Z dniem 1 lipca firmy pośredniczące w przewozie rzeczy zobowiązane zostaną do posiadania licencji na transport krajowy oraz zabezpieczenia finansowego w wysokości 50 tys. euro. Za niedostosowanie się do tych wymogów grożą wysokie kary - podaje "Gazeta Prawna".
Znowelizowana ustawa o transporcie drogowym z 29 lipca 2005 r. (Dz.U. nr 180, poz. 1497) poszerzyła definicję transportu drogowego - zgodnie z art. 4 pkt 3 lit. B - o przedsiębiorców zajmujących się pośrednictwem przy przewozie rzeczy. Wymogi, jakim sprostać muszą firmy to - w myśl art. 5 ust. 3 pkt 3 lit. c) - zarówno posiadanie licencji na transport krajowy, jak i posiadanie zabezpieczenia finansowego w wysokości 50 tys. euro.
Przedsiębiorcy, którzy nie wykażą, że sytuacja finansowa pozwala im na prowadzenie działalności gospodarczej w zakresie transportu drogowego, nie otrzymają licencji na tą działalność. Za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji grożą zaś kary w wysokości 8 tys. zł. Posiadanie zabezpieczenia finansowego w wysokości 50 tys. euro może zostać poświadczone rocznym sprawozdaniem finansowym bądź dokumentami, potwierdzającymi dysponowanie środkami pieniężnymi w gotówce lub na rachunkach bankowych oraz dostępnymi aktywami. Mogą być nimi również akcje, papiery wartościowe, poręczenia bankowe, dokumenty własności nieruchomości.
Podmiot zajmujący się pośrednictwem, a prowadzący jednocześnie transport drogowy zobowiązany jest do odrębnego udokumentowania sytuacji finansowej dla pojazdów. Dla pierwszego pojazdu stawka ta wynosi 9 tys. euro, dla każdego następnego 5 tys. euro.
Celem wprowadzenia regulacji prawnych dotyczących pośrednictwa przy przewozie rzeczy jest - jak podkreśla Ministerstwo Transportu - uporządkowanie rynku w tej dziedzinie działalności gospodarczej, przede wszystkim zaś ograniczenie zjawiska nieuczciwej konkurencji. Zdaniem ekspertów tak radykalne regulacje, zakończą nieuczciwą działalność wielu pośredników. Jednak w opinii Polskiej Izby Spedycji i Logistyki przepisy te są niekorzystne, gdyż zdecydowanie ograniczą swobodę działalności gospodarczej. Jak podkreśla Izba, dla wielu firm nie lada problemem okazać się może zabezpieczenie finansowe w równowartości 50 tys. euro. Te i szereg innych zastrzeżeń wobec ustawy doprowadziło do tego, że PISiL zaskarżyła ją do Trybunału Konstytucyjnego.
AJ
Na podstawie: "Gazeta Prawna"
Łukasz Kuligowski, "Spedytorzy z zabezpieczeniem 50 tys. euro"
50 tys. euro zabezpieczenia przy transporcie
2006-06-28 10:03
publikacja
2006-06-28 10:03
2006-06-28 10:03





























































