REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zyski amerykańskich spółek znów zmaleją?

Krzysztof Kolany2016-07-11 12:05główny analityk Bankier.pl
publikacja
2016-07-11 12:05

Dziś wieczorem Alcoa Inc. tradycyjnie rozpocznie sezon publikacji wyników kwartalnych przez amerykańskie spółki. Analitycy są przekonani, że firmy tworzące indeks S&P500 zaraportują piąty z rzędu kwartał spadku zysku na akcję (EPS).

Zyski amerykańskich spółek znów zmaleją?
Zyski amerykańskich spółek znów zmaleją?
fot. REUTERS / / FORUM

 

W drugim kwartale 2016 roku EPS przypadający na indeks S&P500 miał spaść o 5,6% rdr – wynika z prognoz analityków zebranych przez FactSet. Kwartał wcześniej EPS spadł o 6,7% rdr i był to wynik lepszy od oczekiwanych -8,8% rdr. Ostatni raz wzrost zysków odnotowano pierwszym kwartale 2015 roku – o symboliczne 0,4% rdr. Jest to najdłuższa seria malejących zysków od bessy z lat 2008-09.

Za spadek zysku przypadającego na S&P500 w przeważającej mierze odpowiada sektor energetyczny. Silny spadek cen ropy naftowej i gazu ziemnego sprawił, że zyski w tym sektorze zdaniem analityków zmalały aż o 77% rdr. Ale nawet bez uwzględnienia branży energetycznej EPS przypadający na S&P500 miał się obniżyć o 2,1% rdr.

Pomimo malejących zysków spółek, S&P500 pobił dziś historyczny rekord z maja 2015 roku, gdy wspiął się na wysokość 2.134,40 pkt. W rezultacie relacja C/Z oparta na historycznych wynikach wzrosła do 24,6 – pomijając matematyczny efekt bankowych strat na przełomie 2008/09, ostatni raz tak drogo było w czasach bańki internetowej na początku XXI wieku. Pomijając te dwa epizody, nigdy wcześniej akcje największych amerykańskich spółek nie były wyceniane tak wysoko.

S&P500 wyceniany jest na 16,6-krotność oczekiwanych zysków za najbliższe cztery kwartały. To mnożnik wyższy zarówno od średniej 5-letniej (14,6), jak i 10-letniej (14,3). Jest już więc drożej niż w szczycie poprzedniej hossy w lipcu 2007 roku.

Lecz analitycy z Wall Street z typowym dla siebie optymizmem patrzą w przyszłość. Konsensus na trzeci kwartał zakłada wzrost EPS-u o 0,7% rdr, a na ostatnie trzy miesiące 2016 roku zakładany jest wzrost o 7,2% rdr. A w 2017 roku EPS przypadający na indeks S&P500 ma być aż o 13,5% wyższy niż w 2016 r.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (15)

dodaj komentarz
~BartoszW
Proszę tylko zauważyć, że w 2007 rentowność obligacji USA była ok. 5%, a teraz jest 1,4% czyli P/E dla obigacji to 70 więc to dla akcji jest i tak dużo lepsze.
~BartoszW
Albo jeszcze inaczej - w 2007 rentownośc obligacji USA 5%, a akcji 6%. Teraz odpowiednio 1,4% oraz 6%. Można sprzedac akcję ale co kupić??? Może ujemnie oprocentowane bundy?
~KIMDZONGTUSK odpowiada ~BartoszW
sorry, ale bzdury piszesz, niżej xxxx napisał, nie będę się powtarzał, anale wciskają kity że słabo oprocentowane obligacje trzeba sprzedać i kupić balony akcyjne; ja już o tzw. nowej ekonomii słyszałem , to było przy bańce nasdaq; dziś bańka jest duuuuużo większa
~BartoszW odpowiada ~KIMDZONGTUSK
Największa bańka to jest na rządowych obligacjach.
~xxxx odpowiada ~BartoszW
Do Bartosza : liczysz "rentowność akcji" na 6%, a to dane science fiction, zawsze tak wyolbrzymiane w okolicach szczytów; tego nie ma i nie będzie. Dodatkowo przy wysokich wycenach jest powszechne księgowe "poprawianie zysków" (przeszacowania, wstrzymywanie odpisów amortyzacyjnych, no i wykupy akcji). Zobacz Do Bartosza : liczysz "rentowność akcji" na 6%, a to dane science fiction, zawsze tak wyolbrzymiane w okolicach szczytów; tego nie ma i nie będzie. Dodatkowo przy wysokich wycenach jest powszechne księgowe "poprawianie zysków" (przeszacowania, wstrzymywanie odpisów amortyzacyjnych, no i wykupy akcji). Zobacz na wskaznik cena do sprzedaży. Teraz jest o 30% drożej niż na szczytach w 2000 i 2007 (SP500). "Zyski" można księgowo podrasować, ale sprzedaży nie. ...Obligacje to nie tylko "rentowność" ale i ucieczka do bezpieczeństwa, więc częściowo drożejące obligacje = taniejące akcje
~KIMDZONGTUSK
kto normalny za swoje pieniądze kupuje np. amazona z P/E300 i zerową stopą dywidendy /? albo badżiewiastego mikrosyfa z P/E 41 ? takich "kwiatków" i to w DJ jest mnóstwo. W USA jest już na akcjach bańka , to kwestia liczb a nie mojej opinii. Oczywiście, gdyby liczyli P/E po "europejsku" a nie po swojemu ( vbn kto normalny za swoje pieniądze kupuje np. amazona z P/E300 i zerową stopą dywidendy /? albo badżiewiastego mikrosyfa z P/E 41 ? takich "kwiatków" i to w DJ jest mnóstwo. W USA jest już na akcjach bańka , to kwestia liczb a nie mojej opinii. Oczywiście, gdyby liczyli P/E po "europejsku" a nie po swojemu ( vbn o tym wspomina) to te wskażniki sa jeszcze wyższe
~cccc
W dodatku jest trick z wykupem akcji własnych. A przecie to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Tych zysków nie ma, bo właśnie zmarnowano je na zakup drogich akcji. Powinno się z zysku odejmować kwoty wydane na zakup akcji własnych (bo tych zysków już nie ma). Ale oni wykaazują science-fiction "zyski", bo zmniejsza się iliść W dodatku jest trick z wykupem akcji własnych. A przecie to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Tych zysków nie ma, bo właśnie zmarnowano je na zakup drogich akcji. Powinno się z zysku odejmować kwoty wydane na zakup akcji własnych (bo tych zysków już nie ma). Ale oni wykaazują science-fiction "zyski", bo zmniejsza się iliść akcji po wykupie, ale zapominają odjąć jednocześnie z zysku kwotę wydaną na te wykupy (bo razem ze spadkiem ilości akcji spadła też arobiona p[rzez spólki kwota do dtyspozycji =pozbyto się jej aby wykipić akcje)
~KIMDZONGTUSK odpowiada ~cccc
Jankesi na forach ( leszcze) pisali, że korpo skupują i umarzają akcje po to, żeby był na 1 akcję większy zysk i tym samym większe premie dla CEO. Bardzo sie im to nie podoba, bo oni chca dywidendy.
~zz
40/1 to zawsze 2.5% pewnego zysku. W przypadku takiej spółki raczej nie widać, żeby mieli zostać wykonkurowani, a skoro nie ma obligacji o takim oprocentowaniu, to dlaczego nie?

Chyba lepiej to, niż polskie 3% w targanej na wszystkie strony walucie?
~xxxx odpowiada ~zz
Nie ma porównania. Obligacje to x % rocznie, ale i dostajesz zwrot wkładu. Akcje zaś gdzie cena/wk to 20 oznacza, że dodatkowo akcje muszą Ci zwrócić 95% wkładu; to jakbyś kupował obligacje za 1000 zł, a przy wykupie odebrał tylko 10% z tego czyli 100 zł. W takim wypadku zyski musza być dużo wyższe -jeślir ozłożyć to na 20 lat ,to Nie ma porównania. Obligacje to x % rocznie, ale i dostajesz zwrot wkładu. Akcje zaś gdzie cena/wk to 20 oznacza, że dodatkowo akcje muszą Ci zwrócić 95% wkładu; to jakbyś kupował obligacje za 1000 zł, a przy wykupie odebrał tylko 10% z tego czyli 100 zł. W takim wypadku zyski musza być dużo wyższe -jeślir ozłożyć to na 20 lat ,to wyższe o 4.5% rocznie.

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki