma osobami, które chcą mu przekazać informacje o różnego rodzaju nieprawidłowościach".

"W czasie rozmowy z Janem Kulczykiem, szef NIK poinformował go, że ze swoimi problemami przedsiębiorca powinien zgłosić się do innych organów państwa. Przypominam, że NIK nie kontroluje prywatnych podmiotów" - napisał Biedziak.(PAP)

mkr/ bk/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (82)

dodaj komentarz
~gość
elyta kręci lody a ty pracuj i płać podatki - oni to zagospodarują tak jak fundusz demograficzny który miał być zasilany z prywatyzacji , 25 lat bez względu na opcje jesteśmy systematycznie okradani a za tzw. komuny czułem wolność teraz stajemy się niewolnikami ale zawsze co 4 lata możemy wygrać poganiacza . Dlatego nie chcą okręgów elyta kręci lody a ty pracuj i płać podatki - oni to zagospodarują tak jak fundusz demograficzny który miał być zasilany z prywatyzacji , 25 lat bez względu na opcje jesteśmy systematycznie okradani a za tzw. komuny czułem wolność teraz stajemy się niewolnikami ale zawsze co 4 lata możemy wygrać poganiacza . Dlatego nie chcą okręgów jednomandatowych , bo mógłbyś pójść i złajać gamonia ( pomijam że większość straciłaby koryto ) . Co do belki to chce zaamienić rezerwy np. w złocie na świstki ministra finansów , na papierze będzie jak teraz tylko spadnie dramatycznie wartość złotego .
~PATRYIOTA
ZLODZIEJE .TRZEBA ODEBRAC KORYTO ZEBY DALEI NIE KRADLI?
~Piłsudczyk
Należy sobie zdać sprawę że takie Państwo jak Polska istnieje tylko dlatego że pozwalają nam na to sąsiedzi - Państwo do silna armia , prawo chroniące praworządności i bezpieczeństwa swoich obywateli , edukacja która kształci rozumnych i prawych przyszłych obywateli - takich cech to Państwo nie posiada. Nie chce się rozwodzić , ale Należy sobie zdać sprawę że takie Państwo jak Polska istnieje tylko dlatego że pozwalają nam na to sąsiedzi - Państwo do silna armia , prawo chroniące praworządności i bezpieczeństwa swoich obywateli , edukacja która kształci rozumnych i prawych przyszłych obywateli - takich cech to Państwo nie posiada. Nie chce się rozwodzić , ale tylko rewolucja może coś zmienić , zabrnęliśmy w kłamstwie i ułudzie za daleko - potrzeba oczyszczenia . Dopóki u władzy będą styropianowcy popierani przez ciągle nienasycony kościół , moja ukochana Polska będzie traktowana jak najgorsza dzi wka -takie prostactwo i chamstwo nigdy nie odda przywilejów i władzy dobrowolnie. Brawo Wprost.
~idem2
W takiej sytuacji na wysokości zadania powinien stanąć prezydent. Państwo jest zagrożone ekonomicznie i politycznie .Służby specjalne nie panują nad inwigilacją kraju.Jako zwierzchnik sił zbrojnych powinien wystąpić o poparcie i rozwiązać sejm i rząd oraz zdelegalizować wszystkie partie,które bez wyjątku odpowiedzialne są za upadek państwa.
~g77
Kto ma to zrobić? Bronek namiestnik? Dobrze napisałeś że prezydent powinien...ale my nie mamy prezydenta. Mamy Bronka z ruskiej budy.
~usunięty
Czy my żujemy jeszcze w Państwie Prawa ?
~płaczipłać
Prawo jest dla bogatych, niewolniku. Masz jakieś watpliwości?
~20025005
Polska od początku rządu Tuska jest tylko teoretycznie. Polską handlują na wszystkie strony tylko nie na korzyść Polski. Skąd się wzięło tylu bogaczy w Polsce, a Polska jest coraz biedniejsza. Polska jest bardzo bogata tylko trzeba dobrego GOSPODARZA. Odebrać wszystko co mają ci co byli w RZĄDZIE I CO SĄ, wnet budżet będzie na plusie.Polska od początku rządu Tuska jest tylko teoretycznie. Polską handlują na wszystkie strony tylko nie na korzyść Polski. Skąd się wzięło tylu bogaczy w Polsce, a Polska jest coraz biedniejsza. Polska jest bardzo bogata tylko trzeba dobrego GOSPODARZA. Odebrać wszystko co mają ci co byli w RZĄDZIE I CO SĄ, wnet budżet będzie na plusie. Z tą inflacją chcą iść do strefy Euro, to dopiero wzrośnie liczba biedaków w Polsce. Prawie wszyscy są w rządzie od 30 lat, a polska jest coraz uboższa, a rośnie liczba bogaczy. Kto widział, żeby pozbyć się akcji Zakładów Azotowych bo jeszcze to było nie sprzedane.
~Stal_In
Nie od Tuska, a od dawna.Od 3 wiekow elity kraju przywislańskiego kupczą ojczyzną z sąsiadami."Elyty nalezy wytłuc. Powoli, boleśnie z rodzinami i znajomymi. Wszyscy politycy w pierwszym rzucie
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki