REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na Giełdzie

    240 miliardów nie uratuje świata

    Mateusz Szymański2013-02-04 06:00
    publikacja
    2013-02-04 06:00

    5,6 miliarda ludzi, czyli 80% ludności świata na przeżycie jednego dnia ma nie więcej niż 10 dolarów dziennie. Połowa z nich nie dostaje więcej niż 2 dolary. Tymczasem zysk netto 100 najbogatszych ludzi świata w samym 2012 roku wyniósł 240 miliardów dolarów. Według Oxfam, organizacji walczącej z ubóstwem na świecie, ta kwota wystarczyłaby, by raz na zawsze rozwiązać problem biedy na naszej planecie. Zupełnie tak, jak 100 milionów (przed denominacją), które każdemu Polakowi chciał dać Lech Wałęsa.

    Ile to jest 240 miliardów?

    Niemcy szykują plan awaryjny» Niemcy szykują plan awaryjny
    240 miliardów dolarów to 55% nominalnego PKB Polski. Tyle wynosi PKB Portugalii lub Hongkongu. Za te pieniądze można zbudować 360 Stadionów Narodowych albo spłacić 15 procent długu publicznego Stanów Zjednoczonych. Opel mógłby wybudować 260 fabryk podobnych do tej z Gliwic. Gdyby 240 miliardów dolarów rozdać po równo wszystkim ludziom na świecie, każdy otrzymałby 34 dolary, czyli nieco ponad 100 złotych. A gdyby z tych pieniędzy mieli skorzystać tylko ci, którzy żyją za nie więcej niż 10 dolarów dziennie, każdy dostałby prawie 43 dolary. W Kenii kupiłby za to 260 bochenków chleba.

    Gdy mówimy o problemie ubóstwa na świecie, myślimy przede wszystkim o Afryce. Tymczasem poniżej granicy 10 dolarów dziennie żyje również... ponad 60 procent Polaków. Prawie 12 procentom mieszkańców naszego kraju do przeżycia muszą wystarczyć mniej niż 4 dolary dziennie!

    Ile kosztuje praca

    Prezydent RPA Jacob Zuma przedstawił rok temu plan, dzięki któremu w ciągu siedmiu lat w jego kraju ma powstać 5 milionów miejsc pracy. Aby tego dokonać, w gospodarkę zostanie wpompowane około 3,6 miliarda dolarów. Gdybyśmy założyli, że są to realne koszty utworzenia tych miejsc pracy, zainwestowanie wspomnianych 240 miliardów dałoby 333 miliony miejsc pracy. Zakładając nawet, że z jednej pensji utrzyma się 5 osób, rozwiązałoby to problem „jedynie” 1,5 miliarda ludzi. Czyli tych, którzy żyją za nie więcej niż 1,25 dolara dziennie.

    Oczywiście ta konstrukcja jest czysto teoretyczna. Po pierwsze, nie da się realnie wycenić kosztów utworzenia miejsca pracy dla takiej liczby ludzi, ponieważ specyfika każdego kraju jest inna. W Polsce największymi kosztami będą na przykład budowa hali produkcyjnej oraz poniesienie kosztów podatkowych. W Demokratycznej Republice Konga może nas wcześniej czekać budowanie drogi i infrastruktury energetycznej oraz... wynajęcie ochrony.

    Europejskiej integracji należy bronić ze wszystkich sił» Europejskiej integracji należy bronić ze wszystkich sił

    Dobrobytu nie buduje się wyłącznie rozwojem miejsc pracy. W krajach Trzeciego Świata problemem jest niestabilna sytuacja polityczna, brak bezpieczeństwa publicznego, a co za tym idzie – bardzo słabo rozwinięty rynek. Nawet zapewnienie wszystkim mieszkańcom świata miejsc pracy nie rozwiąże problemu ubóstwa, ponieważ niezrównoważona gospodarka bardzo szybko ugnie się pod takimi zagrożeniami, jak hiperinflacja, korupcja czy nadpodaż niektórych produktów.

    Budżetowy Robin Hood

    Oxfam w swoim raporcie podaje też sposoby na to, jak przekazać biednym pieniądze bogatych. Trzy pomysły dotyczą podatków: organizacja chce likwidacji rajów podatkowych (pozwoliłoby to „zaoszczędzić” 189 mld dolarów), likwidacji regresywnych form opodatkowania oraz ustalenia minimalnej stawki podatkowej dla globalnych korporacji. Wszystkie one opierają się na założeniu, że pieniądze trafiające do budżetu są lepiej wykorzystywane niż te, którymi dysponują miliarderzy. Tu warto jednak zaznaczyć, że w tej chwili najwyższe obciążenia podatkowe nakładają na przedsiębiorców kraje rozwinięte, w związku z tym to właśnie stamtąd wywodzą się firmy zarejestrowane w rajach podatkowych. A nawet gdyby było inaczej – rządy państw, w których odsetek ubóstwa jest najwyższy, nie są dobrym przykładem na skuteczne wydawanie publicznych pieniędzy.

    Grudniowe załamanie koniunktury gospodarczej»Grudniowe załamanie koniunktury gospodarczej
    Kolejne pomysły organizacji to wprowadzenie zasady wzrostu wynagrodzeń wraz ze wzrostem zysku przedsiębiorstwa oraz zwiększenie inwestycji w bezpłatne usługi publiczne. To doprowadziłoby do rozwoju „turystyki inwestycyjnej”, czyli przenoszeniu produkcji w miejsca, gdzie koszty pracy są niższe. W drugim przypadku konieczny jest rozwój aparatu biurokratycznego – tymczasem nie da się tego w prosty sposób dokonać w krajach, które są politycznie niestabilne.

    Z ubóstwem na świecie trzeba walczyć. Nawet jeżeli ktoś nie jest altruistą, powinien podejść do sprawy praktycznie: biedota prędzej czy później staje się przyczyną rozruchów. I biada tym, którzy myślą, że w Europie możemy czuć się bezpiecznie. Jednak nigdy w historii ludzkości nie zdarzyło się, by zastrzyk dużej gotówki w trwały sposób rozwiązał problem biedy. Bo dobrobyt to coś więcej niż pieniądze. To także sposób postępowania z nimi, umiejętność oszczędzania, wyceny wartości własnego czasu. By poznać wartość pieniądza, potrzeba czasu. Nawet największe banki mają z tym problem, nie mówiąc o ludziach, którzy każdego dnia walczą o przeżycie.

    Mateusz Szymański
    Bankier.pl
    m.szymanski@bankier.pl

    Źródło:
    Przeczytaj w Pulsie Biznesu
    Dostałeś fałszywą fakturę w KSeF? Wyjaśniamy, jak zareagować i co grozi wystawcy

    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (9)

    dodaj komentarz
    ~Andzej
    http://www.kontestacja.com/?p=episode&e=2061 Opowieść o działaniach polaków którzy chcą nauczyć Afrykańczyków jak mogą wziąć los we własne ręce. Chcą uczyć ich zaradności, punktualności, podejmowania ryzyka a więc rzeczy które budują bogactwo a nie utwierdzają w bezczynności.
    ~ZXxx
    oczywiście że nie bo w przeciwnym przypadku wszystkie rewolucje socjalistyczny by się udały !
    ~ZX
    oczywiście że nie bo w przeciwnym przypadku wszystkie rewolucje socjalistyczny by się udały !
    ~zbig
    Założenie że politycy lepiej wydają pieniądze niż ci którzy je zarobili jest więcej niż śmieszne.
    bjk
    60% Polaków żyje poniżej $10 dziennie?! Przecież $10 dziennie to $3650 rocznie. Przy aktualnym średnim kursie NBP 3,07 zł za $1 daje to 11 205,50 zł rocznie. Co miesięcznie wychodzi 933, 79 zł.
    Co oznacza, że 60% Polaków ma dochód poniżej takiej kwoty? Oczywiście rozumiem, że są sytuacje, gdzie trzeba utrzymać dziecko, ale bez
    60% Polaków żyje poniżej $10 dziennie?! Przecież $10 dziennie to $3650 rocznie. Przy aktualnym średnim kursie NBP 3,07 zł za $1 daje to 11 205,50 zł rocznie. Co miesięcznie wychodzi 933, 79 zł.
    Co oznacza, że 60% Polaków ma dochód poniżej takiej kwoty? Oczywiście rozumiem, że są sytuacje, gdzie trzeba utrzymać dziecko, ale bez przesady z tymi 60%!
    Jeśli by tak było, to skąd tyle samochodów na ulicach? I to nie tylko w mieście, również na małych, potocznie mówiąc zabitych dechami wioskach! W Centrach Handlowych tłumy.
    A minimalna krajowa to 1181,38 zł! Czyli prawie 27% więcej niż $10 dziennie!

    Inną sprawą co do tych wyliczeń: w wielu krajach kwota $10 dziennie jest kwotą całkiem pokaźną, za którą można bardzo dużo kupić i się utrzymać. Również w Polsce, skoro w ostatnim roku nie spadła nam liczba ludności o 60%...
    ~bro
    W poniższym wyliczeniu nie uwzględnione zostały dzieci, które nie mają żadnych dochodów. Jeśli przyjmiemy, że każdy pracujący ma 1 dziecko na utrzymaniu (bardzo to uproszczone) to wyliczonę kwotę 933,79 zł należy pomnożyć razy 2. Jeśli przyjmiemy, iż na 2 pracujących przypada 1 dziecko to wyliczoną kwotę nalezy pomnożyć przez 1,5.
    ~ssss
    Wielu pracuje na czarno za mniej niż 5zł/godz
    Wyobraź sobie takie pracownika na wschód od Warszawy.
    Delikwent ma na dziennie mniej niż 40zł, czyli $10.
    Mając partnera i dziecko na garnuszku, ma $3 dziennie i jest skrajnie ubogi.
    Dobrze zarabiający średnią krajową ma 3000 na rękę miesięcznie czyli 100zł dzidennie czyli
    Wielu pracuje na czarno za mniej niż 5zł/godz
    Wyobraź sobie takie pracownika na wschód od Warszawy.
    Delikwent ma na dziennie mniej niż 40zł, czyli $10.
    Mając partnera i dziecko na garnuszku, ma $3 dziennie i jest skrajnie ubogi.
    Dobrze zarabiający średnią krajową ma 3000 na rękę miesięcznie czyli 100zł dzidennie czyli $30. Jak ta dobra pensja ma starczyć na 4 osoby to wychodzi $7, czyli ubóstwo nędza i rozpacz.
    ~olek
    "Trzy pomysły dotyczą podatków: organizacja chce likwidacji rajów podatkowych (pozwoliłoby to „zaoszczędzić” 189 mld dolarów), likwidacji regresywnych form opodatkowania oraz ustalenia minimalnej stawki podatkowej dla globalnych korporacji. "

    To jakieś socjalistyczne pomysły...
    ~beastieboy
    Najgorsze jest to, że cały wspaniały Zachód nasiąkł jak gąbka bzdurami powtarzanymi przez tą czerwoną fundację. Organizacje broniące "praw człowieka" i kościoły też siedzą w tym po uszy.

    Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki