Pracownicy spółki Grupa Azoty Siarkopol pikietowali w czwartek przed siedzibą firmy w Grzybowie. Domagają się podwyżek wynagrodzeń oraz odwieszenia zapisów zakładowego układu zbiorowego pracy. Jako argument podają rekordowe ceny siarki i wypracowany przez zakład zysk.


Manifestacja rozpoczęła się w czwartek przed południem przed biurowcem zarządu. Związkowcy podkreślali, że płace w spółce nie wzrosły od trzech lat. Domagali się przywrócenia świadczeń zawieszonych porozumieniem z 2024 roku. Według strony społecznej, sytuacja finansowa zakładu pozwala na realizację ich postulatów.
Zysk jest, podwyżek brak. Trudne negocjacje płacowe
Przewodniczący zakładowej „Solidarności” Paweł Dendera podkreślił, że Siarkopol jako jedyny w Grupie Azoty wypracował zysk za 2025 rok. Wynik ten szacowany jest na poziomie ok 18 mln zł.
Nie ma podstawy prawnej do tego, by zawieszenie zakładowego układu zbiorowego pracy nadal trwało – powiedział Dendera.
Związkowiec zwracał uwagę, że ceny siarki na rynkach światowych są najwyższe od 60 lat. Na rynkach azjatyckich przekroczyły one poziom 1000 dolarów za tonę. Dla porównania, trzy lata temu ceny wynosiły około 100 dolarów.
Zaznaczył, że w trwających od listopada negocjacjach brak jakichkolwiek postępów - zarząd spółki uzależnia decyzje od zgody właściciela, z kolei przedstawiciele Grupy Azoty mają wskazywać na kompetencje w tym zakresie zarządu w Grzybowie.

- W poniedziałek podczas posiedzenia komisji zakładowej będzie poddana pod głosowanie uchwała, w której podejmiemy decyzję o tym, czy wchodzimy w spór zbiorowy – zapowiedział szef „Solidarności w Siarkopolu.
Pikieta odbyła się w czasie zmian kadrowych we władzach firmy. 4 maja z funkcji prezesa Siarkopolu zrezygnował Paweł Danek. Prezes nie podał przyczyn swojej decyzji. Obecnie pracami zarządu kieruje wiceprezes Rafał Czerw. Nowy prezes ma zostać wybrany w drodze konkursu pod koniec maja.
Widmo sporu zbiorowego w cieniu dymisji prezesa
Rzecznik Grupy Azoty Grzegorz Kulik przekazał PAP, że cała grupa kapitałowa wciąż mierzy się z trudną sytuacją finansową. „Obecnie działania w obszarze wynagrodzeń oraz regulacji pracowniczych są prowadzone na poziomie całej Grupy Azoty i muszą uwzględniać sytuację finansową oraz zmienne, często niestabilne uwarunkowania rynkowe” – zaznaczył.
Według rzecznika, obecny wzrost cen siarki może mieć charakter przejściowy. Wynika on z nadzwyczajnych czynników geopolitycznych. Podkreślił, że nadrzędnym celem Grupy pozostaje stabilność funkcjonowania spółek i bezpieczeństwo miejsc pracy. Zwrócił uwagę, że choć w 2025 roku spółka wypracowała zysk na poziomie 18 mln zł, to rok wcześniej notowała stratę w wysokości 59 mln z.
„Grupa Azoty pozostaje otwarta na dialog i będzie go kontynuować w ramach obowiązujących mechanizmów współpracy ze stroną społeczną” – zaznaczył.
Grupa Azoty Kopalnie i Zakłady Chemiczne Siarki „Siarkopol” S.A. (dawniej KiZCHS Siarkopol S.A. w Grzybowie) rozpoczęły swoją działalność w 1966 roku. Spółka, będąca częścią Grupy Azoty, jest obecnie jednym z dwóch przedsiębiorstw na świecie prowadzącym kopalniane wydobycie siarki, polegające na podziemnym wytopie tego surowca.
Grupa Azoty to spółka akcyjna, w której Skarb Państwa posiada 33 proc. akcji. Jest drugim w UE producentem nawozów azotowych i wieloskładnikowych. Jest jedynym producentem melaminy w Polsce. Wytwarza również takie produkty jak: poliamid, alkohole OXO, plastyfikatory czy biel tytanową. W 2025 r. grupa zanotowała ponad 5,1 mld zł straty netto wobec 1,1 mld zł rok wcześniej. Jednocześnie grupa wypracowała dodatni wynik EBITDA kształtujący się na poziomie 322,7 mln zł wobec ujemnego rok wcześniej na poziomie 330 mln zł. (PAP)
wdz/ mrr/





















