REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

10 osób skazanych za pomoc w wyłudzaniu kredytów ze SKOK-u Wołomin

2017-12-04 16:37
publikacja
2017-12-04 16:37
Dodaj Bankier.pl w Google

Łącznie dziesięć osób skazał w poniedziałek Sąd Okręgowy w Białymstoku w dwóch sprawach związanych z wyłudzaniem kredytów ze SKOK Wołomin. Skazani dobrowolnie poddali się karze; to tzw. słupy, czyli osoby, na które wzięte zostały niespłacane później kredyty.

fot. Anatol Chomicz / / FORUM

W obu sprawach zapadły podobne wyroki - kary po roku więzienia w zawieszeniu, grzywny (w większości przypadków 1-2 tys. zł) oraz konieczność zapłaty od 5 do 10 tys. zł w ramach częściowego naprawienia szkody SKOK w Wołominie.

Białostocka prokuratura jest jedną z kilku w kraju, w których prowadzone są śledztwa dotyczące doprowadzenia Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej w Wołominie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielkiej wartości.

Zarzuty postawiła w sumie ok. 70 osobom; wartość wyłudzonych ze SKOK Wołomin kredytów, które pojawiają się w zarzutach, sięga 130 mln zł.

W ocenie prokuratury, przestępczy proceder polegał na wyłudzaniu - na dane podstawionych osób - kredytów na podstawie poświadczających nieprawdę dokumentów, w postaci zaświadczeń o zatrudnieniu i osiąganych dochodach.

Wakacje na giełdzie

Głównym podejrzanym (śledztwo w jego sprawie wciąż trwa) jest 56-letni mieszkaniec Białegostoku, b. prezes jednej z firm w tym mieście. Zarzucono mu kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, której celem było wyłudzanie kredytów ze SKOK w Wołominie. Miał on wyszukiwać - osobiście lub za pośrednictwem innych osób - kredytobiorców, którzy składali wnioski o kredyty oraz poświadczać nieprawdę co do zatrudnienia bądź osiąganych przez te osoby zarobków w firmach z nim powiązanych.

W przypadku skazanych w poniedziałek osób pełniących w procederze rolę tzw. słupów, kwoty kredytów wahały się od 2,5 mln zł do 3,2 mln zł.

W pierwszym z tych procesów skazany został mężczyzna, który w firmie zarabiał niecałe 3 tys. zł miesięcznie. Jako podstawiona osoba, na podstawie dokumentów z fałszywymi danymi, dostał 2,7 mln zł kredytów w SKOK Wołomin.

Do wzięcia kredytu namówił go prezes spółki, w której był zatrudniony (główny podejrzany w białostockim wątku sprawy); miało chodzić o ratowanie miejsc pracy.

Podobne śledztwa, dotyczące wyłudzeń ze SKOK Wołomin kredytów na tzw. słupy, prowadzą też inne prokuratury w kraju. Największe - Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim; bada ona działalność grupy przestępczej, która w ciągu kilku lat miała wyłudzić z tej kasy ponad 1 mld zł kredytów.

autor: Robert Fiłończuk

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
borma
Dziwne za SKOK Wolomin BFG ma pokryc straty oklo 3 miliardow zl. Zarzuty postawiono 10 osobom , ktore w gruncie rzeczy nie poniosa zadnej kary , oprocz pienieznej kary w wysokosci nawet 10 tyd zl. Prasa podawala , ze sluzby spwcjalne z ktorych to ma pochodzic szef SKOKu Wolomin wyludzily 800mln zl. Gdzie jest wiec reszta? I co to Dziwne za SKOK Wolomin BFG ma pokryc straty oklo 3 miliardow zl. Zarzuty postawiono 10 osobom , ktore w gruncie rzeczy nie poniosa zadnej kary , oprocz pienieznej kary w wysokosci nawet 10 tyd zl. Prasa podawala , ze sluzby spwcjalne z ktorych to ma pochodzic szef SKOKu Wolomin wyludzily 800mln zl. Gdzie jest wiec reszta? I co to za sprawiedliwosc , gdy za kradziez bulki idzie sie do aresztu , a za kradziez miliardow placi sie na odczepnego 10tys zl. To juz nawet nie Azja. Ale i dziwic sie nie ma czemu , zlodziej zlodziejowi krzywdy nie zrobi. Kaczynski doskonale to wie. Nie jedno ma na sumieniu.
plutarch
nie podoba mi się twój wpis, podkopujący na państwo polskie

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki