Miniony tydzień był udany dla złotego ze względu na nieoczekiwane posunięcie Rady Polityki Pieniężnej. Władze monetarne wbrew powszechnym oczekiwaniom nie obniżyły stóp procentowych, co wzmocniło polską walutę. Dzisiejsza inflacja znacznie przekracza dopuszczalny poziom, przez co obecnie nie istnieje przestrzeń do obniżek stóp procentowych nawet w obliczu słabnięcia wzrostu gospodarczego. Polska gospodarka nie potrzebuje tańszego kredytu, lecz rozwiązania problemu inflacji.
![]() | » Milowy krok w kierunku końca kryzysu |
Po umocnieniu w minionym tygodniu poniedziałek przynosi osłabienie złotego. Za euro należy zapłacić dzisiaj niemal 4,08 złotego a za dolara blisko 3,15 złotego. Frank szwajcarski kosztuje poniżej 3,37 złotego.
Za przeceną złotego stoi pogorszenie nastrojów na rynkach finansowych wywołane przez porcję niepokojących informacji gospodarczych. Na początek rozczarował indeks nastrojów europejskich inwestorów. Ponadto na rynki napłynęły kolejne kiepskie dane z niemieckie gospodarki. Po gorszych od prognoz danych o zamówieniach w przemyśle, dzisiaj słabiej zaprezentowały się dane o produkcji.
Inwestorów zaniepokoiły w dodatku prognozy Banku Światowego dla azjatyckich gospodarek. Zgodnie z najnowszymi przewidywaniami wzrost chińskiego produktu krajowego brutto zwolni do zaledwie 7,7 proc. wobec 8,2 proc. Stąd przecena euro, które spadło poniżej 1,30 dolara do 1,2965 dolara.
Piotr Lonczak
Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl




























































