Oprócz wiecu związkowcy zaplanowali też manifestację, która ma się rozpocząć o godz. 13.00 przed resortem gospodarki, następnie mają przejść pod Sejm, a potem pod Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.
Dariusz Matuszewski, przewodniczący Federacji Związków Zawodowych Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, przypomniał, że na akcje czeka ponad 60 tysięcy uprawnionych osób.
Dodał, że wbrew zapowiedziom związkowcy nie dostali rano od rządu nowych propozycji porozumienia. Wcześniej w mediach pojawiły się informacje, że dla uprawnionych pracowników rozważa się wypłatę rekompensat.
O tym, że PGNiG nie będzie dalej prywatyzowane, a w związku z tym nie będzie przydziału akcji spółki, pracownicy firmy dowiedzieli się w zeszłym tygodniu. W ubiegły wtorek rząd przyjął założenia polityki dla przemysłu gazowego.
Wyjaśniano, że wstrzymanie prywatyzacji spółki jest związane z bezpieczeństwem energetycznym kraju.
Szef resortu gospodarki Piotr Woźniak powiedział wtedy, że dotychczasowa prywatyzacja spółki nie służyła bezpieczeństwu kraju ani celom korporacyjnym. Przyznał, że debiut giełdowy firmy był udany, ale niekonieczny. Przypomniał, że firmę wprowadzono na parkiet tuż przed wyborami parlamentarnymi jesienią 2005 roku. Dodał, że PGNiG miało bardzo dobre wyniki finansowe, w związku z czym nie było powodu do sprzedawania akcji na giełdzie.
Zdaniem ministra Woźniaka, wprowadzenie spółki na parkiet wiązało się także z pochopnymi obietnicami dla pracowników o przekazaniu im części akcji. Według niego wzbudzono w ten sposób niepotrzebne nadzieje.
Na sprzedaż akcji spółki nie zgadza się też resort skarbu.
Źródło:IAR





























































