REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zarząd JSW zapewnia, że nie będzie dyscyplinarnych zwolnień działaczy związkowych

2015-01-29 22:39
publikacja
2015-01-29 22:39
Dodaj Bankier.pl w Google

Zarząd JSW odstępuje od zamiaru rozwiązania umów o pracę z działaczami związkowymi KWK Budryk - poinformowali w czwartek wieczorem dziennikarzy prezes JSW Jarosław Zagórowski i przewodniczący rady nadzorczej spółki Józef Myrczek. Związkowcy nie widzą możliwości zakończenia strajku.

Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej - jak poinformował Zagórowski - odstępuje też od "zasad przyznawania posiłków profilaktycznych, będących przedmiotem sporu zbiorowego".

Wspólne posiedzenie zarządu i rady nadzorczej JSW trwało w czwartek ponad sześć godzin.

Zarząd i rada uzgodniły też - jak wynika z przyjętego stanowiska - że "w obecnej sytuacji konieczne jest podjęcie rozmów między pracodawcą a stroną społeczną".

Wakacje na giełdzie

Po zakończeniu posiedzenia rady nadzorczej rzecznik Wspólnej Reprezentacji Związków Zawodowych w JSW Piotr Szereda poinformował PAP, że związkowcy nie widzą obecnie możliwości zakończenia strajku.

Rano z radą nadzorczą spotkali się przedstawiciele działających w spółce związków zawodowych, które koordynują trwający od środy w spółce bezterminowy strajk. Wieczorem, jeszcze przed ogłoszeniem stanowiska po spotkaniu zarządu i RN JSW, związkowcy informowali PAP, że przede wszystkim domagają się rezygnacji z planów zwolnienia dziewięciu związkowych liderów z należącej do JSW kopalni Budryk oraz odwołania Zagórowskiego.

Wiceprzewodniczący Solidarności w JSW Roman Brudziński mówił, że jedynym efektem, który mógłby zmienić obraz trwającego strajku, jest rezygnacja ze zwolnienia związkowców z Budryka oraz "odwołanie Zagórowskiego". "To są rzeczy, które są na dzień dzisiejszy praktycznie postawione na ostrzu noża nie tylko przez nas, tylko przez całe załogi" - zaznaczył wiceszef Solidarności w JSW.

Na godz. 20 związkowcy zwołali posiedzenie sztabu protestacyjno-strajkowego. Mieli uzgadniać formy dalszej akcji strajkowej w perspektywie weekendu oraz ew. jej zaostrzenie - od poniedziałku.

"Jeżeli tylko jeden facet może podpalić cały Śląsk, gratulujemy rządzącym takiego podejścia" - uznał Brudziński, nawiązując do możliwości pozostawienia Zagórowskiego na stanowisku.

Od środy w kopalniach JSW trwa bezterminowy strajk. Jak podają związki, ma on charakter rotacyjny i odbywa się na powierzchni - górnicy nie zjeżdżają pod ziemię; jedynie część załóg zabezpiecza wyrobiska.

W czwartek zarząd JSW wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że strajk jest "nielegalny w rozumieniu Ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych" - związki nie wyczerpały bowiem ustawowych procedur.

Zarząd JSW ogłosił niedawno plan oszczędnościowy przekonując, że jest on konieczny, aby trwale poprawić kondycję firmy. We wtorek w kopalniach spółki zakończyło się dwudniowe referendum, w którym 98 proc. głosujących poparło akcję protestacyjną. Zarząd podkreśla m.in., że referendum nie dotyczyło przedmiotu trwającego już wcześniej w spółce sporu zbiorowego. "Postulaty strajkowe daleko odbiegają od przedmiotu toczącego się sporu" - podkreśliła spółka.

Protestujące związki sformułowały pięć postulatów. Domagają się m.in. rezygnacji z planów zwolnienia dziewięciu liderów związkowych za nielegalny - według JSW - styczniowy strajk w kopalni Budryk. Chcą odwołania zarządu, któremu zarzucają nieudolność i powołania nowego. Oczekują wycofania decyzji o wypowiedzeniu trzech obowiązujących w spółce porozumień zbiorowych (dot. deputatu węglowego, wzrostu stawek płac oraz zawartego przed debiutem giełdowym JSW), a także objęcia pracowników kopalni Knurów-Szczygłowice zasadami, jakie obowiązują pracowników w pozostałych kopalniach firmy. Ostatnie żądanie to likwidacja spółki JSW Szkolenie i Górnictwo oraz przyjęcia zatrudnionych tam bezpośrednio do JSW. (PAP)

mtb/ pś/ gma/ mhr/ mag/ pel/ pr/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~Akcjonariusz
Po co prezes i rada nadzorcza, skoro związkowcy i tak robią co chcą? Przecież jasne jest, że każdy związkowiec i pracownik, który w takiej sytuacji popiera strajk przyczynia się do upadku kopalni w perspektywie czasu. Kopalnie skończą jak Tonsil. Drodzy nasi utrzymankowie w kopalniach, może czas pomyśleć o przyszłości a nie tylko Po co prezes i rada nadzorcza, skoro związkowcy i tak robią co chcą? Przecież jasne jest, że każdy związkowiec i pracownik, który w takiej sytuacji popiera strajk przyczynia się do upadku kopalni w perspektywie czasu. Kopalnie skończą jak Tonsil. Drodzy nasi utrzymankowie w kopalniach, może czas pomyśleć o przyszłości a nie tylko o tym co będzie jutro!!!
~Gość
Czy mineły już czasy że obietnice i umowy się dotrzymywało.Dlaczego nie protestowałeś gdy zmuszano JSW do kupna nierentownych zakładów .Dlaczego bezmózgowia rządzą wydają pieniądze nie na to co potrzebne aby zapewnić tańsze wydobycie lecz na to za co ma się prowizje

Powiązane: Górnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki