REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zniszczenia po huraganach: Tracą właściciele samochodów, ale nie koncerny

2005-10-05 06:07
publikacja
2005-10-05 06:07
Dodaj Bankier.pl w Google
Po zniszczeniach spowodowanych przez huragany Katrina i Rita nad Zatoką Meksykańską, ceny ropy najpierw poszybowały w górę, a potem nieco spadły. Pomogły obietnica kartelu OPEC, że gotów jest zwiększyć wydobycie ropy o 1,5 mln baryłek dziennie. Ma to uczynić głównie Arabia Saudyjska, ale gotowa do pomocy jest także Libia. Za wszystko zapłacili jednak posiadacze samochodów, a nie koncerny naftowe, których zyski nadal rosną i to w błyskawicznym tempie.

Wielkie koncerny naftowe, jak Exxon Mobile, BP, Royal Dutch Shell czy Chevron i francuski Total nie mogą więc narzekać. Straty w urządzeniach wydobywczych i produkcyjnych rekompensują im wysokie ceny paliw. - Ich stratom z reguły towarzyszy znaczny wzrost marży - mówi Jon Rigby, analityk londyńskiego banku USB, śledzący europejskie firmy naftowe. Dlatego zaleca inwestorom kupowanie akcji BP i Total oraz „neutralną” postawę wobec walorów Shella, gdyż firma straciła na wiele miesięcy duże pole naftowe Mars w Zatoce Meksykańskiej, w przygotowanie którego do eksploatacji zainwestowała ponad 1 mld dolarów. Dotychczas pole zapewniało jej 40 proc. wydobycia w tym rejonie. Niemniej akcje Shella w porównaniu z cenami przed atakiem Katriny, czyli z końca sierpnia i tak wzrosły o 4 proc. i dochodzą obecnie do 64,75 dolara za sztukę, chociaż Exxonu i BP oraz Total podskoczyły nawet o 6-9 proc. W sumie zatonęło jednak 50 platform. Na szczęście atak kolejnego huraganu Rita z 24 września nie był już tak groźny.

- Sektor naftowy jakoś sobie poradził i wygląda na to, że rafinerie będą nieczynne tylko tygodnie, a nie miesiące - mówi David Pursell z firmy naftowej Pickering Energy Partners w Houston. Zdążono bowiem zamknąć 15 rafinerii w Teksasie i Luizjanie nim nadszedł huragan. Ropa z Zatoki stanowi 30 proc. jej wydobycia w USA, a rafinerie w Teksasie zapewniają 26 proc. produkcji krajowej paliw. Teraz są w większości nieczynne, choć nie zniszczone, ale poważnym uszkodzeniom uległy platformy wydobywcze, w tym ogromna Typhoon należąca do firmy Chevron. - Problemem będzie więc wydobycie ropy na morzu - mówi Purcell. Dlatego m.in. prezydent Bush zapowiedział uwolnienie rezerw strategicznych Ameryki.

Także na pół gwizdka pracują rurociągi paliw. Największy na świecie ich użytkownik firma Colonial Pipeline Co. przyznaje, że jej urządzenia biorące początek w Houston i Pasadenie wykorzystywane były najpierw tylko w 42 proc., ale pod koniec września ruszyły już z mocą 72 proc. Spowodowało to znów skok cen benzyny do 2,80 za galon (3,8 litra), ale na początku września, gdy szalał huragan Katrina, jej cena przekraczała 3 dolary za galon. Niemniej Dow Jones Index związany z ropą w tym roku już wzrósł o 40 proc. w porównaniu z tym samym okresem 2004 roku.

Dlatego choć koncerny naftowe walczą ze skutkami żywiołów, wysokie zyski, jakie osiągają, wystawiają je na ataki polityków. Szczególnie dotyczy to wysokich cen paliw w Europie, gdzie Exxon, Shell, BP i Total prowadzą wielkie interesy. Już francuski minister finansów Thierry Breton zagroził im wprowadzeniem podatku spekulacyjnego. Może to przyhamowało apetyty koncernów, gdyż cena ropy typu Brent na giełdzie w Londynie spadla do 62 dolarów za baryłkę, gdy po ataku Kariny dochodziła do 69 dolarów. - Ludzie uznali, że coś się wydarzyło i jako konsumenci nie mogą biernie przyglądać się temu - mówi Navin Nayak z US Public Interest Research Group, amerykańskiej organizacji konsumenckiej.

Z drugiej strony na żywiole paradoksalnie skorzystały wielkie koncerny. Kongres USA rozważa zmianę przepisów o udostępnieniu nowych obszarów do poszukiwań ropy. Oznaczałoby to przybliżenie jej źródeł dostaw, a tym samym potanienie wydobycia. - Katrina i Rita zwróciły nam uwagę, że znaczna część amerykańskiej infrastruktury energetycznej skupiona jest na stosunkowo niewielkim obszarze geograficznym - mówi Charles Swanson, szef działu energii Ernst & Young. - Mamy więc jeszcze jeden poważny powód, aby spojrzeć na problem serio - dodaje.

Adam Wolski
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: pknorlen

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki