Prokuratura Okręgowa w Gdańsku postawiła pięciu osobom zarzuty udziału w grupie przestępczej oferującej bezprawnie pośrednictwo w udzielaniu kredytów bankowych. Grupa oszukiwała zarówno banki, jak i pożyczkobiorców, wyłudzając od tych drugich co najmniej 1,6 mln zł.
O postawieniu zarzutów w tej sprawie poinformował w czwartek Dział Prasowy Prokuratury Krajowej (PK). Jak podano, wśród pięciu osób, którym postawiono zarzuty, jest trzech mężczyzn i dwie kobiety, w tym małżeństwo, które - zdaniem prokuratorów - miało kierować przestępczym procederem.
Wszystkim podejrzanym prokuratura postawiła zarzuty oszustwa dotyczącego mienia znacznej wartości. Małżeństwu, które miało szefować gangowi, poza kierowaniem zorganizowaną grupą przestępczą zarzucono też pranie brudnych pieniędzy.
Podejrzanym grozi do 15 lat więzienia. Małżonkowie i jeszcze jedna osoba z grupy zostali - na wniosek prokuratury - decyzją sądu tymczasowo aresztowani. Wobec dwojga pozostałych podejrzanych zastosowano dozory policji, poręczenia majątkowe i zakazy opuszczania kraju.

Jak poinformowała PK, zatrzymaniom podejrzanych towarzyszyły przeszukania, które policja przeprowadziła w 21 lokalach w całym kraju. "Były to głównie biura, w których świadczono przestępcze usługi" poinformowała PK.
Prokuratura wyjaśniła, że ze zgromadzonych w śledztwie dowodów wynika, iż podejrzani świadczyli usługi pośrednictwa kredytowego mimo braku stosownych uprawnień. "Prowadzili działalność z wykorzystaniem biur funkcjonujących na terenie całego kraju" poinformowała PK.
Sprawcy mieli wprowadzać w błąd banki, przedkładając im podrobione lub przerobione dokumenty dotyczące sytuacji majątkowej osób ubiegających się o kredyty. "Dokumenty te miały istotne znaczenie dla udzielenia kredytu" zaznaczyła PK.
Z kolei kredytobiorców nierzetelnie informowano o warunkach zawieranych umów, w tym wysokości kredytów i rat kredytowych. Już po uruchomieniu kredytu, niezgodnie z warunkami umowy zawartej przez pośredników, "zobowiązywano kredytobiorców do dokonywania opłat tytułem obniżenia rat kredytu lub gwarancji jego spłaty". "Opłaty te w wysokości od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych wpływały na konta podmiotów zarządzanych lub kontrolowanych przez osoby kierujące grupą przestępczą" poinformowała PK.
Jak podała prokuratura, w śledztwie natrafiono na siedem spółek utworzonych specjalnie na potrzeby przestępczego procederu.
Zdaniem prokuratury od lutego 2017 r. do stycznia 2019 r. przestępcy wyłudzili od 88 pokrzywdzonych ponad 1,6 mln złotych - tych czynów dotyczą zarzuty postawione członkom gangu. PK podała jednak, że analizy innych kont bankowych wykorzystywanych przez podejrzanych wskazują, że pokrzywdzonych mogło zostać ponad 400 osób, które straciły łącznie ponad 6 mln zł.
PK wyjaśniła, że przestępcy wykorzystywali zaufanie klientów i ich trudną sytuację finansową. "W większości były to osoby szukające możliwości spłaty zadłużenia poprzez wzięcie kredytu konsolidacyjnego" podała PK.
Prokuratura poinformowała też, że w śledztwie "podjęto działania mające na celu uniemożliwienie prowadzenia dalszej działalności podmiotów wykorzystywanych w przestępczym procederze". "W tym celu skierowano informacje do KNF, UOKIK oraz Związku Banków Polskich" podała PK. (PAP)
autor: Anna Kisicka
aks/ wus/



























































