Na wstępie należy zaznaczyć, że dzisiejsze osłabienie dolara nie jest ani silne, ani przełomowe. Kurs EUR/USD rośnie ledwie o 0,4%, a Indeks Dolara spada o niespełna pół procent.
Tym niemniej reakcja na rynkach surowcowych jest zdecydowana. Ropa drożeje o blisko 2%, a metale przemysłowe po przeszło 1%. Świetnie radzą sobie też platyna i pallad, które zyskują na wartości odpowiednio 1,1% i 1,9%. O godzinie 14:30 uncja złota była wyceniana na 1115,72 dolarów, a więc o 1,4% wyżej niż w poniedziałek.
„Świat zaczął być pogardliwy wobec papierowych walut w ogólności i kolektywnie wyciąga ręce po złoto, które jest dostępnym i wiarygodnym pieniądzem” – stwierdził Dennis Gartman, zarządzający funduszem hedgingowym cytowany przez Bloomberga.
Złotu sprzyja niepewność dotycząca przyszłości Grecji. Sygnały płynące z Brukseli są niejednoznaczne – unijni politycy mówią, że pomogą, ale równocześnie każą greckiemu ograniczyć gigantyczny deficyt budżetowy. A o cięciach w wydatkach socjalnych Grecy nawet nie chcą słyszeć i wychodzą na ulice. Wygląda więc, że już niedługo czeka nas albo pierwsze bankructwo w strefie euro, albo pierwsza europejska akcja ratunkowa dla upadającego członka unii monetarnej. Oba te scenariusze podważają zaufanie do papierowego pieniądza i zwiększają popyt na metale szlachetne.
K.K.



























































