REKLAMA

Zatory płatnicze, czyli łańcuszki nieszczęścia

2014-04-27 12:08
publikacja
2014-04-27 12:08
Zatory płatnicze, czyli łańcuszki nieszczęścia
Zatory płatnicze, czyli łańcuszki nieszczęścia
/ ingimage

Czy to stały element polskiego krajobrazu biznesowego? Ich skutki znane są wielu polskim przedsiębiorcom, natomiast jakie są ich prawdziwe przyczyny? A co ważniejsze - jak im skutecznie przeciwdziałać? Zatory płatnicze, zwane również łańcuszkami nieregulowanych płatności, gdzie jedno ogniwo pociąga za sobą drugie, to nic innego aniżeli ekonomiczne zdarzenie. Polega ono na kumulacji zadłużeń, jak i przekazywaniu ich na kolejnych kontrahentów w relacjach handlowych.

Zatory częstokroć powodowane są przez duże firmy i przenoszone na coraz to mniejsze podmioty gospodarcze, niejednokrotnie kończące się na szeregowych pracownikach firm, którym to pracodawca nie jest w stanie wypłacić należnych im pensji, właśnie ze względu na wspomnianą wcześniej kumulację. Zjawisko zatorów płatniczych do niedawna systematycznie narastało w Polsce, choć w ostatnim czasie, w związku z szeregiem uregulowań prawnych i większą świadomością polskich firm, powoli zaczęło się zmniejszać. Dobrze byłoby dla naszej gospodarki, aby ten trend utrzymać.


Ogniska zapalne


W pierwszej kolejności należałoby się zastanowić, co powoduje zatorowość w obiegu faktur. Czynnikami prowadzącymi do zatorów płatniczych najczęściej są aspekty finansowe, nierzadko też zasady moralne. Często występują w ścisłym połączeniu. Dodatkowym czynnikiem powodującym kumulację nieuregulowanych płatności jest chaos organizacyjny panujący w przedsiębiorstwach. Doprowadza on niejednokrotnie do zagubienia faktur oraz problemów natury księgowej.


Wydłużony termin = kredyt


Omawiając zatory płatnicze należy najpierw zwrócić uwagę, iż nieterminowe regulowanie zobowiązań podobne jest do nieoprocentowanego lub niskooprocentowanego kredytu, czy też pożyczki. W ten sposób podmioty gospodarcze zalegające z płatnością mogą tymczasowo finansować swoją działalność lub przez pewien okres czasu mogą inwestować posiadane środki. Korzystają z tego instrumentu najczęściej potężne koncerny, gdyż małe firmy współpracujące z potentatami boją się naliczać i domagać się należnych im odsetek. Powodem tego jest strach o swoją przyszłość i relacje z potężniejszymi od siebie graczami. Firmy sektora MSP nie zdają sobie sprawy z tego, że zezwalając na taką politykę wielkich firm, sami zacieśniają sobie pętlę na szyi i oczekują na swoje pieniądze niekiedy w terminach dochodzących do roku. Jednocześnie duże firmy bez zastanowienia korzystają z tego typu udogodnień i rozwiązań, nie dostosowując swych praktyk do etyki i moralności, a przede wszystkim rzetelności biznesowej. Uważają, że skoro rozdają karty na rynku, mogą dyktować warunki – i najczęściej faktycznie reguła ta się sprawdza.


Nakręcająca się spirala


Bywa również tak, iż jeden podmiot nie płaci drugiemu, gdyż sam nie otrzymał od swojego kontrahenta należnych mu środków. W ten sposób problem zatorów dotyka firm sektora MSP, które analogicznie do swoich dużych partnerów, wymagają od odbiorców wydłużonych terminów płatności. Firmy na kolejnych szczeblach  tej drabiny nieterminowych płatności zasłaniają się kryzysem, spadkiem popytu czy też wzrostem kosztów prowadzenia swej działalności. Ryzyko pojawienia się zatoru płatniczego pojawia się również w sytuacji zastoju gospodarczego lub w przypadku szybko postępującej inflacji, czy też w momencie, gdy podmiot gospodarczy zobowiązany jest przez prawo do odprowadzenia podatku VAT przed otrzymaniem środków od swych kontrahentów.


Gospodarczy hamulec


Omówiwszy przyczyny zatorów płatniczych, należałoby się zastanowić, jakie są ich skutki. Najgorszym z możliwych wydaje się być likwidacja bądź upadłość przedsiębiorstwa, które nie potrafiło sobie poradzić z utraceniem płynności finansowej. Idzie za tym wzrost bezrobocia związany z redukcjami etatów w firmach, które wpadły w pułapkę zatorów. Inne podmioty, stawiające na przetrwanie, pogłębiają swe zobowiązania wobec skarbu państwa, nie regulując płatności wobec urzędu skarbowego czy też ZUS’u, co też najczęściej prowadzi do sporych kłopotów finansowych i pogłębiania się wewnętrznego kryzysu firmy. Śmiało zatem powiedzieć można, iż zatory są barierą rozwoju, a wszystkie wymienione powyżej skutki prowadzą do hamowania gospodarki.


Nie ma sytuacji bez wyjścia


Istnieje wiele sposobów zwalczania zatorów płatniczych, począwszy od prawodawstwa, przez usługi firm i instytucji z sektora obrotu wierzytelnościami, kredyty bankowe, faktoring, kończąc na staraniach mających na celu pogłębianie świadomości przedsiębiorstw z zakresu prawa czy finansów. W ostatnim czasie prawodawstwo wyszło naprzeciw firmom małym, które nie radzą sobie z nierzetelnymi kontrahentami.


Wdrożono zmiany w przepisach. Jedne dotyczą tzw. „ulgi za złe długi z podatku VAT”, gdzie przedsiębiorca, któremu nie zostały zapłacone faktury może już po 150 dniach (a nie jak dotychczas - po 180 dniach) skorygować odprowadzany podatek. Została również wprowadzona w życie ustawa mówiąca o terminach płatności. Terminy zapłaty pomiędzy przedsiębiorstwami nie powinny przekraczać 60 dni kalendarzowych. Ustawa daje wierzycielowi możliwość naliczania odsetek ustawowych – 13 proc. w skali roku – w przypadku umów z terminem płatności dłuższym niż 30 dni, jako tzw. opłatę za kredyt kupiecki. Odsetki te naliczać można od 31 dnia po spełnieniu świadczenia niepieniężnego i doręczeniu faktury, aż do dnia zapłaty i nie dłużej niż do terminu wymagalności świadczenia pieniężnego. Jeśli dłużnik po 60 dniach dalej nie zapłaci, naliczać można odsetki za zwłokę – 11,5 proc. w skali roku. Takimi przepisami władze państwowe zachęcić chcą do ustalania krótszych terminów płatności i do szybszego płacenia faktur. Niestety ustawa ta wydaje być się martwą z uwagi na to, iż przedsiębiorcy nie chcą narażać na szwank swych kontaktów handlowych i nie korzystają z tego prawa.
Przyśpieszenie postępowań sądowych również powinno zmniejszyć zatorowość i przyspieszyć proces odzyskiwania należności. Niekiedy jednak trzeba czekać kilka miesięcy na wydanie nakazu zapłaty.


Coraz więcej skutecznych narzędzi


Kolejnym środkiem niwelującymi zatorowość płatniczą jest korzystanie z usług firm sektora obrotu wierzytelnościami. Firmy takie w swoich ofertach proponują szeroki wachlarz usług, począwszy od zapobiegawczych, do których należą monitoring płatności, wywiady na temat sytuacji finansowej i rzetelności płatniczej kontrahentów, stosowanie pieczęci prewencyjnych, ubezpieczenia wierzytelności czy też wszczęcie procesu prewindykacyjnego – ponaglającego dłużników, poprzez usługi typowo windykacyjne związane z powierniczymi przelewami wierzytelności, negocjacjami w imieniu wierzyciela, czy też zakupem wierzytelności, a kończąc na usłudze faktoringu, która staje się coraz bardziej popularna wśród przedsiębiorców. Usługa ta polega na szybszym spieniężeniu niewymagalnych jeszcze faktur. Również popularny wydaje się być Krajowy Rejestr Długów, do którego wpisanie dłużnika przez wierzyciela znacząco przybliża wierzycielowi zapłatę należności, utrudniając dłużnikowi zaciąganie zobowiązań bankowych.


Wydaje się jednak, iż to usługi bankowe są najczęściej wykorzystywane w przypadku nie radzenia sobie z zatorami płatniczymi. Zdecydowana większość przedsiębiorstw ratuje się zaciągając kredyty obrotowe pozwalające na bieżące prowadzenie działalności. Również banki proponują klientom wyżej wspomniane usługi faktoringowe.


DIY, czyli Do It Yourself


Ostatnim, a zarazem najtańszym, sposobem działania firm w przypadku zatorów płatniczych jest własna inicjatywa. Firmy samodzielnie radzą sobie z zatorami gównie profilaktyką polegającą na współpracy tylko i wyłącznie z zaufanymi i rzetelnymi kontrahentami lub stosując stosowne zapisy w umowach sankcjonujące potencjalnych dłużników (naliczanie kar umownych, informacje o dochodzeniu odsetek, o możliwym wpisie do KRD lub też o prawdopodobnym przekazaniu sprawy do firm windykacyjnych, czy też kancelarii prawnych). Wierzyciele zatorami podnoszą również zakres swej wiedzy na temat radzenia sobie z problemami finansowymi, uczestnicząc w przeróżnych szkoleniach lub też samodzielnie podnosząc swoją wiedzę w tematyce windykacyjnej, prawnej oraz podatkowej.


Jak widać problem zatorów płatniczych jest bardzo powszechny w Polsce, a ich przyczyny potrafią być przeróżne. Istnieje jednak wiele sposobów radzenia sobie z nimi, używając własnych możliwości czy też korzystając z szeregu usług firm zajmujących się profesjonalnie tego typu problemami i ich niwelowaniem. Na szczęście, od pewnego czasu w Polsce zauważany jest powolny regres zjawiska zatorowości w relacjach biznesowych, co napawa przedsiębiorców pozytywnym myśleniem o sensie prowadzenia działalności w naszym kraju. Nie należy jednak polegać tylko na przesłankach mówiących o poprawie sytuacji, lecz uważnie monitorować stan finansów firmy i pragmatycznie podchodzić do kwestii zarządzania wierzytelnościami.


Tomasz Kiczka, Kierownik Zespołu Telewindykacji w Pragma Inkaso SA

Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Windykacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki