REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

„U prezydenta nikt nie czyta i nie rozumie”. MEN obejdzie weto Nawrockiego

2026-07-13 10:19, akt.2026-07-13 10:35
publikacja
2026-07-13 10:19
aktualizacja
2026-07-13 10:35
Dodaj Bankier.pl w Google

Szefowa MEN Barbara Nowacka zapowiedziała w poniedziałek ominięcie weta prezydenta Karola Nawrockiego i powołanie Rzecznika Praw Ucznia procedurami resortu. Dodała, że komponent seksualny przedmiotu edukacja zdrowotna będzie nieobowiązkowy, by uniknąć „szkolnych awantur”.

„U prezydenta nikt nie czyta i nie rozumie”. MEN obejdzie weto Nawrockiego
„U prezydenta nikt nie czyta i nie rozumie”. MEN obejdzie weto Nawrockiego
fot. KPRM / / Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Wypowiedź szefowej resortu edukacji w Radiu Gdańsk to reakcja na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego, który na początku lipca zawetował ustawę o prawach i obowiązkach ucznia. Przepisy te miały skatalogować prawa uczniów i powołać system rzeczników ich ochrony. Barbara Nowacka zapowiedziała, że resort nie złoży nowego projektu, a zamiast tego wdroży administracyjny „plan B” przed 1 września.

Nie będę kolejnej ustawy składać, no bo widać, że tam nikt u pana prezydenta nie czyta, nie rozumie, więc przygotujemy to w taki sposób, żeby to było skuteczne i żeby rzecznicy realnie funkcjonowali. (...) Myślę, że do 1 września wyrobimy się z całymi procedurami – zapowiedziała szefowa MEN.

Nowacka zarzuciła też prezydentowi i jego otoczeniu brak wiedzy merytorycznej o projekcie, którego celem miało być rozwiązywanie sporów wewnątrz szkół, zamiast angażowania kuratoriów. Skrytykowała także ignorowanie głosu młodego pokolenia.

„Pan prezydent przecież powołał sobie Radę Młodzieży (...). Bardzo wielu z tych młodych ludzi opowiadało się za to, że powinien być rzecznik praw uczniowskich, a pan prezydent znowu młodych potraktował jako fasadę wyborczą, dekorację. I nie wsłuchał się w taki poważny głos” – oceniła.

MEN niespodziewanie ustępuje w sprawie edukacji seksualnej

Ministra edukacji odniosła się również do kwestii nowego przedmiotu – edukacji zdrowotnej, który wejdzie do szkół od 1 września. Nowacka potwierdziła, że lekcje obejmujące m.in. medycynę prewencyjną, zdrowe odżywianie i higienę cyfrową będą obligatoryjne, jednak z programu obowiązkowego wyłączono zdrowie seksualne. Szefowa resortu przyznała, że była to odpowiedź na postulaty nauczycieli.

Wakacje na giełdzie

„Jako polityczka i człowiek o przekonaniach lewicowych, tak chciałabym, żeby zdrowie seksualne było elementem obowiązkowym. Ale z drugiej strony mam też odpowiedzialność za to, jak wygląda funkcjonowanie szkół i na jakie konflikty byliby narażeni nauczyciele wokół tego jednego komponentu. (…) Nauczyciele mówili: to jest bardzo potrzebny przedmiot, ale my nie potrzebujemy awantur” – wyjaśniła.

Spięcie na linii MEN - Kościół. Nowacka bezlitośnie punktuje słowa biskupa o in vitro

Nowacka odniosła się także do komentowanych w mediach słów biskupa pomocniczego archidiecezji gdańskiej Wiesława Szlachetki. Podczas sobotniej mszy inaugurującej 35. Pielgrzymkę Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę hierarcha stwierdził, że „w każdej diecezji jest »okno życia«, nie trzeba uciekać się do procedur in vitro nazywanych kłamliwie leczeniem bezpłodności”, a rodzice mogą wybierać naprotechnologię.

Nowacka skrytykowała to stanowisko, zarzucając Kościołowi stygmatyzowanie rodziców i wchodzenie w spór ideologiczny z własnymi wiernymi.

„Biskupi się niczego nie uczą, wchodzą w spór światopoglądowy, ideologiczny przeciwko swoim wiernym. (...) Różne rzeczy można robić, tylko in vitro jest skuteczne. W czasach rządów PiS mieliśmy ten eksperyment naprotechnologiczny. W pierwszych latach pokazywano dane, które były bardzo słabe, dotyczące skuteczności, w kolejnych przestano je pokazywać” – skomentowała szefowa resortu edukacji. (PAP)

dsok/ kcz/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (16)

dodaj komentarz
electronicbodymusic242
To jest już komedia na żywo. MEN robi swoje, bo u prezydenta Nawrockiego nikt nie czyta, nikt nie rozumie, ale za to weto wchodzi jak automat do blokowania wszystkiego, co ma więcej niż trzy zdania. I najlepsze jest to, że cały ten jego „sprzeciw” można obejść zwykłą procedurą, jakby ktoś machnął ręką i powiedział: dobra, nie przeszkadzaj,To jest już komedia na żywo. MEN robi swoje, bo u prezydenta Nawrockiego nikt nie czyta, nikt nie rozumie, ale za to weto wchodzi jak automat do blokowania wszystkiego, co ma więcej niż trzy zdania. I najlepsze jest to, że cały ten jego „sprzeciw” można obejść zwykłą procedurą, jakby ktoś machnął ręką i powiedział: dobra, nie przeszkadzaj, my tu pracujemy. Nawrocki wygląda jak człowiek, który wchodzi do pokoju, wyłącza światło, a potem jest zdziwiony, że inni dalej widzą. Zero kontaktu z rzeczywistością, zero wyczucia, za to pełna gotowość do blokowania czegokolwiek, co pachnie merytoryką. Jeśli to ma być powaga urzędu, to chyba w wersji demo.
wizytator
Ale bronisz szefowej MEN?? Serio??
j2oen
Rozideologizowana julka. Do 5/10/15 się nadawała, do niczego co było potem...
samsza
Demokracja już niepotrzebna, ok.
kiler31
Liberum veto nie potrzebne....
matheous
kolejny raz powiem - powierzenie teki MEN skrajnej lewaczce nie powinno być Tuskowi zapomniane.
Ale taki mamy rząd. 2 osoba w Państwie to ideologiczny i formalny PZPRowiec, który dziękował armii Czerwonej za wyzwolenie Polski, dzieciom umysły kształci skrajna lewaczka, ministrem spraw zagranicznych jest przyjaciel Siergieja Ławrowa
kolejny raz powiem - powierzenie teki MEN skrajnej lewaczce nie powinno być Tuskowi zapomniane.
Ale taki mamy rząd. 2 osoba w Państwie to ideologiczny i formalny PZPRowiec, który dziękował armii Czerwonej za wyzwolenie Polski, dzieciom umysły kształci skrajna lewaczka, ministrem spraw zagranicznych jest przyjaciel Siergieja Ławrowa a rządem kieruje etatowy oportunista brukselski, który za poprzedniej swojej kadencji za najważniejszy uznał reset z Rosją na trupie interesów polskich. Pominę już stado dziwolągów pokroju Szłapki, Szczerby czy Zielińskiej ale tu w sumie należy bardziej współczuć upośledzenia aniżeli domagać się jakichkolwiek kompetencji.
harrytracz
Sorry Baśka ale to ty gadasz kocopoły.
Po każdym wecie masz wystąpienie Prezydenta w którym wam tłumaczy z czym i na co się nie zgadza.
Ilość wet świadczy o tym, że właśnie ktoś w kancelarii czyta te ustawy. W przeciwieństwie do waszych koalicjantów - oni tylko naciskają guzik "ZA" gdy mają swoją ustawę i nawet
Sorry Baśka ale to ty gadasz kocopoły.
Po każdym wecie masz wystąpienie Prezydenta w którym wam tłumaczy z czym i na co się nie zgadza.
Ilość wet świadczy o tym, że właśnie ktoś w kancelarii czyta te ustawy. W przeciwieństwie do waszych koalicjantów - oni tylko naciskają guzik "ZA" gdy mają swoją ustawę i nawet czytać nie potrzebują, byle się trzymać dyscypliny partyjnej. Zresztą za PiSu było identycznie - bo jak nie to nie będzie miejsca na kolejnej liście wyborczej albo będzie ostatnia.
wnr
trybunał stanu już w 2027 dla tej pani...i dla tego pana na zdjęciu też
barysza51
Musisz jeszcze wygrać wybory a nie będzie Ci to dane.
prawnuk odpowiada barysza51
a po co wygrywać ? wystarczy mieć w komisji przewagę przy liczeniu głosów

Powiązane: Edukacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki