350 tysięcy mieszkańców Wielkiej Brytanii skorzystało w ciągu minionych 6 miesięcy z pomocy banków żywności, rozdzielających artykuły spożywcze ofiarowane przez indywidualnych darczyńców i sieci supermarketów. Skala niedożywienia w jednym z najbogatszych państw zachodniej Europy może szokować.
Rzecznik organizacji Trussell Trust, która prowadzi 400 banków żywności twierdzi jednak, że jego dane są miarodajne. "Każdy, kto wchodzi do naszych banków żywności został skierowany przez specjalistów - z opieki socjalnej, służby zdrowia, albo edukacji, często przez agendy rządowe. Tak że jesteśmy pewni, że ogromna większość przychodzących do nas jest naprawdę w potrzebie"
![]() | » Dobra wiadomość dla złodziei - kradzież zaczyna się od 400 zł |
Rzecznik Trussel Trust dodał, że wśród klientów banków żywności są rodzice, którzy sami nie jedli nieraz od kilku dni, aby zapewnić posiłki dzieciom, a także dzieci w wieku szkolnym. "Bardzo nas to martwi, że dzieci chodzą do szkoły głodne, co się odciska nie tylko na ich zdrowiu, ale i edukacji" - powiedział Mark Ward.
Brytyjski wicepremier Nick Clegg ogłosił niedawno, że w związku z kryzysową sytuacja finansową wielu rodzin, wszystkie brytyjskie dzieci w zerówkach i pierwszych dwóch klasach szkoły podstawowej będą od przyszłego września otrzymywać za darmo obiady szkolne.
Informacyjna Agencja Radiowa(IAR)Grzegorz Drymer/Londyn/jj
































































