REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Związki z kopalni Makoszowy zapowiadają protesty

2016-12-09 19:32
publikacja
2016-12-09 19:32

98 proc. górników kopalni Makoszowy, uczestniczących w sondażu nt. miejsca dalszej pracy, opowiedziało się za pozostaniem w tym zakładzie - przekazał szef zakładowej Solidarności Artur Banisz. Jak wyjaśnił, oznacza to protesty; szczegółowe decyzje mają zapaść w poniedziałek.

fot. Henryk Przondziono/Foto Gość / / FORUM

Zatrudniająca ok. 1,4 tys. osób, pozostająca w strukturach Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK) i przynosząca straty kopalnia Makoszowy w Zabrzu, jedynie do końca tego roku może korzystać z dopłat do strat produkcyjnych. Aby dalej działać, musiałaby osiągnąć rentowność.

W tej sytuacji SRK w ostatnich dniach zebrała oferty pracy w kopalniach Polskiej Grupy Górniczej, Jastrzębskiej Spółki Węglowej i swoich oddziałach. Spółka uruchomiła też akcję informacyjną na ten temat, akcentując m.in., że dostępnych miejsc pracy jest więcej, niż obecnie liczy załoga zabrzańskiego zakładu.

W środę działające w Makoszowach związki rozpoczęły masówki informacyjne, a także anonimowy sondaż wśród górników (związkowcy określili go jako referendum - PAP). Jak wyjaśniał Banisz, pracownicy odpowiadali na pytanie, czy chcą zostać w Makoszowach, czy chcą odejść w ramach alokacji na inne kopalnie.

W piątek wieczorem szef zakładowej Solidarności poinformował PAP, że frekwencja wyniosła 84 proc., a 98 proc. głosujących opowiedziało się za pozostaniem w Makoszowach.

Wakacje na giełdzie

Pytany, co oznacza ten wynik, związkowiec odpowiedział: Protesty. W poniedziałek spotykamy się w radzie sekcji (górnictwa węgla kamiennego - PAP) Solidarności i będziemy podejmować decyzje - zapowiedział.

Na pewno, jak rząd się nie ugnie przed kopalnią Makoszowy, pan minister (wiceminister energii Grzegorz - PAP) Tobiszowski, to zaczną się protesty pod ziemią, pod biurem poselskim pana ministra Tobiszowskiego lub w Warszawie - takie są początkowe plany - powiedział PAP Banisz.

Już wcześniej związkowcy z Makoszów relacjonowali, że atmosfera jest tam coraz bardziej napięta. Przedstawiciele zakładowej "S" uważają, że zakaz udzielenia pomocy publicznej dla Makoszów od początku przyszłego roku to krok w kierunku zamknięcia kopalni - jedynej, która nadal wydobywa węgiel w ramach SRK.

W piątkowym komunikacie SRK przekazała, że w 2016 r. Makoszowy zostały wsparte kwotą ok. 140 mln zł dopłat do strat produkcyjnych.

Najnowsze symulacje potwierdzają, że kopalnia nie jest w stanie funkcjonować bez dalszej pomocy ze strony państwa. W sytuacji gdy kopalnia Makoszowy może korzystać z dopłat do strat produkcyjnych jedynie do końca 2016 r., konieczne jest sprawne przeprowadzenie akcji proponowania nowych miejsc pracy - uzasadniła podjęte działania spółka.

Jak wynika z informacji SRK, w kontekście sytuacji Makoszów PGG zaproponowała już 1748 miejsc pracy (338 pracowników może zatrudnić pobliska kopalnia Ruda, 650 kopalnia Piast-Ziemowit, 452 kopalnia ROW, a 308 - Bolesław Śmiały). Pracowników - według SRK - potrzebuje też najbliższa Makoszowom kopalnia Knurów-Szczygłowice z JSW.

Oferty tych dwóch spółek mają obejmować pełną paletę stanowisk we wszystkich działach: górniczym, mechanicznym, elektrycznym czy wentylacji. Dalszych kilkaset miejsc pracy oferuje w swoich oddziałach SRK. Kopalnia Makoszowy zatrudnia obecnie ok. 1,4 tys. osób.

Wynika z tego, że ofert pracy jest zdecydowanie więcej niż pracowników kopalni - zaznaczyła SRK. Przypomniała też, że umowa społeczna, zawarta 17 stycznia 2015 r., zagwarantowała - na wypadek niepowodzenia procesów inwestorskich - pracę wszystkim pracownikom Makoszów.

W poniedziałek rano w budynku tzw. nowej dyrekcji Makoszów ma zacząć działać punkt konsultacyjny, w którym specjaliści ds. zatrudnienia i płac, pracownicy PGG i JSW, mają odpowiadać na pytania górników. SRK rozwiesiła na terenie kopalni plakaty, a na znajdującym się w cechowni telebimie wyświetlać będzie podstawowe informacje dotyczące możliwości podjęcia pracy w innych kopalniach. Informacje znalazły się też na stronie internetowej srk.com.pl.

W listopadzie przedstawiciele załogi kopalni Makoszowy prosili o pomoc odwiedzającego Zabrze prezydenta Andrzeja Dudę, a w Barbórkę pikietowali przed domem premier Beaty Szydło w Przecieszynie, w gm. Brzeszcze (Małopolskie). (PAP)

mtb/ son/ gma/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (28)

dodaj komentarz
~Drzebicki
Nikt nie wini gornikow ktorzy ciezko pracuja pod ziemia ale pogoncie tych pasozytow ze zwiazkow ! Bo to jest wielka grupa zerujacych tez i na waszej pracy !
~Leśny
Nie podoba się praca, zarobek, to co macie- droga wolna, po co zarząd się z nimi patyczkuje? Tylu innych, wykwalifikowanych górników tylko czeka na przeniesienie z tych zagrożonych zamknięciem. Proszę ich brać, hołotę związkowców i leni roszczeniowców śmierdzących za bramy. Będzie spokój i sprawiedliwość.
Płacić nagrody z ZYSKÓW
Nie podoba się praca, zarobek, to co macie- droga wolna, po co zarząd się z nimi patyczkuje? Tylu innych, wykwalifikowanych górników tylko czeka na przeniesienie z tych zagrożonych zamknięciem. Proszę ich brać, hołotę związkowców i leni roszczeniowców śmierdzących za bramy. Będzie spokój i sprawiedliwość.
Płacić nagrody z ZYSKÓW a jak nie ma zysków to zero im dać. To jest gospodarność na zasadach ekonomii.

pogonić, pogonić, niech wreszcie będzie spokój z tymi roszczeniowcami. Potem zaskoczenie, że społeczeństwo ich nie lubi, społeczeństwo nie szanuje górników itd itp. Dlaczego? Muszę odpowiadać?
~tymon
szczerze, cieszcie sie ze macie gwarancje pracy, nikt wam nie mowil ze bedzie lekko, nie ptorafiliscie wyfedrowac zysku to co sie dziwicie i tak sie z wami cackaja
~nie-oszołom
DOŚĆ już dotowania nierentownych kopalni z pieniędzy podatników (moich i Twoich)!!! DOŚĆ już ulegania ekstremalnym postawom roszczeniowym niereformowalnych związków górniczych!!!
~marek
najdalej to 60 km a nawet nie, do tego aktualnie sa prowadzone rozmowy z innymi spolkami gorniczymi ktore bardzo by chciały przygarnac załogi z Makoszów
~cix
Do suweren
50 km to daleko?
Do Warszawy z Łodzi ci Radomia codziennie przyjeżdżają
~suweren
PGG podaje 1700 miejsc pracy tylko ze to jest 50-70 km od ZABRZA
~niesterowany
Znam osobiscie jednego związkowca z innej branzy i juz nieistniejącego zakładu. Po chwilowej traumie jakos sobie poradził bez przeszłego łatwego zycia. Głupi nie jest. Zerował na głupocie innych ;-D . Mozna też w inny sposób pracować ale najłatwiej drzeć ryja i mącic.
~olo
Działania Szydło doprowadzą do tego iż nasza energia z węgla będzie najdroższa w Europie ale suweren zapłaci za wszystko.
~Marek
W Orange zostanie w 2017r zwolnionych (tzw.odejścia dobrowolne) ponad 1000 osób. I nikt im nie proponuje innych miejsc pracy. A prawo do emerytury nie mają e wieku 45~50 lat jak górnicy, tylko 65 lat dał mężczyzn.
Czy tym górnikom w d.... się nie przewraca. Oj, przewraca i to bardzo.

Powiązane: Górnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki